Ciało 57-latka napompowało się jak balon. Teraz porównywany jest do Popeye'a - bohatera kreskówek z ogromnymi bicepsa

Ciało 57-latka napompowało się jak balon. Teraz porównywany jest do Popeye'a - bohatera kreskówek z ogromnymi bicepsa

Alejandro "Willy" Ramos doznał nietypowej przemiany ciała w efekcie wypadku podczas poszukiwania owoców morza w oceanie. Gdy znajdował się pod wodą przepływający w pobliżu statek handlowy przeciął rurkę, która dostarczała mu powietrze. Mężczyzna został odcięty od tlenu, jednak zdołał przeżyć. Skutkiem ubocznym zajścia było spuchnięcie jego klatki piersiowej i ramion. Masa ciała Peruwiańczyka zwiększyła się aż o 30 kg!

Adam Opioła
14.01.2019, 01:24

Cztery lata temu u wybrzeży Pisco w południowym Peru Alejandro Ramos nurkował na głębokim oceanie wraz z kolegą i swoim synem. Gdy znajdował się pod wodą płynący w pobliżu wielki statek towarowy przeciął rurkę dostarczającą mu powietrze. Było to jedyne źródło skompresowanego powietrza jakim dysponował 57-latek. Mężczyzna był w stanie wypłynąć na powierzchnię. Jednak nagła zmiana ciśnienia powietrza spowodowała uszkodzenie jego klatki piersiowej i ramion oraz zwiększyła jego masę ciała o 30 kg.

Zmiana ciśnienia powietrza wywołała chorobę dekompresyjną

© TWITTER/mbwManzoni

Gdy Alejandro wypływał z głębi azot spowodował uszkodzenie jego piersi i ramion. Przy szybkim wynurzaniu się z wody pęcherzyki azotu mogą doprowadzić do uszkodzenia tkanek oraz naczyń krwionośnych, co w efekcie prowadzi do choroby dekompresyjnej. W sytuacji, gdy "Willy" pilnie potrzebował powietrza nie miał czasu, aby powoli wypływać na powierzchnię, tak aby uniknąć uszczerbku na zdrowiu. Lekarze potwierdzili, że w tkankach tłuszczowych poszkodowanego znajdują się bąbelki azotu.

"Willy" od czasu wypadku pozostaje w złym stanie psychicznym

Deformacja ciała Peruwiańczyka wpłynęła negatywnie na jego samopoczucie. Mężczyzna czuje się niekomfortowo, gdy pojawia się w miejscach publicznych. Innym problem dla niego był brak odpowiednich środków finansowych, które pozwoliłyby mu na intensywne leczenie. W dodatku ciągle musi znosić bóle kości oraz ma problemy ze swobodnym oddychaniem.

Alejandro myślał nawet o samobójstwie

© TWITTER/Hoy Honduras

Mężczyzna wdał się w swojego ojca wchodząc w branżę rybacką w 1991 roku. Powiedział, że gdy miał 30 lat nurkowie zanurzali się na mniejszą głębokość w porównaniu do tej, którą osiągnął w dniu wypadku. Jednak owoce morza z powodu nadmiernego połowu ryb cofnęły się na głębsze wody w wyniku czego jego zawód stał się bardziej niebezpieczny. Po tragicznym dla niego zajściu jego stan psychiczny pogorszył się.

Stałem się bardzo przygnębiony. Myślałem o tym, aby się zabić. Pewnego dnia kupiłem truciznę na szczury. Wtedy po tym wszystkim, co przeżyłem mój syn powiedział "Tato, chciałbyś umrzeć jak szczur?" - powiedział ojciec dwójki dzieci.

Dzieci poszkodowanego porównały go do Popeye'a, bohatera amerykańskich komiksów i kreskówek

Ludzie zadają pytania, dzieci także. Kiedy "Willy" siedzi dzieci przychodzą i dotykają jego opuchniętych ramion. Śmieją się i mówią "Popatrz, to Popeye". - powiedziała Mary, siostra Alejandro.

Nie powinien żyć, tak jak teraz. Ale przynajmniej mam satysfakcję, że jest tutaj ze mną - podsumowuje kobieta.

Jeśli leczenie się uda "Willy" będzie mógł wrócić do nurkowania

© TWITTER/Gala

Gdy lekarze zobaczyli go pierwszy raz powiedzieli, że nigdy wcześniej nie widzieli podobnego przypadku. Cztery lata po wypadku pojawiła się szansa na to, aby Alejandro poddał się specjalistycznym operacjom. Lekarze orzekli, że poszkodowany potrzebuje pilnego wszczepienia protezy stawu biodrowego z powodu postępującej martwicy kości. Szczęśliwie dla niego operacja będzie bezpłatna. Jeśli leczenie przebiegnie zgodnie z planem nie jest wykluczone, że w przyszłości będzie mógł wrócić do nurkowania.

"W końcu pojawiło się światło w tunelu. Może pewnego dnia znowu pójdę nurkować i zobaczę wyspy" - powiedział Willy.