Bezrobotny wydał 160.000 zł na przemianę w Davida Beckama. Efekt końcowy nie przekonał internautów.

Bezrobotny wydał 160.000 zł na przemianę w Davida Beckama. Efekt końcowy nie przekonał internautów.

Bezrobotny Jack Johnson pragnie wyglądać jak piłkarz David Beckham, którego jest ogromnym fanem. Poddał się m.in.: liposukcji i operacji nosa. Ponadto jego twarz była modelowana poprzez wstrzykiwanie wypełniaczy w policzki, korektę brody, brwi i ust.

Kinga Kwiecień
17.12.2018, 02:32

Na zębach nosi licówki, a dla uzyskania karnacji zbliżonej do karnacji swojego idola, stosuje zastrzyki z preparatem wpływającym na melatoninę, czyli na barwnik występujący w skórze.

Jedną z przeszkód jakie stoją na drodze Jacka jest brak wysportowanej sylwetki. Ten problem również rozwiązuje przy pomocy inwazyjnej ingerencji w swoje ciało.

Próbowałem wielu różnych diet, które nie przynosiły tak szybkich rezultatów, jak oczekiwałem. Właśnie dlatego potrzebuję opaski na żołądek.

Fan piłkarza chętnie dodaje zdjęcia z zabiegów na swoje social media. Możemy znaleźć tam fotografie robione podczas iniekcji kwasu hialuronowego, wykonywania wampirzego liftingu, czy modelowania ud.

Zapytany o akceptację samego siebie, odpowiada:

Chcę być jak David Beckham, chcę wyglądać jak David Beckham i wieść życie jak David Beckham.

Jack często publikuje na Instagramie zdjęcia swojego idola:

22-letni chłopak nie pracuje i nie uczy się. Jego celem życiowym jest wyłącznie upodobnienie się do gwiazdy futbolu.

Wydał na ten cel swoje oszczędności, które odkładał z zasiłku dla bezrobotnych. Co więcej, zadłużył się, aby robić kolejne metamorfozy, które mają go zbliżyć do upragnionego wyglądu!

Marzeniem Jacka jest celebryckie życie i otaczanie się gwiazdami, takimi jak Nicki Minaj, Beyoncé, czy Drake.

Całe życie byłem inny, nie pasowałem do kolegów i dlatego uważam, że powinienem zostać osobą medialną, celebrytą. Nie wpasuje się w życie szarego człowieka.

Wielu lekarzy odmawiało podjęcia się zabiegów, o które prosił. Podejrzewali, że mogą wystąpić komplikacje.

Czy młody Brytyjczyk jest świadomy konsekwencji, jakie mogą mieć miejsce po wykonaniu tak wielu zabiegów?

Jak mają mnie uszczęśliwić, to warto je robić. Jeśli natomiast na przestrzeni lat wystąpią u mnie skutki uboczne, nie będę winił nikogo innego, tylko siebie.

Internauci bywają okrutni wobec Jacka. On sam też zdaje sobie sprawę, że jeszcze nie można nazwać go sobowtórem gwiazdy futbolu, ale przyznaje, że jest zadowolony ze swojej metamorfozy.

Nie musicie mi mówić, że jeszcze nie wyglądam jak David Beckham, wiem o tym.

Nie przejmuję się, wszystko idzie po mojej myśli i nigdy nie było lepiej.