37-latek po transformacji twarzy. Wydał 150.000 zł, żeby wyglądać jak postać z horroru

37-latek po transformacji twarzy. Wydał 150.000 zł, żeby wyglądać jak postać z horroru

Henry Rodriguez z Wenezueli przebył wiele operacji plastycznych, by upodobnić się do fikcyjnego bohatera. Metamorfoza kosztowała go 30 tysięcy funtów. Teraz wygląda jak postać z horroru.

Mateusz Ochocki
7.10.2018, 21:49

Henry Rodriguez z Caracas jest wielkim fanem komiksów. Jedną z jego ulubionych postaci jest Red Skull, którego możemy zobaczyć w serii "Kapitan Ameryka". Jednak w swoim uwielbieniu dla tej postaci, 37-latek zdecydował się pójść o krok dalej: Henry postanowił upodobnić się do Red Skulla i przebyć szereg operacji plastycznych.

Rezultaty metamorfozy są piorunujące!

„Zacząłem metamorfozę około 7 lat temu. Chciałem zmienić się w postać, którą podziwiałem, gdy byłem mały” - mówi.

„Czułem podobieństwo do Red Skulla, jeśli chodzi o osobowość i postawę.” - dodaje.

Metamorfoza 37-latka zaczęła się od wytatuowania oczu. Potem umieszczono implanty i przeprowadzono amputacje nosa.

„Moją pierwszą transformacją było wytatuowanie oczu” – mówi Henry.

„Potem włożono mi dwa implanty pod skórę. Zajęło to dwa lata, ponieważ proces ten musiał odbywać się etapami i zajął dłużej, niż oczekiwałem” – mówi.

„Implant, który mam w połowie czoła był pierwszy. Potem umieszczono kolejne pod brwiami i w policzkach” – dodaje.

„Następnie, zajęliśmy się amputacją nosa i zmianą kształtu moich uszu. Ostatnia modyfikacja to tzw. język węża” – opowiada o swojej metamorfozie Henry.

Henry podczas jednego z zabiegów.

Transformacja zajęła ponad 130 godzin.

„Od dziecka lubiłem wszystko to, co było inne, a do tego jestem fanatykiem komiksów i uwielbiam uniwersum Marvela” – powiedział Henry.

„Jeśli chodzi o wygląd Red Skulla, to zawsze pociągał mnie ten niebanalny wygląd, ekstrawertyczna osobowość i unikalność postaci.”

Henry Rodriguez z Caracas przebył wiele operacji, by upodobnić się do swojej ulubionej postaci.

Henry całuje swojego 3-letniego syna, Aarona.

„Chce podkreślić, że pochodzę ze skromnej i tradycyjnej rodziny” – mówi Rodriguez.

„Mój syn Aaron Rodrigo ma 3 lata. Jeśli mnie kocha i akceptuje, to nie dbam o to, co mówią inni ludzie. Najważniejsze dla mnie to być szczęśliwym i akceptować siebie” – dodaje.

"Jeśli syn mnie kocha i akceptuje, to nie dbam o to, co mówią inni ludzie" - mówi Henry.

Przed zabiegiem, Rodriguez przebył szereg testów psychicznych i psychologicznych.

Henry musiał radzić sobie z przesądami dotyczącymi jego modyfikacji:

“Reakcje ludzi były różne: czasami zabawne, czasami dziwne, ale jesteśmy tu po to, by edukować."

Niemniej jednak, Henry nie przejmuje się opinią innych ludzi. Twierdzi, że jedyną rzeczą jaka się dla niego liczy, jest jego rodzina.

Zobaczcie krótki wywiad z Henrym:

Z tatuażami czy bez, z implantami czy bez - wszyscy jesteśmy tacy sami i chcemy osiągnąć to, co pragniemy.” – mówi Henry.

A Wy co sądzicie o metamorfozie Henry'ego?