Surowa kara dla 10-latki. Ojciec kazał jej chodzić pieszo 8 km do szkoły, a sam wszystko nagrywał

Surowa kara dla 10-latki. Ojciec kazał jej chodzić pieszo 8 km do szkoły, a sam wszystko nagrywał

Tata pewnej 10-latki postanowił, że da jej nauczkę, którą zapamięta do końca życia. W ten oto sposób jego córka przez kilka dni pokonywała pieszo dystans ośmiu kilometrów, który dzielił ją od szkoły. Sam jechał za nią autem, by mieć pewność, że nikt nie podwozi dziecka.

Julia Konieczna
6.01.2019, 13:26

Surowa kara dla 10-letniej dziewczynki

Czy zakaz spotykania się po szkole ze znajomymi, bądź też odcięcie dostępu do Internetu są już niewystarczające? Takiego zdania był prawdopodobnie Matt Cox, ojciec małej Kristen. Amerykanin niejednokrotnie słysząc o tym, że jego córka znęca się nad swoimi znajomymi ze szkoły, postanowił wymierzyć jej srogą… i nietypową karę.

© Facebook: Matt Cox

Matt Cox z dziećmi, po jego prawej znajduje się Kristen

8-kilometrowy marsz do szkoły przy 2 stopniach Celsjusza

Zakaz jazdy autobusem do szkoły przez trzy dni. Taki był przepis na polepszenie zachowania córki. I nie, Cox nie odwoził jej swoim autem na zajęcia. Przeciwnie, kazał Kristen pokonywać na piechotę 8 km, czyli dystans, który dzielił ich dom od podstawówki. To jeszcze nie koniec… Dodatkowym utrudnieniem były chłodne poranki. Dziewczynka musiała maszerować na lekcje przy zaledwie 2 stopniach Celsjusza! A to wszystko pod bacznym okiem ojca, który jechał za nią samochodem, by mieć pewność, że nikt jej nie podwozi.

© Facebook: Matt Cox

Czy to normalne?

Nagranie, które przedstawia odbywaną przez Kristen karę zostało udostępnione ponad 400 tysięcy razy, a ponad 120 tysięcy komentarzy dzieli Internautów na orędowników decyzji Coxa oraz na tych, którzy uważają, że kara była zbyt surowa jak na tak małe dziecko.

Zobaczcie sami!

Cox chciał zapobiec fali hejtu

Pozwólcie, że wyjaśnię; zastraszanie jest nie do przyjęcia. To jest mój sposób na powstrzymanie takich zachowań, choć zdaję sobie sprawę z tego, że wielu rodziców będzie oburzonych – powiedział w trakcie filmu

© Facebook: Matt Cox

Co na to Internauci?

Jesteś idiotą. Ona uczy się zastraszania od ciebie! Wrzucenie jej „zbrodni” do internetu jest właśnie zastraszaniem. Rodzice powinni wspierać swoje dzieci, a nie karać!

To co zrobiłeś jest obrzydliwe. Nie zdajesz sobie sprawy, jaki wpływ będzie miało na nią to video. Co kiedy będzie starsza, pójdzie na randkę i ktoś odpali ten filmik? Co jeśli odkryje go jej przyszły narzeczony? To video nigdy nie zniknie z Internetu!

Jesteś świetnym ojcem, potrzeba nam takich więcej! Niech Bóg ma cię w swojej opiece!

Świetna robota, mam nadzieję, że mała się czegoś nauczyła!

© Facebook: Matt Cox

Matt wygląda na bardzo wyluzowanego ojca!

Ojciec Kristen odpowiada na krytykę

Czy sam stałem się oprawcą każąc mojej córce iść pieszo do szkoły? Absolutnie nie! Nauczyłem moje dziecko brania odpowiedzialności za własne czyny; ukaranie jej nie sprawiło, że sam stałem się „tym złym”. Sprawiło, że nauczyłem swoją córkę, że w życiu ponosimy konsekwencje za swoje zachowanie. Jako ojciec chcę, by moje dziecko wiedziało, że znęcanie się nad innymi nie jest w porządku!

Czy Kara zadziałała?

Lekcja wyciągnięta! Nadal ma wszystkie kończyny, jest szczęśliwa i zdrowa, wydaje się, że ma nowe spojrzenie na znęcanie się oraz docenia bardziej niektóre proste rzeczy w życiu, które zwykła uważać za pewnik – napisał później na Facebooku

© Facebook: Matt Cox

Gruba przesada czy nauczka do końca życia?

Co sądzicie o tego typu karze? Czy ukaranie dziecka w ten sposób było zasadne, czy może to za dużo jak na 10-latkę?