44-latek odkrył, że ktoś włamał się do jego domu. To, co zastał wewnątrz pokojów totalnie go zaskoczyło

44-latek odkrył, że ktoś włamał się do jego domu. To, co zastał wewnątrz pokojów totalnie go zaskoczyło

Pewien mężczyzna po powrocie do domu odkrył, że tylne drzwi jego posiadłości są otwarte. Spodziewał się bałaganu po wizycie włamywacza...

Kamila Mrozek
9.08.2019, 13:00

To, co zastał wewnątrz pokojów totalnie go zaskoczyło. Policja wezwana na miejsce zdarzenia także przecierała oczy ze zdumienia. Przekonajcie się sami, jakie były skutki tego nietypowego włamania

44-letni Nate Roman z Massachusetts pewnego dnia wracał z pracy do domu w towarzystwie swego 5-letniego synka. Gdy doszedł do swojej posiadłości, nie miał złudzeń. Jakiś nieznajomy "buszował" w jego domu. W jakim celu intruz tam wtargnął?

Na miejscu okazało się, że włamywacz nie tylko NIC nie ukradł z domu Nate'a, ale jeszcze pozostawił go..w idealnym stanie. Słyszeliście kiedyś o tym, żeby ktoś zakradł się do czyjejś posiadłości tylko po to, by ją...posprzątać?

Nate Roman twierdzi, że w jego domu przebywało nawet kilka osób. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że z wnętrza nic nie zniknęło. Celem "włamywaczy" było najwyraźniej posprzątanie łazienki i sypialni.

© en.goodtimes.my

"Pościelili łóżka, odkurzyli dywany, wyszorowali toalety i zostawili różyczki" - tak opisywał Nate to, co zobaczył po wizycie dziwnych intruzów. O jakie różyczki chodzi?

© en.goodtimes.my

Włamywacz, bądź włamywacze nie tylko odkurzył dywany i ułożył pluszaki w pokoju syna Nate'a. Zwieńczeniem robienia porządków w WC były róże -origami wykonane z czystego papieru toaletowego zawieszonego na rolce.

Nate poinformował miejscową policję o tym dziwnym zdarzeniu. Sierżant Daniel Campbell mówi, że jego departament nie słyszał o podobnych incydentach i nie ma podejrzanych w tej sprawie.

Właściciel posprzątanego domu mówi, że w pośpiechu mógł zostawić otwarte tylne drzwi. Być może do jego posiadłości omyłkowo weszła ekipa sprzątająca wynajęta przez jakiegoś sąsiada...

Co sądzicie o tym nietypowym włamaniu?

Jak Wy byście się zachowali na miejscu tego mężczyzny? Może wypadałoby podziękować anonimowemu włamywaczowi za gratisowe porządki? A może to zdarzenie miało zwrócić uwagę właściciela domu, że powinien częściej dbać o jego czystość?