33-latka Twierdzi, Że Nie Może Znaleźć Pracy, Bo... Jest Zbyt Ładna

33-latka Twierdzi, Że Nie Może Znaleźć Pracy, Bo... Jest Zbyt Ładna

Często mówi się, że uroda ułatwia znalezienie pracy, a przed niektórymi niezbyt wykwalifikowanymi, ale atrakcyjnymi ludźmi wręcz otwiera drogę do zrobienia kariery.

Jednak nie wszyscy zgadzają się z tą opinią i na własnym przykładzie pokazują, że ładna buzia i zgrabne ciało może wręcz przeszkadzać, gdy ma się ambitne plany zawodowe i chce się pracować na dobrze płatnym stanowisku...

Kamila Mrozek
1.08.2019, 16:20

Pewna 33-letnia absolwentka prawa, która ukończyła studia w Londynie, bezskutecznie poszukiwała pracy w tym mieście. Zdesperowana kobieta twierdzi, że jest zbyt atrakcyjna, aby dostać pracę o jakiej marzy, bo kobiety jej nie ufają lub zazdroszczą urody, a mężczyźni nigdy nie traktują poważnie...

Irina Kova to zgrabna Rosjanka mieszkająca w Londynie, której znakiem rozpoznawczym są blond włosy i wydatne usta. Dziewczyna żali się: "Nikt mnie nie chce zatrudnić" i jest zdania, że to z powodu jej atrakcyjnego wyglądu...

"Kobiety ci nie ufają, a mężczyźni nie wierzą, że możesz być profesjonalistką" - mówi Irina, która twierdzi, iż uroda przeszkadza jej w znalezieniu pracy i praktycznie przekreśla jej szanse na zrobienie kariery w zawodzie prawnika.

"Faceci nigdy nie chcą mnie zatrudnić – rozumiem to, nie chcą rozpraszać się w pracy. Wolą otaczać się mniej atrakcyjnymi kobietami, żeby skupić się na tym, co mają do zrobienia" - stwierdziła Irina.

Irina podkreśla, że jeszcze w czasie studiów pracowała w kilku miejscach i ma świetne CV, ale po ukończeniu studiów ze swoją urodą nie może znaleźć pracy jako prawniczka...

Dziewczyna skarży się, że nawet podczas rozmów kwalifikacyjnych o pracę nikt nie traktuje jej poważnie, a rekruterzy sugerują, że dla poprawy swojego wizerunku powinna np. przefarbować włosy na ciemniejszy kolor...

Oczywiście można zastanawiać się, czy tego typu rady są słuszne i przede wszystkim na miejscu. Ale jeśli przejrzycie Instagrama i Facebooka Iriny, przekonacie się, że dziewczyna przykłada ogromną wagę do tego, jak wygląda.

I lubi chwalić się swoimi fotkami w skąpych strojach.

Ciekawe, czy jej byli szefowie i koledzy z pracy śledzili jej kuszące fotki publikowane w Internecie? ;)

A może problem tkwi właśnie w tym, że na Instagramie i Facebooku Irina pokazuje się tak, jakby marzyła przede wszystkim o pracy modelki i to w najbardziej malowniczych zakątkach świata?

Oczywiście na Instagramie Rosjanki można znaleźć i takie fotki, na których wygląda całkiem zwyczajnie.

Ale widać, że dziewczyna ma słabość do robienia sobie selfie i pozowanych zdjęć w wyszukanych pozach...

Irina twierdzi, że robi, co może, aby ludzie zmienili zdanie na jej temat. Ostatnio rzadziej chodzi w butach na obcasach i prawie nie maluje swoich wydatnych ust.

Rosjanka zaczęła też nosić okulary, choć nie cierpi na żadną wadę wzroku. Podobno chce wyglądać profesjonalnie, jak kobieta, którą ktoś chciałby zatrudnić na odpowiedzialnym i dochodowym stanowisku.

Irina zdradziła w jednym z wywiadów, że poprzez swoją urodę miała ciągłe kłopoty w dawnej pracy i kilka razy sama musiała z niej zrezygnować. Stale komentowano jej wygląd, kobiety patrzyły na nią z niechęcią, a mężczyźni skarżyli się, że odwraca ich uwagę od obowiązków służbowych...

Choć nie znalazła wymarzonej pracy, Irina nie załamała się i postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Obecnie sprzedaje ciuchy w stylu vintage na swoim Instagramie.

Irina Kova to nie jedyna kobieta, która przyznała, że uroda przeszkadza jej w robieniu kariery. Czy faktycznie można uznać, że to wygląd, a nie np. brak doświadczenia czy kompetencji dyskredytują niektóre osoby w oczach pracodawców?

Pod niektórymi fotkami Iriny Kova można znaleźć dające wiele do myślenia komentarze. "A może jesteś zbyt narcystyczna i mało odpowiedzialna? Czy nigdy nie pomyślałaś, że nie zatrudniono Cię, bo inni mieli wyższe kwalifikacje?"

Co sądzicie o wyglądzie Iriny?

Czy faktycznie jej uroda jest tak oszałamiająca, że blokuje jej karierę w zawodzie prawnika?

A może dziewczyna powinna na stałe prowadzić "własny biznes" związany z modą?