Komornik przeprasza 11-letnią Zuzię z milionowym długiem.

Komornik przeprasza 11-letnią Zuzię z milionowym długiem.

Życie pewnej nastolatki z Libiąża (woj. małopolskie) od kilku lat przypomina koszmar. W 2011 r. Zuzia straciła tatę, który zmarł na tętniaka aorty. W 2018 r. dziewczynka dowiedziała się, że ma do spłacenia milion złotych długu. Tak ogromny dług powstał, gdy Zuzi jeszcze nie było na świecie...

Kamila Mrozek
6.02.2020, 14:45

Historia skrzywdzonej dziewczynki została nagłośniona przez dziennikarza Szymona Krawca. To w dużej mierze dzięki niemu kilka dni temu nastąpił przełom w sprawie 11-letniej Zuzanny. Komornik, który bezprawnie ściągał od niej pieniądze z renty po ojcu, wreszcie przyznał się do błędu.

Poznajcie szczegóły tej kuriozalnej sprawy i sami oceńcie, kto powinien odpowiedzieć za karygodne błędy związane z egzekucją długu od małoletniej córki zmarłego.

Ojciec Zuzi, Piotr Sałaszewski, zaciągnął kiedyś kredyt na rozwój hurtowni z materiałami budowlanymi. Niestety firma nie przynosiła zysków i w 2005 r. mężczyzna przestał spłacać zadłużenie. Matka Zuzi nie była żoną Piotra, nie miała ponoć pojęcia o długach partnera...

W tle widać budynek, gdzie mieściła się kiedyś hurtownia ojca Zuzi. © Google Maps

Kilka lat później lekarze zdiagnozowali u Piotra Sałaszewskiego tętniaka aorty. Mimo przeprowadzonej operacji mężczyzna zmarł. Zuzia została z mamą, ich sytuacja finansowa zaczęła się pogarszać z dnia na dzień. A to był dopiero początek ogromnych kłopotów, jakie spotkały dziewczynkę wkrótce po śmierci taty...

Po śmierci taty Zuzia musiała z mamą wyprowadzić się z domu przy jego dawnej hurtowni i przenieść do 20-metrowego mieszkania. Miesięczny dochód tej rodziny to około 1,5 tysiąca złotych. Mama Zuzi pracuje dorywczo jako bibliotekarka, poza tym korzysta z świadczenia 500 plus i zasiłku dla samotnych matek.

W 2018 r. Zuzia Sałaszewska dowiedziała się, że ma do spłacenia po ojcu milion złotych długu, z czego same odsetki wynosiły aż 600 tysięcy złotych! Komornik Marcin Musiał zajął część renty dziewczynki po ojcu w wysokości 180 zł.

© zadluzenia.com

Po nagłośnieniu sprawy Zuzi przez dziennikarza "Wprost" Szymona Krawca, Ministerstwo Sprawiedliwości wystąpiło do prezesa Sądu Rejonowego w Chrzanowie, przy którym działał komornik Marcin Musiał. Jednocześnie Ministerstwo zwróciło się z interwencją do prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie o zbadanie prawidłowości nadania klauzuli wykonalności egzekucji długu od dziewczynki. W sprawę zamieszana była także firma windykacyjna Ultimo, której bank sprzedał dług ojca Zuzi.


Jak to w ogóle możliwe, że Zuzię obarczono ogromnym długiem taty?

W 2011 roku, kiedy zmarł pan Piotr obowiązywały mniej korzystne dla spadkobierców przepisy spadkowe niż obecne. Zgodnie z art. 1015, par. 2 Kodeksu cywilnego w sytuacji, gdy spadkobiercą była osoba niemająca pełnej zdolności do czynności prawnych - brak oświadczenia o odrzuceniu spadku w ustawowym terminie był jednoznaczny z jego przyjęciem w całości - w tym przypadku Zuzia musiała ponieść odpowiedzialność za długi spadkowe ojca.

Szymon Krawiec bardzo przejął się losem Zuzi, dlatego za pośrednictwem zrzutka.pl rozpoczął zbiórkę pieniędzy na wymarzony prezent dla Zuzi - rower.

© zrzutka.pl

Na szczęście w toku kontroli ustalono, że komornik bezprawnie zajmował rentę Zuzi - poinformował wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta. Dopiero wtedy komornik zwrócił Zuzi ściągnięte z renty pieniądze, przeprosił ją i na osłodę zakupił rower, o którym dziewczynka tak bardzo marzyła.

Co dalej w tej kuriozalnej sprawie? Zapadła decyzja o skierowaniu wniosku dyscyplinarnego przeciwko wspomnianemu komornikowi.

Czy to koniec problemów 11-letniej Zuzi?

Kto ponosi winę za ściąganie od dziewczynki długu po zmarłym ojcu?

Co powinno się zmienić w polskim wymiarze sprawiedliwości i pracy komorników, aby więcej nie dochodziło do tak dramatycznych sytuacji?