Irański kierowca dzięki Polakom wraca do domu nową ciężarówką. "Moja żona mówi, że ludzie, których spotkałem, to anioły"

Irański kierowca dzięki Polakom wraca do domu nową ciężarówką. "Moja żona mówi, że ludzie, których spotkałem, to anioły"

Pewien irański kierowca w grudniu zeszłego roku utknął w Polsce. W Koziegłowach na terenie województwa śląskiego mężczyźnie zepsuł się stary ciągnik siodłowy marki International z 1988 roku. Losem poszkodowanego zainteresowali się polscy kierowcy i próbowali mu pomóc w naprawie auta.

Kamila Mrozek
13.01.2020, 09:53

Kiedy okazało się, że cały silnik wymaga generalnego remontu, Polacy uruchomili zbiórkę na nową maszynę dla Irańczyka. Dzięki ofiarności i świetnej organizacji naszych rodaków mężczyzna może wreszcie wrócić do domu inną, sprawną ciężarówką. Przekonajcie się, ile trudu włożono w pomoc Irańczykowi i zobaczcie, jak kierowca cieszył się ze swego nowego pojazdu!

Na początku grudnia 2019 r. irański kierowca Fardin Kazemi wiózł rodzynki z Iranu, ale z powodu awarii swojego starego auta utknął w Koziegłowach. Mężczyzna przyznaje, że jego sytuacja była naprawdę trudna - "Byłem tu sam, nie miałem pieniędzy na naprawę samochodu".

Na szczęście do akcji wkroczyli polscy kierowcy, którzy zauważyli stojący od tygodnia zepsuty samochód Fardina. Aby dobrze porozumieć się z irańskim kierowcą Polacy sprowadzili z Częstochowy tłumacza języka perskiego, zadbali też o to, by Fardin miał co jeść i gdzie spać.

Gdy okazało się, że samochodu Fardina nie uda się szybko naprawić, pomysłowi kierowcy uruchomili internetową zrzutkę, gdzie spodziewano się zebrać 99 tysięcy złotych na zakup nowego auta.

Wynik akcji Polaków przekroczył najśmielsze oczekiwania Fardina - ostatecznie udało się zebrać aż 271 tysięcy złotych!

Dzięki pomocy Polaków można było kupić dla Irańczyka Scanię R500 Topline z 2013 r. Tak dobrze wyposażona ciężarówka na pewno sprosta trasie Polska - Iran, liczącej aż 4 tysiące kilometrów.

Irański kierowca w Częstochowie oficjalnie odebrał nowe auto i nie kryje swojej ogromnej radości z tego powodu. Trzeba przyznać, że mnóstwo osób zaangażowało się w pomoc temu mężczyźnie.

© Facebook/zrzutka.pl

Fardin Kazemi z dumą pozował do zdjęć w swojej Scanii i nie mógł się nadziwić życzliwości naszych rodaków.

© wp.finanse.pl

Nigdy nie jeździłem takim nowoczesnym i cichym autem. W mojej starej ciężarówce było tak głośno, że jak ktoś dzwonił, to nic nie słyszałem. (...) Dla moich bliskich to, co się wydarzyło, to cud. Moja żona mówi, że ludzie, których spotkałem, to anioły. Pomogli mi w najtrudniejszym momencie - mówi wzruszony Fardin.

Poza słowami wsparcia i dołożeniem się do internetowej zbiórki, kierowca otrzymał od Polaków wiele prezentów np. gadżety dla kierowców. Teraz Fardin może już bezpiecznie wracać do swojego kraju.

© wp.finanse.pl

Na jednym z filmiku udostępnionym w sieci możemy zobaczyć także córkę Fardina, która postanowiła osobiście podziękować za pomoc mu okazaną.

Polscy przyjaciele Fardina bardzo przejęli się jego losem, ich zainteresowanie podzielają też internauci, którzy na bieżąco śledzili wyniki zbiórki i organizację zakupu auta dla kierowcy.

Podobno pierwsza trasa irańskiego kierowcy do Iranu będzie niekomercyjna. Fardin wróci do swojego kraju, by zarejestrować ciężarówkę i legalnie wrócić do pracy.

Co sądzicie o geście polskich kierowców?

Jak Wy byście się zachowali, gdybyście się znaleźli na miejscu tego irańskiego kierowcy?