"Trzeba zarazić około 60% ludzi i tego właśnie chcemy" - taką rekomendację przedstawił doradca premiera

"Trzeba zarazić około 60% ludzi i tego właśnie chcemy" - taką rekomendację przedstawił doradca premiera

Na świecie odnotowuje się coraz więcej zachorowań z powodu groźnego koronawirusa, niestety niektóre również ze skutkiem śmiertelnym.

Kamila Mrozek
17.03.2020, 10:58

Tak ciężka sytuacja w państwie, to również ważny sprawdzian skuteczności i odpowiedzialności rządu. Czy władze europejskich krajów na wzór Chin podejmują drastyczne kroki lub ograniczenia w związku z koronawirusem? Z tym bywa różnie, co więcej wypowiedzi niektórych osób, np. doradcy brytyjskiego premiera brzmią bardzo kontrowersyjnie...

Brytyjski premier, Boris Johnson już od jakiegoś czasu musi radzić sobie z sytuacjami kryzysowymi w państwie.

Wielka Brytania znajduje się obecnie w okresie przejściowym po Brexicie, a tu jeszcze dotarła do niej epidemia koronawirusa. Jak reaguje na to wszystko brytyjski rząd?

© zdrowie.wprost.pl

Wszystko wskazuje na to, że premier Boris Johnson nie planuje żadnych zmian mających na celu ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii, choć przyznał, iż: "wiele rodzin będzie musiało stracić swoich bliskich w walce z wirusem".

Doradca premiera Wielkiej Brytanii, sir Patrick Vallance stwierdził, że trzeba nauczyć się żyć w otoczeniu koronawirusa i jeśli zarazi się nim wiele osób, to da obywatelom tzw. "odporność stadną". Dlatego właśnie brytyjski rząd nie planuje ograniczać jego rozprzestrzeniania się...

Aby uzyskać tak zwaną odporność stadną, trzeba zarazić około 60% ludzi i tego właśnie chcemy. Społeczności staną się wówczas odporne, a to kluczowy sposób na walkę z takimi chorobami. Jesteśmy przekonani, że koronawirus będzie od tej pory wracał co roku - wyjaśnił niemal ze stoickim spokojem doradca premiera Johnsona...

Wielka Brytania ma osobliwe podejście do pandemii w porównaniu z resztą świata. Wspomniana wcześniej odporność stadna to pośrednia forma obrony przed chorobami zakaźnymi, gdy znaczna część populacji stała się odporna, zapewniając ochronę osobom niechronionym.

© shoutoutuk.org

Jeśli słowa doradcy premiera Wielkiej Brytanii się sprawdzą, to oznaczałoby zarażenie około 39 milionów ludzi i śmierć prawie 400 mieszkańców tego kraju.


Słowa Patricka Vallance'a wzbudziły w mieszkańcach Wielkiej Brytanii ogromny szok i konsternację

Co sądzicie o nietypowym pomyśle doradcy brytyjskiego premiera?

Czy działania rządu w krajach dotkniętych epidemią powinny mieć na celu wytworzenie "odporności stadnej" zamiast "całkowitego stłumienia" choroby w społeczeństwie?