Leszek Lichota nie posłał dzieci do szkoły. Trzyma je także z dala od religii.

Leszek Lichota nie posłał dzieci do szkoły. Trzyma je także z dala od religii.

Leszek Lichota i Ilona Wrońska – znani aktorzy serialowi i teatralni, wieloletni partnerzy i rodzice dwójki dzieci. Jednak ich poglądy i wybory są dla wielu zaskakujące. Sprawdź, czym wzbudzają takie kontrowersje?!

Damian Bachnacki
17.12.2018, 17:16

Czemu ich dzieci nie chodzą do szkoły?

© Instagram/ilona_wronska

41-letni aktorzy, Ilona Wrońska i Leszek Lichota, są znani z wielu filmów i seriali, m. in. Na Wspólnej, czy Wataha. Od 14 lat tworzą udany związek i wspólnie wychowują dwójkę dzieci – 12-letnią Nataszę i 10-letniego Kajtka. Wydawałoby się na pierwszy rzut oka, że to zwykła rodzina, żyjąca jak każdy z nas... jednak sposób, w jaki aktorzy wychowują swoje dzieci wzbudza wiele kontrowersji! Po pierwsze, Natasza i Kajtek nie chodzą do szkoły – rodzice uczą ich w domu! Jaki był powód takiej decyzji? Wszystko zaczęło się w 2015 r., do tego czasu dzieci aktorów codziennie chodziły do szkoły, jak większość rówieśników. Jednak rodzina zaplanowała wymarzony wyjazd do USA. Miał on trwać aż pół roku, dlatego, żeby nie trzeba było powtarzać całego roku w szkole, aktorzy zdecydowali przez ten czas uczyć dzieci samodzielnie. Lekcje odbywały się w podróży i były dla Nataszy i Kajtka niezapomnianym doświadczeniem – materiał został opanowany perfekcyjnie, więc nie było obaw o zaległości po powrocie!

Nie dla szkoły!

© Instagram/ilona_wronska

Po powrocie z półrocznej wycieczki do USA, dzieci aktorów wróciły również do szkoły – było to 2 miesiące przed wakacjami. Jak wspomina Ilona Wrońska, na początku dzieci cieszyły się na spotkanie z przyjaciółmi ze szkolnych ławek, ale podczas wakacji zapytały, czy mogłoby kontynuować nauczanie domowe już na stałe. Powody był proste – w trakcie lekcji z rodzicami w domu dużo szybciej opanowywały materiał, nie musiały nudzić się na lekcjach i miały więcej czasu na swoje hobby. Para aktorów przystała na ten pomysł i tak od 2016 r. ich dzieci przestały chodzić do szkoły. Nadal dbają o kontakt z przyjaciółmi i rówieśnikami, ale głównie w weekendy. Rodzina aktorów ma również czas na spontaniczne podróżowanie! Dzięki nauczaniu domowemu organizują kilkumiesięczne wyjazdy w różne zakątki świata i bardzo sobie tę swobodę cenią. Byli już m. in. na Ukrainie, w Norwegii i w Azji!

Jak wygląda „nauczanie domowe”?

© Instagram/czaka10

Para aktorów uczy swoje dzieci w domu już od kilku lat, jak sami przyznają – rezultaty są świetne! Natasza i Kajtek są zapisani do szkoły Montessori, różni się ona sposobem nauczania od „przeciętnych” polskich szkół, ponieważ uczniowie realizują program nie w systemie rocznym, ale w tzw. „blokach”. Są zagadnienia, które trzeba opanować w klasach np. 4-6 i to od ucznia zależy, w którym roku będzie dany temat zaliczał. Ilona Wrońska przyznaje, że taka organizacja nauki dużo bardziej do niej przemawia. W domu aktorów istnieje stały podział przedmiotów. Ilona Wrońska uczy przedmiotów humanistycznych, a Leszek Lichota tych przyrodniczych. Natomiast w nauce języka angielskiego pomaga korepetytorka. Aktorzy zamierzają uczyć swoje dzieci do końca szkoły podstawowej, natomiast później dadzą dzieciom wybór – czy chcą kontynuować nauczanie domowe, czy pójdą do „tradycyjnej” szkoły średniej, a może zrobią sobie przerwę w nauce np. na podróżowanie...

Dzieci z dala od religii

© Instagram/czaka10

Kolejna kwestia, która wywołuje sporo komentarzy, to trzymanie dzieci aktorów z dala od religii. Jakiś czas temu Leszek Lichota wyznał w programie Kuby Wojewódzkiego, że jego dzieci nie mają chrztu, komunii oraz bierzmowania! Aktorzy tłumaczą, że nie chcą wychowywać swoich dzieci w duchu żadnej z religii, ponieważ wiara to bardzo indywidualna sprawa i decyzje w tych sprawach powinno się podejmować jako świadomy, dorosły człowiek. Aktorzy bardzo dbają o pokazywanie Nataszy i Kajtkowi szerokich horyzontów i innych kultur, dlatego starają się często podróżować i uczyć różnorodności świata.

Wesela nie będzie!

© Instagram/ilona_wronska

Ilona Wrońska i Leszek Lichota zaskakują nie tylko w kwestii wychowania swoich dzieci, ale również w decyzjach dotyczących ich związku. W Polsce życie na tzw. „kocią łapę” nie jest już niczym zaskakującym, ale aktorzy często podkreślają, że świadomie nigdy nie wezmą ślubu. Twierdzą, że żaden papierek nie jest im potrzebny i nigdy nie marzyli o wystawnej ceremonii i hucznym weselu. Uważają, że byli sobie pisani, zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia na planie serialu Na Wspólnej. Od 14 lat są ze sobą szczęśliwi i dopingują się w swoich karierach aktorskich. Kiedy urodziły się ich dzieci, Natasza i Kajtek, to Leszek Lichota zrezygnował z gry w serialu, żeby zająć się dziećmi i domem. Teraz to Ilona Wrońska przejęła wiele domowych obowiązków, podczas gdy jej partner gra w kilku serialach. Widać, że są wyjątkowo zgodną parą.

Unikają showbiznesu!

© Instagram/ilona_wronska

Oboje są wziętymi aktorami, ale wolą spędzać czas z dziećmi w zaciszu domowym – taka postawa w showbiznesie nie jest często spotykana! Ilona i Leszek nie pojawiają się na bankietach, na ściankach pozują tylko, kiedy wynika to z ich obowiązków zawodowych. Rzadko udzielają wywiadów, nie dzielą się szczegółami ze swojego życia prywatnego. Dodatkowo, zrezygnowali z życia w zatłoczonym mieście i obecnie mieszkają w przytulnym domu pod Warszawą. Dla nich najważniejsze jest, żeby dobrze wychować dzieci i spełniać swoje marzenia. Ten związek naprawdę można stawiać za przykład – często idą prąd, ale zawsze razem!

Uważacie, że nauczanie dzieci w domu jest dobrym pomysłem?