27-latek chce pozwać rodziców za to, że się urodził. "Ludzka egzystencja jest bez sensu" - twierdzi antynatalista.

27-latek chce pozwać rodziców za to, że się urodził. "Ludzka egzystencja jest bez sensu" - twierdzi antynatalista.

Jaką wartość ma ludzka egzystencja? Dlaczego życie jest takie trudne? Skąd brać siłę do radzenia sobie z problemami codzienności? Zapewne większość z Was zadawała sobie niejednokrotnie podobne pytania.

Ale, czy przyszłoby Wam na myśl, iż można mieć pretensje do swoich rodziców za to, że dali Wam życie? Jak się okazuje na tak kontrowersyjny pomysł wpadł pewien 27-latek, wyznawca filozofii antynatalizmu. Poznajcie jego historię.

Kamila Mrozek
12.02.2019, 09:08

Samuel Raphael to przedsiębiorca z Bombaju, który twierdzi, że zmuszanie go do życia przysparza mu samych kłopotów. Mężczyzna zapowiedział, że pozwie swych rodziców za powołanie go do życia bez jego zgody (!) i będzie się domagał od nich wypłacania dożywotnio comiesięcznego odszkodowania za "trudy istnienia". 27-latek stał się gwiazdą Internetu, jego poglądy obiegły świat, wzbudzają mieszane uczucia internautów. Jakie będzie Wasze zdanie po przeczytaniu tego artykułu?

Samuel Raphael jest przeciwny temu, by rodzili się ludzie. Jego zdaniem przysparzają oni sobie nieszczęść, a także szkodzą planecie. "Tak wielu ludzi cierpi. Jeśli ludzkość wyginie, Ziemia oraz zwierzęta będą szczęśliwsi. Ludzka egzystencja jest totalnie bez sensu" – powiedział w rozmowie z dziennikarzami BBC.

Pierwsze wzmianki o tym, że lepiej było się nie urodzić pochodzą ze starożytnej Grecji. Antynatalizm to odwołanie do poglądów starożytnych sekt gnostyckich, Artura Schopenhauera czy pewnych idei buddyzmu. Wyznawcy antynatalizmu mówią: "życie to samo zło", są zwolennikami samobójstwa, aborcji i eutanazji.

© Facebook/Nihilanand

"Chciałbym się nie urodzić. Ale to nie jest tak, że jestem nieszczęśliwy. Moje życie jest dobre, ale wolałbym tu nie być. To tak, jakby wiedzieć o istnieniu miłego miejsca, ale równocześnie nie chcieć tam przebywać"- mówi Samuel. Sądzicie, że ten młody antynatalista znajdzie prawnika, który pomoże mu wygrać proces?

Samuel ogłasza w mediach, że szuka prawnika, który będzie go reprezentował i pomoże uzyskać dożywotnie odszkodowanie od rodziców.

Sprawa nie będzie łatwa, zwłaszcza, że sami rodzice tego antynatalisty są prawnikami.

Jak komentują pomysł syna mama i tata Raphaela?

Podziwiam zuchwałość Raphaela, który chce ciągać rodziców po sądach, zdając sobie sprawę, że obydwoje są prawnikami. Jeżeli przygotuje racjonalne wytłumaczenie, jak mogliśmy uzyskać jego zgodę na narodziny, zaakceptuję moją winę. (...) Jestem szczęśliwa, że mój syn wyrósł na nieustraszonego, niezależnie myślącego młodego mężczyznę. Jest na drodze do odnalezienia szczęścia - oznajmiła matka mężczyzny Kavita Karnad Samuel, a jej mąż także przychyla się do tej opinii.

Trzeba przyznać, że poglądy Raphaela są dosyć dziwaczne i pełne sprzeczności. Mężczyzna podkreśla, że "nikt nie może zadecydować o tym, czy chce się urodzić". Skoro "nie zapytano nas o zgodę", to czy faktycznie powinniśmy mieć wypłacane odszkodowanie za to, że żyjemy?

© Facebook/Nihilanand

Na Facebooku Raphael z doczepianą brodą założył sobie profil "NIHILANAND", gdzie dzieli się z internautami swoimi skrajnymi poglądami na temat bezuteczności reprodukcji.

© Facebook/Nihilanand

Raphael napisał na swoim Facebooku, że jego antynatalizm nie jest wynikiem trudnego dzieciństwa i że pozostaje w dobrych relacjach z rodzicami, których naprawdę mimo wszystko kocha...Nie przeszkadza mu to nakłaniać innych, by pytali swych rodziców o LOGICZNY powód powołania ich do życia...

© Facebook/Nihilanand

Według antynatalistów ludzie są z natury źli, a ich egzystencja bezsensowna, dlatego należy zabronić im rozmnażania się. Raphael chce pozwać rodziców za to, że powołali go na świat, gdzie musi się trudzić, pracować, stać w kolejkach...

© Facebook/Nihilanand

Zdaniem Raphaela jako antynatalisty "skazywanie" kogoś na życie, w sytuacji kiedy można tego uniknąć, jest niemoralne. Mężczyzna uważa, że każde narodzone dziecię od pierwszego dnia życia zaśmieca Ziemię swoim jestestwem...

© Facebook/Nihilanand

W ostatnich latach myślenie antynatalistyczne przybiera na sile - wszystko przez destrukcyjny charakter działalności człowieka, wszechobecny konsumpcjonizm, korporacyjne podejście do pracy, degradację środowiska naturalnego...

© Facebook/Nihilanand
© Facebook/Nihilanand

"Twoi rodzice posiadają cię zamiast zabawki czy psa. Czy wydawanie dziecka na świat nie jest zmuszaniem do robienia kariery i niewolnictwa?" - tego typu pytania można znaleźć na Facebookowym profilu Raphaela. Na razie nie wiadomo, czy mężczyzna planuje odebrać sobie życie, jeśli nie wygra procesu z rodzicami.

Poglądy Raphaela wzbudzają mieszane uczucia. Jedni podziawiają jego odwagę w głoszeniu tak skrajnej filozofii, inni twierdzą, że za wszelką cenę szuka sławy, rozgłosu, chce życia "na garnuszku" rodziców aby wymigać się od pracy...

© Facebook/Nihilanand

Czy rodzenie dzieci jest niewłaściwe, gdyż skazuje je potem na długie cierpienie? Raphael uważa, że tak i nie widzi żadnego sensu w ludzkiej prokreacji.

Jego zdaniem tylko bezpłodność, wazektomia, histerektomia, sterylizacja, antykoncepcja są synonimami ludzkiej atrakcyjności...

Choć Raphael jest przekonany o swoich racjach, to ma problem ze znalezieniem prawnika, który podjąłby się jego sprawy. "Nie robię tego pod publiczkę. Chcę, by idea nieposiadania dzieci była uznana za właściwą" - zapewnia 27-letni antynatalista.

© Facebook/Nihilanand

Co sądzicie o poglądach Raphaela? Czy młody przesiębiorca ma szansę wygrać sprawę i uzyskać odszkodowanie od rodziców? Co zrobilibyście na miejscu jego matki i ojca?