Gigantyczny Potwór Na Ulicy Wzbudzał Zachwyt i Strach. Musisz Zobaczyć, Jak Porusza Się Po Mieści

Gigantyczny Potwór Na Ulicy Wzbudzał Zachwyt i Strach. Musisz Zobaczyć, Jak Porusza Się Po Mieści

Marzyliście kiedyś o zobaczeniu mitologicznych postaci na żywo? Teraz to możliwe! Wszystko za sprawą ciężkiej pracy i genialnych pomysłów francuskich artystów z grupy "La Machine". Musicie zobaczyć to arcydzieło!

Damian Bachnacki
14.11.2018, 01:24

Ale o co chodzi?

To pytanie zadaje sobie pewnie wiele osób, które widzą takie ujęcia... Co to jest? Kto zrobił te potwory? Czy to przebranie na Halloween?! Spieszymy wyjaśnić! To nie był pomysł na Halloweenowy kostium (choć rzeczywiście byłby zacny, nagroda w konkursie gwarantowana). Pokaz na ulicach Tuluzy został przygotowany przez francuską grupę La Machine, specjalizującą się w konstruowaniu gigantycznych ruchomych postaci do ulicznych spektakli. Widowisko "Le Gardien du Temple" podzielone zostało na 4 dni, a jego tematem przewodnim był grecki mit o walce Minotaura z Ariadną.

Wcześniejsze projekty La Machine

Nic nie stanie na drodze gigantycznego Minotaura!

Grupa La Machnie ma na koncie wiele podobnych pokazów, ale tym razem zadebiutowała postać Minotaura.

Jak to działa?

Budowa nowej postaci Minotaura zajęła artystom prawie 2 lata. W specjalnej hali konstruowano każdą część tej ogromnej machiny, w taki sposób, aby operatorzy mogli niezależnie poruszać łapami, łbem, żebrami, a nawet oczami potwora. Dodatkowo, z jego nozdrzy wydobywał się dym. Cała postać Minotaura miała aż 14 metrów wysokości i ważyła ok. 47 ton! Do obsługi gigantycznych rozmiarów mechanizmu potrzeba było 16 osób, a każdy odpowiadał z sterowanie inną częścią postaci. Ogrom pracy opłacił się, bo efekt jest naprawdę oszałamiający!

Przerażający Minotaur słodko drzemie na ulicach Tuluzy

Żaden Minotaur nie ucierpiał podczas kręcenia filmu

Żaden człowiek również nie ucierpiał. Tym razem Minotaur był dla ludzi łagodny jak baranek! Pokaz przyciągnął prawdziwe tłumy, codziennie było to ok. 200 tys. mieszkańców, a nawet zagranicznych turystów. Każdy ruch gigantycznych potworów wzbudzał okrzyki zdumienia i zachwytu. Nie wiemy, czy wśród obserwujących były osoby z arachnofobią, ale perspektywa 15-metrowego pająka nad głową mogła być skuteczną terapią szokową.

Chcielibyście zobaczyć takie widowisko w Polsce?