Czesi robią film o POLSKICH KATOLIKACH. Będzie w nim mowa o pedofilii, kolorowych odpustach i wodzie święconej z kranu...

Czesi robią film o POLSKICH KATOLIKACH. Będzie w nim mowa o pedofilii, kolorowych odpustach i wodzie święconej z kranu...

Z czym kojarzy Wam się "czeski film"? Tak, to sytuacja, w której nie wiadomo, o co chodzi, na wzór dawnego czeskiego kina, gdzie nawet ważne życiowe sprawy przedstawione były z przymrużeniem oka, z dystansem do samego siebie, bez tematów tabu, cenzury oraz kościelnych pouczeń.

Kamila Mrozek
7.01.2020, 15:19

Okazuje się jednak, że także we współczesnych czasach Czechów i Polaków dzieli naprawdę dużo, a dotyczy to między innymi kwestii związanych z religijnością. Dwóch czeskich reżyserów przygotowuje film dokumentalny o czeskich ateistach przemierzających katolicką Polskę. Ich dzieło ma szansę odbić się szerokim echem i to nie tylko w naszym kraju...

Víta Klusák i Filip Remunda to reżyserzy, o których głośno było jakiś czas temu za sprawą legendarnego filmu "Czeski film".

W tym oryginalnym dokumencie dwóch Czechów nabrało mnóstwo osób, że otwierają idealny hipermarket. Ich "Czeski film" to jedna z najgłośniejszych mistyfikacji ostatnich lat, pokazująca jak wielu z nas jest wręcz uzależnionych od robienia zakupów.

Teraz ci dwaj reżyserzy powracają z nowym filmem pt. "Jak Bóg szukał Karela?", w którym chcą porównać polską i czeską religijność.

Wiele wskazuje na to, że dokument będzie bardzo kontrowersyjny. Produkcja bywa porównywana z takimi polskimi filmami jak "Kler", czy "Tylko nie mów nikomu".

Myślę, że nikt nie powinien czuć się urażony, choć zdajemy sobie sprawę, że pewnie znajdą się osoby, które potraktują nasz film jako atak na Kościół. "Jak Bóg szukał Karela" to próba zrozumienia polskiej religijności. Chcemy pokazać, jaka jest rola Kościoła w państwie. Kościół jest potężną instytucją z ogromnymi wpływami, która zarządza wieloma grupami społecznymi, co nie do końca jest w porządku. W naszym filmie wyjdzie kilka problemów, które pobudzą Polaków do dyskusji. Płytkość i pokazowość wiary, pedofilia - zapowiedziała producentka Maria Krauss.

O czym jest "Jak Bóg szukał Karela"? Będzie można w nim śledzić losy ekipy filmowej, która przyjeżdża do Polski kręcić film o Karelu. Ich z kolei filmują Vit oraz Filip, będący świadkami wielu zabawnych, ale też poruszających sytuacji związanych z Kościołem i polskimi katolikami.

Jeśli jesteście zainteresowani wyżej wymienionym filmem, zajrzyjcie na jego stronę dostępną na Facebooku.

Można tam zobaczyć zarówno nietypowe zdarzenia, jakie spotkały ekipę filmowców, jak i...

niektóre kadry z samego filmu, gdzie o katolickiej wierze mówi się z humorem, czasem kontrowersyjnie, co więcej na przekór powszechnie obowiązującym w Polsce kodom kulturowym.

Podobno "czeski film" to taki, w którym nikt nic nie wie. Ciekawe, czy sprawdzi się i z naszym... Oto na przykład scena, w której polski artysta Stefan Kornacki myje w myjni samochodowej papieża z PCV. Takie rzeczy przydarzają się w Polsce chyba tylko Czechom! 😮

Producenci filmu twierdzą jednak, że ich dzieło to nie tylko humorystyczne pokazywanie katolickiej Polski, ale szerokie spojrzenie na różne aspekty religijności naszych rodaków.

Czeski film to nie tylko żarty - w ramach zdjęć byliśmy między innymi w Teatr Powszechny gdzie obejrzeliśmy spektakl "Klątwa", rozmawialiśmy z aktorami i z przeciwnikami przedstawienia. Interesują nas wszystkie aspekty polskiej religijności i jej krytyki!

Prace nad filmem "Jak Bóg szukał Karela?" trwają już 5 lat i wiele wskazuje na to, że jego premiera będzie miała miejsce wiosną lub latem tego roku!

© Facebook/Jak BÓG szukał Karela/Polish God

Na razie jego twórcy za pośrednictwem portalu zrzutka. pl zbierają fundusze na postprodukcję dokumentu.

© zrzutka.pl/r9yn5a

Ten film robiliśmy przez 5 lat. W montażowni mieli się ponad 150 godzin materiału! Z takim wyzwaniem nawet najlepsze programy do montażu nie dadzą rady same, trzeba się uciekać do klasycznych metod. Długopis, papier i jedziemy! Wesprzyjcie montaż naszego filmu.

Co sądzicie o pomyśle na tego rodzaju czeski film?

Dorzucicie się do zrzutki na ukończenie tej czesko-polsko-słowackiej produkcji? Wybierzecie się na ten film do kina?

A może nie warto wspierać tego obrazoburczego filmu, który może być kolejnym atakiem na polski Kościół?