60-letnia mieszkanka Gniezna KRADŁA ZABAWKI z grobu dziecka. Ojciec postanowił ukrócić ten proceder

60-letnia mieszkanka Gniezna KRADŁA ZABAWKI z grobu dziecka. Ojciec postanowił ukrócić ten proceder

Kradzież zniczy czy wieńców z grobów, zawsze wzbudza oburzenie i zgorszenie. Pewna 60-latka z Gniezna przekroczyła jednak wszelkie granice, kradnąc zabawkę z grobu małego chłopca. I wszystko wskazuje na to, że nie jest to pierwszy występek tej hieny cmentarnej.

Marek Rajman
13.01.2019, 01:22

Śmierć dziecka to wydarzenie, po którym rodzice nie mogą się otrząsnąć do końca życia. Odwiedziny na cmentarzu są bolesne, traumatyczne i na nowo rozdrapują rany. Pewien mężczyzna z Gniezna, przychodząc na grób swojego zmarłego synka, znajdował pociechę w przynoszeniu zabawek. Nowych, pięknych, takich o jakich zapewne marzył chłopiec za życia. Niestety, ale ku rozgoryczeniu pogrążonego w żałobie ojca, zabawki zaczęły znikać z nagrobka...

Ta zabawka była inna niż poprzednie...

W samochodziku znajdował się nadajnik

Zdesperowany 24-letni mieszkaniec Gniezna, postanowił złapać złodzieja na własną rękę. W kolejnej zabawce umieścił telefon komórkowy z aktywną funkcją lokalizacji. Kiedy samochodzik zniknął, 31 grudnia 2018 roku mężczyzna zgłosił się na policję, opisując funkcjonariuszom całą sytuację. Dzięki umieszczonej komórce we wnętrzu zabawki, udało się ustalić miejsce pobytu złodzieja... czy raczej złodziejki! Okazała się nią 60-letnia kobieta mieszkająca na os. Grunwaldzkim. Nie mogąc znaleźć żadnego wytłumaczenia, kobieta przyznała się do kradzieży. Grozi jej teraz do 5 lat więzienia.

Wszystko wskazuje na to, że to nie pierwszy taki haniebny czyn na koncie kobiety. Mężczyzna informował policję, że zabawki i inne przedmioty znikały z grobu jego synka od początku 2018 roku. Straty oszacował na ponad 1000 złotych. Strat moralnych, dodatkowego bólu i żalu wycenić się jednak nie da.

Gnieźnieńscy policjanci jak po sznurku dotarli do mieszkania złodziejki. Kobieta przyznała się do czynu.

"Oby jej te łapy odpadły!"

Jak można było się spodziewać, na 60-letnią złodziejkę wylała się fala krytyki w internecie. Komentujący byli bezlitośni i trudno się temu w jakikolwiek sposób dziwić. Wśród komentarzy można było znaleźć także wypowiedzi mieszkańców Gniezna, którzy również mają groby bliskich na tamtym cmentarzu - oni również raportują znikające przedmioty, znicze, kwiaty, wieńce, a także zabawki z innych dziecięcych grobów.

Oby jej te łapy odpadły. Kiedyś przyłapano starszą Panią jak kradła aniołka z grobu.Powiedziała mi że to dla niepełnosprawnego syna. Nie wiem jak można być matką i zabierać zmarłym dzieciom. Przecież to jest wszystko co ci biedni rodzice mogą zrobić dla nich, a taka bestia przyjdzie i ukradnie. Jeśli Bóg istnieje to myślę że w czarnym notesie zanotował i przekazał diabłowi.

Dziękujemy że udało się Panu dorwać tą" osobę", z grobu naszej córeczki też ginęły zabawki, bardzo Panu dziękujemy

Trzeba być naprawdę zimnym,wyrachowanym i bez serca żeby zrobić taka rzecz..

Nie tylko ona kradła, bo nadal giną znicze , podkładki bo u mojego syna wczoraj zginął znicz Aniołek podpisany i podkładka w kształcie serca.

A to hiena cmentarna!

Na cmentarzach tez powinien być zainstalowany monitoring.Hieny cmentarne regularnie kradną znicze,kwiaty,wazony a nawet świeże kwiaty z nowych grobów i sprzedają nawet do kwiaciarni.Jakby tak tą szarańczę wyłapano i wsadzono za kraty proceder by wygasł.

Dla takich ludzi jest baaardzo specjalne miejsce w piekle.

Z grobu mojej mamy takie ścierwa jak ta baba też kradną. Proszę pokazać twarz tej kobiety. I we wszystkich miejscach pracy jej dzieci i szkół jej wnuków powiesić plakaty z informację o kradzieżach. Skoro to taka niska szkodliwość czynu to niech się ujawni.

To jest niemoralne a tym bardziej kradzież z grobu dziecka. Zabawka symbolizuje pamięć rodziców, smutek i zal po stracie. Nie ma nic gorszego jak pochować własne dziecko. I cokolwiek by tam nie leżało, czy zabawka,czy znicz ALBO nawet ulubiony kocyk dziecka to nikt nie ma prawa tego krytykować a tym bardziej zabierać.

Monitoring na cmentarzach?

Wśród wielu wypowiedzi można było znaleźć postulowanie o założenie monitoringu, nie tylko na tym cmentarzu w Gnieźnie, ale ogólnie w całej Polsce. Złodzieje cmentarni to prawdziwa plaga, a kradzieże zniczy, kwiatów czy przedmiotów symbolicznych, to nie tylko czyny wbrew prawu karnemu, lecz także wyjątkowo odrażający występek, który przysparza dodatkowego cierpienia rodzinom opłakującym stratę bliskich.

A Wy jak sądzicie? Czy monitoring na cmentarzach cokolwiek zmieni?