"Dla mnie dramat" - tak internauci komentują niespodziankę Agnieszki dla Pana Młodego. Czy słusznie?

"Dla mnie dramat" - tak internauci komentują niespodziankę Agnieszki dla Pana Młodego. Czy słusznie?

Ślub to bardzo ważne wydarzenie w życiu każdej pary. Następujące po nim wesele jest często wykorzystywaną okazją do zrobienia niespodzianki ukochanej osobie.

Julia Konieczna
4.10.2018, 18:06

Podobnie było i w przypadku Agnieszki Szarek, która postanowiła zaskoczyć swojego męża. Wraz z koleżankami wykonała dla niego… nietypowy taniec.

Tradycyjne wesele? Passe!

Tradycyjny przebieg wesela jest coraz mniej atrakcyjny. Wraz z coraz większym wpływem kultury zachodniej, wielu narzeczonych decyduje się nieco zmienić wizerunek przyjęcia zapewniając gościom ciekawe atrakcje. Dlatego też standardowe zabawy, których zwieńczeniem są oczepiny, powoli odchodzą do lamusa. Dużo większy nacisk kładzie się na to, by wesele było dla pary młodej, a nie dla gości. Przykładem takiego działania jest organizowanie niespodzianek przez młodą parę dla siebie nawzajem.

Niespodzianki na weselach

Bardzo popularną formą niespodzianek są projekcje filmów i krótkie przemowy. Coraz więcej par uatrakcyjnia swoje przyjęcia weselne pokazując gościom film z historią swojej znajomości, od momentu poznania, aż po ślub. Młodzi małżonkowie decydują się także często na zaśpiewanie ważnej dla nich piosenki.

Taniec Agnieszki i jej koleżanek dla Pana Młodego

Pani Młoda – Agnieszka – zdecydowała się wykonać wraz ze swoimi koleżankami specjalny taniec dla swojego męża. W mig stał się on hitem Internetu, dzieląc go przy okazji na dwa obozy. Jedni są oburzeni, twierdząc że na tak podniosłej uroczystości nie wypada tańczyć w taki sposób, albo i raczej – w takim… stroju. Inni uświadamiają tych pierwszych, że nastał XXI wiek i czas otworzyć się na nowoczesność.

Zobaczcie sami taniec-niespodziankę, który oburzył Internautów!

Hejt na Panią Młodą

Nie da się ukryć, że masa komentarzy pod filmem nie schlebia pomysłowi Pani Młodej. Oto kilka z nich:

Panom niewątpliwie się podobało, aczkolwiek wypadałoby się zastanowić, jakiego rodzaju imprezą jest wesele oraz że znajdują się na nim także dzieci, starsze osoby i żony panów śliniących się na takie widoki. Generalnie taniec ok, nawet stri*tiz ok, ale skierowany dla Pana Młodego w czasie np. nocy poślubnej, a nie na weselu

Ja takiego wstydu bym nie przyniosła mojemu mężowi, zwłaszcza w dniu ślubu... Jestem nowoczesną kobietą, ale tak nisko nie upadnę. Sam na sam w noc poślubną jak najbardziej,ale nie przy rodzinie.

Wedlug mnie troche kicz i sztywna choreo. Ale co kto lubi :)

Wsparcie dla Agnieszki

Oprócz serii negatywnych komentarzy, pod filmem ze specjalnym tańcem-niespodzianką Pani Młodej znajdują się także pozytywne opinie!

na prawdę świetny pomysł! ludzie mamy XXI WIEK ! nie widzę na tym filmiku nic niestosownego. a te "ladacznice" mają ładne zgrabne ciała to po co je zakrywać? Mąż na pewno byl zadowolony z niespodzianki :)

Nie widzę tutaj nic niestosownego! Dziewczyny się bardzo postaraly, tanczyly rowniutko. Ladne są, zgrabne to taka niespodzianka jak najbardziej in plus :) Zacznijcie zazdrosnice pracowac nad sobą, zamiast pisac glupie komentarze w necie :)

Olać te hejty! Na swoim weselu róbmy to na co mamy ochotę i co nam w duszy gra.. Tyle w temacie ;) Buziaki ;** <3

Głos w sprawie zajęła sama Pani Młoda!

Po miesiącu od publikacji filmu na YouTube do negatywnych komentarzy odniosła się sama Agnieszka! Ustosunkowała się do najczęściej powtarzających się zarzutów. Wyjaśniła między innymi, że dziewczyny, z którymi tańczyła nie są obcymi osobami, a dobrymi znajomymi, z którymi zna się od kilkunastu lat, właśnie z sali tanecznej. Ich strój za to podsumowała następującymi słowami:

Dla mnie nie ma niczego złego w spodenkach, które miały dziewczyny. Wystarczy spojrzeć na teledyski, koncerty, czy inne taneczne show - taki ubiór jest na porządku dziennym, czasy się zmieniły. Wiadomo, nie każdy czułby się dobrze w takim stroju, ale przypominam, że to my się tak ubrałyśmy, a nie Wy, także nie musicie czuć wstydu!

Pojawiły się także komentarze, że tego typu taniec przed własną rodziną to... wstyd! I na to odpowiedziała nasza bohaterka:

Zarówno moja rodzina, jak i rodzina Pana Młodego, wie, że jestem tancerką, wcześniej niejednokrotnie pokazywałam im filmy z występów, teledysków czy koncertów, gdzie ubiór był podobny i jedyne z czym się spotkałam, to uznanie i podziw. Bliscy mi kibicują i zawsze doceniają wkład i pracę, którą wkładam we wszelkie taneczne projekty. Co do reszty gości - znajomych, przyjaciół - oni również mnie wspierają w tanecznych krokach.

Kończąc swoje wyjaśnienie, dodała:

Kończąc tą walkę z wiatrakami, chciałam tylko dodać, że zatańczenie na własnym weselu takiego show było moim marzeniem, które spełniłam. To był Nasz dzień, każdy był zadowolony i szczęśliwy :) A Wam życzę postępowania w życiu w zgodzie z własnym sumieniem i pamiętajcie, konstruktywna krytyka jest OK, ale obrażanie kogoś, kogo się nawet nie zna, jest po prostu niegrzeczne. To powinien być powód do wstydu, a nie czyjś taniec :)

Da się jednak sprawić subtelniejszą niespodziankę ukochanej osobie...

Zabawnie i z klasą, prawda?

KICZ CZY TAKT?

Uważacie, że taniec Agnieszki i jej koleżanek jest ok? Czy może wesele to jednak nieodpowiednia okazja na taniec w takim stylu?