Pamiętasz te 24 kultowe przedmioty, które były w domach naszych babć?

Pamiętasz te 24 kultowe przedmioty, które były w domach naszych babć?

Wprawdzie Dzień Babci już za nami, ale niezależnie od daty w kalendarzu warto czasem myślami wyruszyć w sentymentalną podróż i przypomnieć sobie czasy dzieciństwa, kiedy to odwiedzaliśmy domy ukochanych dziadków. Pamiętacie jeszcze charakterystyczne sprzęty AGD, przedmioty z czasów PRL, które były na wyposażeniu mieszkania Waszych dziadków?

Kamila Mrozek
28.01.2019, 23:33

Niektóre z nich można jeszcze znaleźć na starych strychach, inne dostępne w komisach i na pchlich targach cieszą się dużym wzięciem. Ciekawe, ile z 24 przedmiotów przedstawionych poniżej na zdjęciach będziecie pamiętać? Jeśli nie wszystkie to zapewne…jesteście młodsi od nas i Wasi dziadkowie mają już nowocześniejsze sprzęty w swoim przytulnym mieszkanku…Zatem nie ma się co przejmować i można z tym większym zainteresowaniem przejrzeć kolejne "eksponaty" z naszej babcinej galerii...

Drewniane maselnice, bańki na mleko, tary do prania, makatki z haftami - to tylko niektóre z przedmiotów z życia codziennego naszych babć. Sprzęty z dawnych lat współczesnym dzieciakom mogą wydawać się prymitywne, śmieszne, kosmicznie wyglądające. Warto jednak organizować podobne wystawy, by pamiętać o przeszłości.

#1 Maszyna do szycia "Łucznik"

© agdlab.pl

Babcia potrafiła załatać dziurę w spodniach, przyszyć naderwane uszko misiowi. Robiła wnukom worki na szkolne kapcie, czasem zwykły płat tkaniny zmieniała w sukienkę na wymarzony bal.

Trudno zapomnieć o talencie babć do robótek ręcznych i szycia. Podczas szycia ogromną pomocą była oczywiście maszyna "Łucznik". Niektóre z babć miały w domach jeszcze maszyny na korbkę, inne cieszyły się wygodą korzystania z maszyny napędzanej pedałem elektrycznym. Czy ktoś z Was ma jeszcze w domu jakiegoś "Łucznika"? My go mamy i maszyna nadal jest sprawna! ;)

#2 Żelazko z duszą

© agdlab.pl

Obecnie takie gadżety kojarzą się głównie z muzealnymi wystawami, dawniej korzystały z nich nasze babcie i prababcie. Jak działały żelazka z tzw. "duszą"? Dusza to była taka żelazna sztabka, którą nagrzewało się w palenisku i wkładało do wnętrza żelazka. Takie urządzenia chyba nie były zbyt funkcjonalne, za to na uwagę zasługuje ich ponadczasowy design...

#3 Sokowirówka

© agdlab.pl

Babcia zawsze dbała o swoje wnuki i w jej spiżarni zawsze było mnóstwo domowych przetworów. Do produkcji soków przydawała się taka oto sokowirówka. Sprzęt wyglądał dość prymitywnie i zajmował w kuchni dużo miejsca, ale zwykle służył przez długie lata.

#4 Pralka "Frania"

© agdlab.pl

Wygladająca dość dziwnie dla współczesnego dziecka "Frania" to elektryczna pralka wirnikowa popularna w Polsce przed upowszechnieniem się w latach 80. XX pralek automatycznych. Niektóre babcie miały nas strychu podobne pralki. Trzymały je tam na wszelki wypadek, nawet już po tym, kiedy na rynek weszły o wiele nowocześniejsze pralki typu "Polar".

#5 Pralka ''Polar"

© agdlab.pl

Taką pralkę można było zobaczyć w wielu domach z czasów PRL. Nasze babcie, mamy robiły w nich co tydzień rodzinne pranie. W porównaniu z dzisiejszymi pralkami "Polarki" wydają się toporne, prymitywne. Dawniej służyły naszym bliskim, działały bez większych usterek przez wiele, wiele lat.

#6 Suszarka do włosów "FEMA"

© archiwumallegro.pl

Pamiętacie jeszcze tą ciężką suszarkę w odcieniu ciemnej wiśni? Na pewno niejedna babcia suszyła nią główkę swojej ukochanej wnusi. Warto wiedzieć, że pokazana na fotce suszarka, to pierwsza wyprodukowana w Polsce ręczna suszarka do włosów.

#7 Lodówka "Polar"

© agdlab.pl

Czy Wasze babcie też gotowały Wam budynie z sokiem malinowym, studziły samodzielnie zrobioną galaretkę "z nóżek", albo częstowały domowym rosołem? Zapewne tak, a do przechowywania tych wszystkich smkołyków służyła im lodówka taka, jak na zdjęciu. "Polary" wyglądały jak kolumbryniaste szafy, ale działały naprawdę długo.

#8 Syfon na naboje

© archiwumallegro.pl

Nic tak nie chłodziło po harcach na podwórku, jak gazowana woda z sokiem, którą częstowała babcia... Do jej przygotowania służył taki oto syfon na naboje. Piliście wodę sodową z takiego urządzenia? Jakiego koloru był syfon, z którego korzystały Wasze babcie?

#9 Prodiż

© wykop.pl

Łapka w górę, kto spośród Was lubił babcine ciasta czy pieczenie z tego dziwnego urządzenia? W latach 80-tych zanim na rynek weszły piekarniki eketryczne prodiże robiły prawdziwą furorę w domowych gospodarstwach. Nasze babcie i mamy potrafiły z nich wyczarować przepyszne wypieki na różne rodzinne spotkania.

#10 Wyciskacz do czosnku

© archiwumallegro.pl

Kiedy wnuczka lub wnusio czuli się "niewyraźnie", babcia miała swój sprawdzony sposób na przeziębienie. Częstowała kromką chleba z domowym smalcem i kiszonym ogórkiem. Pod warstewką smalcu z cebulką krył się drobniutko posiekany świeży czosnek...Taka kanapka była naprawdę pyszna i szybko stawiała na nogi.

#11 Makutra

© archiwumallegro.pl

Trudno zapomnieć smak domowych ciast, zwłaszcza tego drożdżowego placka z kruszonką i rodzynkami, który często robiły nasze babcie. W czym wyrabiały ciasto i zostawiały je pod lnianą ściereczką do wyrośnięcia? Właśnie w takiej kamionkowej misie, któą zwie się makutrą.

#12 Maszynka do mielenia

© allegro.pl

Babcie robiły wspaniałe kotlety mielone, gołąbki, placki ziemniaczane, albo też pierogi z serem. Do mielenia wykorzystywały takie oto ręczne maszynki. Przygotowywanie smakołyków było z nimi bardzo pracochłonne, ale babcia zawsze z uśmiechem na ustach mieliła ser, mięso czy pyszny farsz do domowego obiadu.

#13 Aparat telefoniczny

© twitter.com

Jak wyglądał "praprzodek" naszego smartfona? Mniej więcej tak, jak ten poczciwy czerwony telefon z tarczą. Początkowo posiadanie telefonu było pewnym luksusem, z czasem u babci w domu pojawiła się szafeczka z małym dywanikiem, a na nim taki aparat z słuchawką, sznurem i tarczą do wykręcania kolejnych cyfr numeru telefonicznego. Macie jeszcze w domach podobny relikt przeszłości?

#14 Aparat fotograficzny "DRUH"

© archiwumallegro.pl

Wspomnienia związane z odwiedzinami u babci i dziadka obejmują także błogi, wakacyjny czas, który próbowaliśmy zachować w pamięci, korzystając z ówczesnych, jakże niedoskonałych, ale uroczych aparatów do zdjęć. Przedstawiony na zdjęciu aparat "Druh" był niegdyś jednym z bardziej znanych, polskich aparatów na film, produkowanych już od 1956 r. przez Warszawskie Zakłady Fotooptyczne.

#15 Kredens ze szklaną witryną

© archiwumallegro.pl

Pamiętacie tego rodzaju kredensy, szafy, komody ze sklejek imitujacych lakierowane drewno? Większość naszych babć miała szafy ze szklanymi drzwiczkami, zza których można było podziwiać różnego rodzaju, bardziej lub mniej przydatne kryształowe naczynia, kolorowe bibeloty, zastawę do kawy czy herbaty. W dzisiejszych czasach podobne ekspozycje mogą wydawać się dość kiczowate, ale w czasach dzieciństwa szafa babci kojarzyła się z bogactwem przedmiotów, faktur, kolorów, każdy chciał choć przez chwilę potrzymać figurkę, czy wazonik z kolekcji pieczołowcie skrywanej za szybką...

#16 Stół i krzesła z PRL

© archiwumallegro.pl

Babcia zawsze witała nas z otwartymi ramionami i chętnie sadzała przy stole z krzesłami podobnym do tego, jak ów na zdjęciu. Meble wydawały sięcałkiem zwyczajne, ale po skończonym posiłku można było wykorzystywać je do super dziecięcych zabaw. Między rozstawionymi krzesłami wieszało się koce, a pod stołem można było mieć świetną kryjówkę. Już nigdy więcej nie będzie nam dane przeżyć tego dreszczyku emocji, jaki towarzyszył wesołym harcom między babcinymi meblami...

#17 Fotel wypoczynkowy

© archiwumallegro.pl

Fotele w mieszkaniu babci nie zachwycały wyglądem, ale były nad wyraz wytrzymałe i naprawdę wygodnie się na nich siedziało. Babcia okrywała je kolorymi pledami, albo własnoręcznie haftowanymi narzutkami. Widzieliście "nową-starą" kolekcję retro mebli z Ikei? Znajdziecie w niej fotele łudząco podobne do tych, jakie miały nasze babcie...

#18 Odkurzacz typu "jamnik" marki "Predom"

© gazetalubuska.pl

Odwiedziny babci czasem były okazją do zobaczenia sprzętów o dziwnych kolorach i kształtach. Jednym z nich był podługowaty odkurzacz zwany "jamnikiem". Urządzenie było bardzo głośne i często się psuło, ale porządki z jego wykorzystaniem nigdy nie były dla dziecka pomagającego babci nudną czynnością.

#19 Telewizor "Rubin"

© archiwumallegro.pl

Taki *telewizor był w wielu babcinych domach jednym z najbardziej nowoczesnych, choć także i kłopotliwych sprzętów. Urządzenie produkcji radzieckiej pozwalało wprawdzie cieszyć się czasem z widoków na szklanym ekranie, ale często się przegrzewało, co skutkowało jego niebezpiecznym samozapłonem.

#20 Grzejnik "farelka"

© archiwumallegro.pl

W sezonie jesienno-zimowym babcia niejednokrotnie korzystała z takiego przenośnego grzejniczka. To urządzenie też nie było zbyt bezpieczne, ale wielu wnuków dzięki niemu uniknęło przeziębienia, bawiąc się na zimnej podłodze, czy zajadając budyń z sokiem po kąpieli w wielkiej babcinej wannie...

#21 Wentylator "Zefir"

© allegro.pl

Z kolei w okresie lata babcia wyjmowała z szafki ten niepozorny wiatraczek i zaraz w pokojach robiło się rześko. Jakiego koloru był wentylatorek, który Wy pamiętacie z czasów swojego dzieciństwa?

#22 Radiomagnetofon "UNITRA"

© agdlab.pl

W babcinej kuchni stał często taki taki ciekawy sprzęt radiomagnetofon czyli 2w1 - można było słuchać hejnału z Wieży Mariackiej, "Lata z Radiem", "Sygnałów Dnia", albo... włączyć sobie muzykę ze znalezionej gdzieś w komodzie kasety. Babcia lubiła "Filipinki" i "Irenę Santor", dziadek głośno słuchał piosenek głośnych kapeli podwórkowych...

#23 Przenośna kuchenka elektryczna

© archiwumallegro.pl

Kiedy jechało się babcią na wakacje, albo na działkę, zabranie tego sprzętu było jedną z najważniejszych rzeczy. Płyta takiej kuchenki potrafiła rozgrzewać sie do czerwoności, a całe urządzenie było jak na swoje gabaryty strasznie ciężkie.

#24 Grzałka do wody

© archiwumallegro.pl

W czasach, gdy nikt nie słyszał o czajnikach elektrycznych, a posiadanie ekspresu do kawy było snobizmem bogaczy, często korzystaliśmy z takiej małej grzałeczki. Urządzenie zabierało się też na wakacje, najlepiej od razu z małym garnuszkiem, w którym podgrzewało się grzałką wodę. Herbata zaparzona takim sprzętem miała specyficzny smak, ale kojarzyła się z ciepłem domowego ogniska i babcią, która poiła nas malinową herbatką na przeziębienie...

Czy w domu Waszych babć też były podobne sprzęty?

Jaki przedmiot z babcinego domu wzbudza w Was szczególny sentyment? Może jesteście w posiadaniu któregoś z tych kultowych urządzeń?