Gdy inne kobiety chwalą się, że schudły, ona chwali się PRZYTYCIEM

Gdy inne kobiety chwalą się, że schudły, ona chwali się PRZYTYCIEM

Dwudziestoletnia dziewczyna od kilku lat cierpiała na silną depresję. Choroba spowodowała znaczący spadek jej wagi. Po roku przybierania na wadze, zwiększyła masę swojego ciała prawie dwukrotnie. Zadowolona ze swojego przytycia, postanowiła pochwalić się internautom.

Mateusz Ochocki
18.10.2018, 20:17

20-letnia Stephie jest zwykłą dziewczyną, mieszkającą w Wielkiej Brytanii. Znana jest w mediach społecznościowych z udostępniania swoich artystycznych makijaży, które dumnie prezentuje na swojej twarzy. O ile jej posty nie cieszą się olbrzymią popularnością, to na pewno nie można tego powiedzieć o opublikowanym niedawno wpisie, który wywołał niemałe poruszenie w internecie.

Dziewczyna postanowiła pochwalić się zdjęciem, przedstawiającym transformacje swojego ciała. Jednak to co zaprezentowała, wprawiło w zdumienie niejedną osobę. Otóż 20-latka postanowiła pochwalić się swoim przytyciem!

Stephie pochwaliła się swoim przytyciem w internecie.

Publikując zdjęcie swojej metamorfozy, dziewczyna postanowiła pójść na przekór obecnym trendom, polegającym na przechwalaniu się swoją szczupłą sylwetką.

Widzę mnóstwo pięknych zdjęć, przedstawiających ludzi po odchudzaniu, ale ja chciałam pokazać moją przemianę po przybraniu na wadze.

Post 20-latki spotkał się ze sporym zainteresowaniem. Polubiło go ponad 220 tysięcy użytkowników Twittera. Dodatkowo, metamorfozę dziewczyny skomentowało mnóstwo osób, które napisały:

Fantastycznie zobaczyć taką transformacje

Ogromne dzięki za opublikowanie zdjęcia. Myślałam, że zwariowałam, ale jak widać, nie jestem z tym sama

Też zmagałam się z tą samą chorobą i ostatecznie odzyskałam wagę. Cieszę się twoim szczęściem

Niektórzy użytkownicy także postanowili pochwalić się swoim przytyciem.

Tak aktualnie prezentuje się Stephie.

Transformacja Stephie trwała rok. W najbardziej ekstremalnym momencie, dziewczyna ważyła 32kg. Aktualnie dziewczyna waży 57 kg i twierdzi, że jeszcze nigdy nie czuła się tak dobrze we własnym ciele.

Przyczyną tak niskiej wagi ciała, była depresja dziewczyny, która zaczęła się w 17. roku życia. Najtrudniejsze chwile dziewczyna przeżywała na studiach, kiedy czuła się źle nie tylko pod względem mentalnym, ale i fizycznym. Dręczyły ją gwałtowne wymioty do tego stopnia, że zawsze nosiła ze sobą torbę na wszelki wypadek.

Aby zapobiec wymiotom dziewczyna postanowiła, że nie będzie jeść. W rezultacie, doprowadziła swoje ciało do ekstremalnie niskiej wagi.

Dziewczyna zmagała się z ciężką depresją.

Stephie zaczęła kuracje biorąc antydepresanty, mające zniwelować skutki depresji. Początki nie były łatwe, ponieważ dziewczyna zaczęła odczuwać pogorszenie. Światełko nadziei pojawiło się po 2 miesiącach, gdy dziewczyna zaczęła doświadczać lepszego samopoczucia.

Dzięki niemu zaczęła chodzić do restauracji, które wcześniej ją przerażały. W rezultacie, wróciła do normalnych nawyków żywieniowych i zaczęła tyć. Poprzez powrót do zdrowej wagi, Stephie w cudowny sposób pozbyła się fobii społecznej i strachu przed jedzeniem.

Nie mam cudownego sposobu, aby przybrać na wadze. W moim przypadku im lepiej czułam się psychicznie, tym lepiej wyglądałam fizycznie. Teraz ważę 57 kg i nigdy nie czułam się tak dobrze we własnym ciele. Nie przyjmuję już leków i żyję pełnią życia.

Po przytyciu, dziewczyna odzyskała pełną radość z życia.

Jaki z tego morał? Nie każdy człowiek marzy o szczupłej sylwetce.