25 Najbardziej Żenujących Polskich Reklam Telewizyjnych XXI wieku

25 Najbardziej Żenujących Polskich Reklam Telewizyjnych XXI wieku

Jeśli należysz do osób, które wyłączają telewizor albo zmieniają kanał, kiedy zaczyna się blok reklamowy, zapewne sądzisz że większość reklam jest żenująca. Zgoda, my też tak sądzimy. Jest jednak pewna grupa spotów, które można nazwać hiperżenującymi, do tego stopnia że oglądanie ich sprawia ból, a widz nie wie czy ma się śmiać, czy płakać.

Postanowiliśmy przyjrzeć się polskim spotom reklamowym z ostatnich 20 lat (gdybyśmy cofnęli się dalej, ta lista zrobiłaby się co najmniej dwukrotnie dłuższa) i wybraliśmy te, których zdecydowanie nie chcielibyśmy ponownie widzieć w telewizji. Mamy nadzieję, że nikogo oglądanie tych nagrań nie doprowadzi do rozpaczy, chociaż na wszelki wypadek ostrzegamy, że te materiały są przeznaczone wyłącznie dla ludzi o mocnych nerwach.

1. Selenkoooo… lalala! Jesteś najlepsza!

Do udziału w reklamie został zaproszony popularny aktor Zbigniew Buczkowski. W tej reklamie wszystko jest słabe i nie uratował tego nawet wizerunek znanego artysty.

Ale chyba znamy kogoś, komu ta reklama się spodobała i jej wręcz pozazdrościł. Spójrzcie sami:

2. Galicjanka jest najlepsza!

Prezes rozlewni wody Galicjanka, p. Ryszard Potoniec najwyraźniej tak zafascynował się reklamą Selenki, że postanowił dotrzymać kroku konkurencji i przygotować reklamę swojej wody. Na znaną twarz pieniędzy widocznie nie wystarczyło, więc Pan Prezes sam wystąpił w swojej reklamie. Mamy też niestety wrażenie, że sam pisał scenariusz, robił montaż i podkładał dźwięk…

3. Tena Lady – czy czujesz moje "nietrzymanie"?

Jeśli po obejrzeniu reklam Selenki i Galicjanki, przesadziliście trochę z ilością wypitych płynów, na ratunek przyjdzie Wam Tena Lady. To zdecydowanie jedna z tych reklam, których oglądanie wynosi poziom poczucia żenady na absolutne wyżyny. Szczególnie jeśli oglądamy ją z rodziną przy obiedzie.

A skoro jesteśmy przy obiedzie…

4. Goodbye Appetite – zamień kluseczki na figurę laseczki

Tak, wszyscy to pamiętamy. Ta rymowanka jest tak żenująca, że sama jej obecność w naszych głowach powoduje, iż natychmiast chcemy pomyśleć o czymś innym.

Szybko więc przejdźmy do kolejnej wspaniałej produkcji:

5. Majo, majo!

Pozostajemy w temacie obiadowym, bo na naszym stole pojawia się tym razem Majonez Napoleoński firmy MOSSO, reklamowany przez Krzysztofa Kowalewskiego. Producent twierdzi, że reklama przyjęła się bardzo dobrze i zebrała dobre oceny telewidzów, jednak nie jest dane nam to sprawdzić, bo komentarze do reklamy na profilu YouTube firmy MOSSO zostały wyłączone. Ciekawe dlaczego…

6. Mentos Ice – czy tak wygląda skuteczne odświeżanie?

Po obiedzie zjedzmy Mentosa. Chociaż w sumie… może lepiej nie. Trudno powiedzieć czy ta reklama ma przekonywać do jedzenia mentosów, czy raczej zniechęcać, ale jedno jest pewne: zdecydowanie ciężko się na to patrzy.

Zmieńmy temat, przechodząc do czegoś przyjemniejszego. Może lato, słońce, trawa, piłka nożna?

7. Do wspólnego ogradzania zaprasza…

Ta reklama ma już ponad 10 lat, ale czasy świetności Grzegorza Laty skończyły się o wiele dawniej. Ta reklama jest tak samo dobra jak prezesura p. Grzegorza w Polskim Związku Piłki Nożnej.

8. Sto procent bawełny – moje ulubione!

Ekskluzywna restauracja, wieczorowa kreacja, ona, on i… wkładki higieniczne w prezencie. Czy można upaść niżej? Totalna żenada.

9. Zbiorniki na szambo, gnojówkę, deszczówkę 🎶

5 minut i 31 sekund konsternacji i zakłopotania. Próbowaliśmy obejrzeć to w całości, ale jednogłośnie twierdzimy że się nie da. Jeśli ktoś z Was dał radę wytrzymać do końca, niech pochwali się tym osiągnięciem w komentarzach. Za uszczerbki na zdrowiu nie odpowiadamy.

10. Czy warto studiować?

Nasz złotousty polski strongman, Mariusz Pudzianowski (ten od "tanio skóry nie sprzedam"), tym razem wykazał się swoją niebywałą erudycją w reklamie Społecznej Akademii Nauk. Czy to był strzał w dziesiątkę, czy raczej w stopę – oceńcie sami. Mamy tylko nadzieję, że Pudzian nie sprzedał tanio swojej skóry do tej reklamy.

A jak już jesteśmy przy złotoustych celebrytach, to jest ktoś kogo zabraknąć nie może:

11. Piotr, nie bądź Żyła

Lubimy bardzo Piotra i lubimy też Paluszki Beskidzkie. I tylko dlatego, powyższą reklamę pozostawimy bez komentarza. Obejrzyjcie i oceńcie sami… chyba że nie chcecie zrazić się do sympatycznego skoczka i pysznych paluszków.

12. Łomżing, czyli kocing na trawingu

Miało być śmiesznie, a wyszło jak zawsze. Niektórzy mówią "łumżyj", a my robimy po prostu facepalm. I z zażenowania cofamy się w czasie, o conajmniej kilkanaście lat:

13. Cześć to ja… Już nie jestem cool

Numer 13. na naszej liście przypadł aktorowi 13-tego posterunku. Kto pamięta Cezarego Pazurę? A kto pamięta Coolera? Trudno się oprzeć wrażeniu, że jedno i drugie już dawno odeszło w zapomnienie. Sympatycznego Czarka wolimy jednak zapamiętać z innych ról, niż z tej reklamowej.

14. Jest taka mleczna, pyszna i delikatna!

Zostajemy na samym początku XXI wieku, a tam wyskakuje nam Adam Małysz. Ale nie jak zawsze – ze skoczni, tylko z telewizora – z tabliczką czekolady Goplana w ręce. Adam mówi, że jego przepisem na sukces jest talent. Zgadzamy się, jednocześnie stanowczo twierdząc, że talentu do gry aktorskiej nie posiada.

15. Nic nie wiesz o…

Dawno nie widzieliśmy czegoś tak dennego. Muzyka jest z filmów dla dorosłych poprzedniego stulecia, w tle półnagie dziewczyny, a na pierwszym planie Olaf Lubaszenko, nieudolnie parafrazujący Bogusława Lindę. Kicz, chłam, dno. Szkoda strzępić… ekhm, więc lecimy dalej:

16. Uosobienie (nie)przyjemności

Czy wszyscy pamiętamy tę reklamę? Telewizja męczyła nas tym niespełna 6 lat temu, kiedy to podupadający sklep internetowy Agito postanowił postawić wszystko na jedną kartę i zrobić reklamę telewizyjną ze znaną twarzą. Dobór aktora pominiemy milczeniem, bo Piotra Cyrwusa bardzo szanujemy, jednak efekt wyszedł jak wyszedł. Przed telewizorami ludzie robili po prostu wielkie oczy.

Jeśli ktoś nie wie jak to się skończyło, to informujemy: sklep już dawno nie istnieje. A w sumie to istnieje, ale pod inną nazwą. Czy ktoś się dziwi? Po takim czymś, jedyne co można było zrobić, to odciąć się od swojej marki.

17. Wygląda jak prawdziwy!

Jak już jesteśmy przy sklepach internetowych, to mamy tutaj reklamę, która może nie jest zbyt znana, ale na pewno zasługuje na uwzględnienie w tym zestawieniu. Jeśli wierzyć YouTubowi, to ta reklama powstała 10 lat temu. Ale patrząc na kreację i sposób realizacji, sądzimy że może być starsza od internetu. A co najmniej od sklepu internetowego, który próbuje reklamować ;)

18. Oczyszcza i pielęgnuje okolice *

Są takie reklamy, których nie chcesz oglądać z rodziną przy stole podczas niedzielnego obiadu. Można powiedzieć więcej: są takie reklamy, których w ogóle nie chcesz oglądać. Ani nawet słuchać. To zdecydowanie jedna z nich – reklama środka o wymownej nazwie Procto-Hemolan.

PS. Czy ktoś wie dlaczego ta Pani ma takie wielkie oczy?

19. O nic nie boli głowa – bank spółdzielczy z Dzierżoniowa

Nie widzieliśmy nigdy tej reklamy w telewizji i pozostaje nam mieć nadzieję, że nikt jej nie widział. Ale nawet jeśli obejrzeli ją mieszkańcy 34 tysięcznego Dzierżoniowa w jakiejś lokalnej telewizji, to sądzimy że miała o te 34 tys. widzów za dużo. Takie produkcje nie powinny powstawać. Żal tylko tych aktorów – zapewne pracowników banku.

20. Ja! Uwielbiam ją! Ona tu jest! By… ściany gładzić!

Aaaaaaaaaa! Wyłączcie to!

21. Tysiące kobiet i mężczyzn w ciąży przez Bartka!

Jeśli chcecie obejrzeć starego i siwego dziada, przebranego w sukienkę i mającego brzuch ciążowy, zapraszamy do obejrzenia reklamy… producenta butów dla dzieci. Zaraz, zaraz… WTF?!

22. Poczta Polska – kup pan zabawkę

A teraz świeżynka, dla tych którzy sądzą, że żenujące reklamy to domena lat 90-tych i obecnie takie nie powstają. A jednak! Ta kreacja ma zaledwie kilka miesięcy. Tym razem w roli głównej Poczta Polska ze swoją reklamą gier, zabawek, słodyczy, książek i upominków. Tak tak, to nie spot Biedronki ani Lidla, tylko naszej narodowej Poczty Polskiej.

23. Magda Gessler i preparat na wzdęcia

Jeśli Magda Gessler kojarzy Wam się z pysznym jedzeniem, wysokiej klasy restauracjami i innymi takimi miłymi rzeczami, to po obejrzeniu tej reklamy zdecydowanie zrewidujecie swoje skojarzenia. Oczywiście nadal pozostajemy w sferze żywienia i jego wpływu na… ekhm… zdrowie, ale zachodzimy temat trochę od d*** (drugiej) strony i zajmujemy się nieprzyjemnymi konsekwencjami źle skomponowanej diety. No bo powiedzmy sobie szczerze – jeśli coś źle działa na nasz układ trawienia, to może zamiast brać na to tabletki, lepiej przestać to jeść? Ale tego Wam reklama nie powie. Ani p. Gessler. Niestety.

24. Numer jeden na wzmocnienie

Ktoś mógłby stwierdzić, że w tej reklamie nie ma nic żenującego. Dla nas jednak architekt w garniturze i ekipa strażaków, którzy gibią się w rytm przaśnej piosenki o preparacie witaminowym (a następnie w trójkę unoszą w powietrzu kilkunastotonowy wóz strażacki), to zdecydowanie zbyt dużo i jednocześnie niezbyt mało żeby wykonać tzw. facepalm. Ale że wpada w ucho? No wpada, ale chciałoby się jednocześnie żeby jak najszybciej wypadło.

25. Taki kisiel, to jest fisiel

Last but not least – spot z 2008 roku reklamujący kisiel. Na YouTube zatytułowany jako zakazana reklama. Zakazana czy nie, sądzimy że reklama produktu dla dzieci, w której główną rolę gra postać w przerażającej masce królika, zamieniająca się następnie w diabła i naśladująca przy tym sławny taniec Michaela Jacksona (oskarżanego o pedofilię), to… jakby to powiedzieć… kiepski wybór?

Czy o czymś zapomnieliśmy? Jeśli znacie jakąś reklamę, która pasowałaby do tego zestawienia, dajcie znać.