Ks. Tadeusz Budacz ma żonę i dwójkę dzieci. „To człowiek o wielkim sercu”

Ks. Tadeusz Budacz ma żonę i dwójkę dzieci. „To człowiek o wielkim sercu”

W miejscowości Krzykawa-Małobądz nieopodal Olkusza pracuje pewien niezwykły proboszcz. Duchownemu udało się spełnić swoje dwa największe marzenia - z powodzeniem łączy działalność duszpasterską z życiem rodzinnym. Poznajcie szczęśliwego ojca dwójki dzieci, oddanego męża i ulubionego księdza wielu parafian z województwa małopolskiego.

Kamila Mrozek
5.04.2020, 10:54

Ksiądz Tadeusz Budacz należy do kościoła polskokatolickiego, który nie uznaje celibatu. Właśnie dlatego ów kapłan może spełniać się jako ojciec 18-letniego Szymka i 10-letniej Marysi oraz mąż pani Katarzyny. Ks. Budacz pełni ponadto obowiązki proboszcza parafii, która liczy prawie 800 wiernych. Ludzie z kościoła księdza Tadeusza wypowiadają się o nim z dużym uznaniem: "To prawdziwy duszpasterz z powołania, człowiek o wielkim sercu".

Ksiądz Tadeusz wspomina, że już mały chłopiec chciał służyć Bogu. Gdy miał zaledwie 5 lat, zaczął pomagać w swoim parafialnym kościele na terenie Lipnicy Murowanej. Potem z oddaniem służył do mszy jako ministrant i bardzo wcześnie zrozumiał, że chce zostać księdzem.

Po ukończeniu studiów teologicznych i wyświęceniu na kapłana, ks. Tadeusz trafił do swojej pierwszej parafii w Barciach koło Nowego Sącza. To właśnie tam poznał miłość swego życia, ukochaną żonę Kasię.

"Połączyła nas miłość. Przy bożej pomocy odnaleźliśmy siebie i zapragnęliśmy spędzić ze sobą resztę życia" - mówił ze wzruszeniem ksiądz Tadeusz.

© Facebook/Ks. Tadeusz Budacz

Aby żyć w zgodzie z własnym sumieniem i zasadami panującymi w Kościele, Tadeusz i Katarzyna postanowili wstąpić do kościoła polskokatolickiego, który nie uznaje celibatu.

"Nie było łatwo, ale uważam, że wszystkie nasze doświadczenia wpływają na to, kim jesteśmy. Poznałem w tamtym czasie smak ciężkiej, fizycznej pracy, która nauczyła mnie pokory" - wyznaje ksiądz, któremu dane było zostać szczęśliwym mężem i ojcem.

Ksiądz Tadeusz wyznaje, że u boku żony i dzieci prowadzi zwyczajne życie rodzinne. "Oboje pracujemy zawodowo. Ja uczę religii, a moja żona ma własną kwiaciarnię, dlatego staramy się wzajemnie uzupełniać w pracach domowych" twierdzi proboszcz z parafii Krzykawa-Małobądz.

W Polsce utarło się, że duchowny musi żyć w celibacie, więc zdarza się, że ksiądz Tadeusz w towarzystwie swojej żony i dzieci wywołuje zdziwienie przechodniów...

Ksiądz Tadeusz darzony jest przez swoich parafian ogromną sympatią, wierni uważają, że jest wiarygodny i często przychodzą do niego po rady odnoszące się do problemów życia rodzinnego.

"Po radę przychodzą do mnie nie tylko wierni polskokatoliccy. Słyszę wtedy: proszę księdza, chcemy, by doradził nam ktoś, kto zna nasze problemy. Sam ksiądz ma rodzinę, więc wie, jak to jest" - opowiada proboszcz z małopolskiej parafii.

Ksiądz Tadeusz trafił do parafii w Małobądzu 18 lat temu. Od początku jest bardzo związany z tym miejscem. Także i dziś w dobie pandemii proboszcz odprawia dla swoich wiernych msze święte i mówi, że tęskni za ich obecnością w świątyni.

"Ludzie coraz częściej chcą widzieć w księżach zwykłego człowieka. Takiego, jakim są oni sami. (...) Zniesienie celibatu być może pozwoli uzdrowić kościół, który zmaga się ostatnio z wieloma problemowi" - sugeruje ksiądz Tadeusz.

Co sądzicie o słowach księdza Tadeusza Budacza? Zniesienie celibatu to dobry pomysł?

Czy waszym zdaniem w Polsce można z powodzeniem łączyć życie rodzinne z posługą kapłańską?