"Kapłan ma umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym. A zatem żadne  przyjmowanie komunii świętej do ust nie zagraża ani jednemu Polakowi"- mówił w TV Trwam wykładowca KUL

"Kapłan ma umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym. A zatem żadne przyjmowanie komunii świętej do ust nie zagraża ani jednemu Polakowi"- mówił w TV Trwam wykładowca KUL

Ksiądz profesor Tadeusz Guz, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wypowiedział na antenie telewizji Trwam bardzo kontrowersyjne słowa. Duchowny tłumaczył, że kapłan ma czyste ręce także "w sensie nadprzyrodzonym" i dlatego nawet w dobie pandemii... wierni mogą spokojnie przychodzić na msze oraz przyjmować komunię świętą.

Kamila Mrozek
1.04.2020, 14:19

Przewodniczący Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki już jakiś czas temu wezwał wiernych i duchownych do przestrzegania rządowych nakazów związanych z epidemią koronawirusa. Bez względu na okres Wielkiego Postu i zbliżającą się Wielkanoc w mszach oraz nabożeństwach może obecnie uczestniczyć najwyżej 5 osób. Co o tym sądzi ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz?

Ksiądz Tadeusz Guz to filozof i teolog, jest profesorem nauk humanistycznych, nauczycielem akademickim Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Duchowny znany jest ze swych kontrowersyjnych słów, jego wypowiedź z dnia 25 marca br. była szeroko komentowana i krytykowana także przez innych księży...

Ksiądz, a zarazem szanowany wykładowca KUL w programie TV Trwam pt."Rozmowy niedokończone" stwierdził, że na mszy świętej nie można się zarazić koronawirusem, gdyż ręce kapłana są czyste również w sensie nadprzyrodzonym...

(...) Pan Bóg żadnych wirusów nie rozprzestrzenia, bo jest święty. Jego bytowość jest święta, zarówno w wymiarze jego boskości, jak i w wymiarze jego człowieczeństwa. Podobnie, każdy akt w czasie mszy św., bo niektórzy się obawiali, że kapłan który celebruje i jest komunia św. do ust, że kapłan może zarażać. Kapłan ma po pierwsze konsekrowane dłonie, kapłan - po drugie - jako jedyna osoba w zgromadzeniu liturgicznym ma umywane dłonie przy lavabo, czyli przy ofiarowaniu darów dla Boga przez naród wierzący. Kapłan ma nie tylko umyte ręce w sensie, jakiego oczekuje pan minister zdrowia, jak również kapłan ma umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym, czyli łaski. A zatem - żadne udzielanie komunii św. do ust nie zagraża ani jednemu Polakowi, obywateli RP roznoszeniem jakichkolwiek wirusów, bo jest to akt święty - takie słowa padły z ust księdza Tadeusza Guza i zostały wyemitowane na antenie TV Trwam.

Ta szokująca wypowiedź została nagłośniona w mediach przez Dawida Gospodarka, dziennikarza mediów katolickich. Jego zdaniem "ks. prof. Guz z KUL rozmija się z katolickimi doktrynami", więc w tej sprawie powinna zainterweniować Komisja Nauki Wiary KEP.

Do wypowiedzi ks. Tadeusza Guza odniosło się również kilku innych duchownych, np. ks. Wojciech Michał Lemański, który bez ogródek nazwał słowa wykładowcy KUL "bzdurą"...

Nie pierwsza to niestety, a obawiam się że i nie ostatnia, bzdura głoszona przez przez tego księdza. Gdyby zdarzyło się to po raz pierwszy, warto by zapytać, czy się ksiądz profesor nie przejęzyczył. A ponieważ bredził już wcześniej, wystarczy ostrzec - "kto słucha tego mędrca, czyni to na własną odpowiedzialność" skomentował na swoim Facebooku ks. Wojciech Lemański.

W ostrych słowach do tez księdza profesora odniósł się również dominikanin Paweł Gużyński: "Od 53 minuty majstersztyk teologiczny ks. prof. Tadeusza Guza (...) Pan Bóg zesłał nam pandemię po to, aby skompromitować księży katolickich"...

Na słowa ks. prof. Tadeusza Guza nie mógł pozostać obojętny Katolicki Uniwersytet Lubelski, gdzie ów kapłan jest wykładowcą akademickim.

Według naszej wiedzy ks. prof. Guz nie posiada kwalifikacji naukowych, aby wypowiadać się na tematy dotyczące medycznych aspektów epidemii, w szczególności sposobu rozprzestrzeniania się koronawirusa i rozwijania się epidemii. (...) W związku z ogłoszonym stanem epidemii władze uniwersytetu zobowiązały wszystkich pracowników i studentów - w tym również ks. Guza – do realizacji zaleceń i przepisów wydawanych przez odpowiednie organy i służby, przede wszystkim przez Ministra Zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego - powiedziała Lidia Jaskuła, rzecznik prasowy KUL.

Komentarz na temat wystąpienia księdza Guza wydała ponadto kuria lubelska:

Wypowiedzi ks. prof. Guza na antenie TV Trwam stoją w sprzeczności z katolicką nauką o przeistoczeniu oraz stanowiskiem Episkopatu Polski. Ksiądz arcybiskup [Stanisław Budzik, metropolita lubelski] wzywa ks. prof. Guza, aby jak najszybciej sprostował wypowiedzi niezgodne z katolicką nauką o Eucharystii. (...) Hostia, która jest prawdziwym Ciałem Pana Jezusa, zachowuje wszystkie fizyczne właściwości chleba. Dlatego też Episkopat zobowiązał kapłanów do przestrzegania zasad higieny, mycia i dezynfekcji dłoni oraz zachowania wszystkich środków ostrożności. W teologii nie można mieszać porządku łaski i natury. Łaska nie niweluje natury - wyjaśnił szczegółowo ks. Adam Jaszcz, rzecznik archidiecezji lubelskiej.

Co sądzicie o wypowiedzi księdza T. Guza?

Jakie konsekwencje powinien ponieść za nie ten duchowny i wykładowca?