Ivan zrezygnował z showbiznesu. Zobacz, czym aktualnie się zajmuje i jak wygląda.

Ivan zrezygnował z showbiznesu. Zobacz, czym aktualnie się zajmuje i jak wygląda.

Pamiętacie Ivana Komarenkę? Z pewnością, przecież kto nie nucił "Jej czarne oczy"! A zauważyliście, że jakiś czas temu wokalista zniknął z showbiznesu? Nie jest już na pierwszych stronach portali plotkarskich, nie ma go na ściankach. Teraz opowiada, jak bardzo zmienił swoje życie i jak trafił do... klasztoru!

Daria Łaptosz
8.08.2019, 18:50

W showbiznesie czuł się jak ryba w wodzie!

Kiedy w 2005 r., wyszedł hit „Jej czarne oczy" duetu Ivan i Delfin, machina ruszyła! Cała Polska miała tę piosenkę na ustach, a Ivan Komarenko natychmiast stał się wielką gwiazdą. W tym samym roku reprezentował Polskę na Eurowizji, z piosenką „Czarna dziewczyna”. Odnalazł się nie tylko w muzyce – na przestrzeni lat występował w show „Taniec z gwiazdami”, „Tylko nas dwoje”, a także próbował aktorstwa w serialu „M jak Miłość”!

Można powiedzieć, że w pewnym momencie kariery Ivan był dosłownie wszędzie i miał mnóstwo oddanych fanów... oraz fanek, bo egzotyczna uroda piosenkarza bardzo podobała się kobietom! Co więc stało się z gwiazdą?

Ivan zniknął. ale czy na pewno?

Ivan Komarenko deklaruje, że wcale nie zniknął! Rzeczywiście, nie bryluje na ściankach od dłuższego czasu, ale to nie oznacza, że zrezygnował z muzyki. Nadal ma mnóstwo koncertów, w Polsce i za granicą – jest rozchwytywany m. in. w Kanadzie oraz RPA! Dodatkowo, wciąż nagrywa dla fanów nowe piosenki. Ostatnia, „Namaluję Twoje serce”, według artysty budzi podobne emocje jak kultowe już „Jej czarne oczy”!

Czas się w życiu zatrzymać!

Właśnie ze względu na bardzo napięty grafik i liczne koncerty, muzyk postanowił jakiś czas temu poszukać wytchnienia. I dzięki swoim znajomym z Tajwanu, znalazł na to idealny sposób – zamyka się w klasztorze! Chodzi o buddyjski klasztor w Pine Bush, około 80 mil od Nowego Jorku. Trzeba przyznać, że to dość daleko, ale Ivan przekonuje, że warto. Wokalista zawitał do klasztoru już po raz trzeci, w tym roku spędził tam 2 wiosenne miesiące! A kolejny jego pobyt jest już planowany na przyszły rok.

Co Ivan Komarenko robi w klasztorze?!

Wbrew pozorom, pobyt w buddyjskim klasztorze to nie tylko medytacja i błogi odpoczynek – muzyk po prostu ciężko tam pracuje! Co należy do jego obowiązków? Przygotowanie jedzenia, sprzątanie pokoi mnichów, ale także różne prace na terenie ośrodka. Na swoim Instagramie relacjonował, że podczas ostatniego pobytu stawiał przydrożny znak, kierujący turystów do klasztoru! Ciekawostką jest, że wizyta w kompleksie w Pine Bush nie jest darmowa – oprócz wykonywania prac, trzeba też płacić 80 dolarów za dobę!

Sfera duchowa jest dla artysty bardzo ważna!

Jak twierdzi sam Ivan Komarenko, dzięki pobytom w buddyjskim klasztorze w Pine Bush, znacząco się wycisza i nabiera nowej energii. Tak działa na wokalistę bliskość natury, wolność i oderwanie się od codziennego zgiełku. Może wtedy zajrzeć w głąb siebie i jak ostatnio, przemyśleć swoje dotychczasowe dokonania podczas 15-letniej już kariery! Mamy nadzieję, że czas spędzony na medytacji i wyciszeniu, zaowocuje ciekawymi projektami muzycznymi!

Ivan, na skutek pobytu w klasztorze, zdecydował się powrócić do praktykowania wegetarianizmu! Muzyk już wcześniej, przez 10 lat ie jadł mięsa, ale porzucił tę dietę ze względu na intensywny tryb życia i nadmiar koncertów.

Uważacie, że pobyty w klasztorze mu służą?