"Mam 6 tys. zł prezydenckiej emerytury i za tyle nie dam rady się utrzymać, bo moja żona Danuta wydaje 7 tys. miesięcznie". Lech Wałęsa o swoich problemach finansowych.

"Mam 6 tys. zł prezydenckiej emerytury i za tyle nie dam rady się utrzymać, bo moja żona Danuta wydaje 7 tys. miesięcznie". Lech Wałęsa o swoich problemach finansowych.

Były prezydent Polski Lech Wałęsa narzeka, że z powodu koronawirusa legł w gruzach plan jego zagranicznych wyjazdów, co wkrótce zakończy się bankructwem.

Kamila Mrozek
21.03.2020, 10:29

Przez epidemię Lech Wałęsa nie może teraz podróżować po świecie i pracować wygłaszając swoje wykłady w zagranicznych instytucjach i uczelniach. Były prezydent zdradził przy okazji, dlaczego obawia się teraz kłopotów finansowych i ile wynoszą miesięczne wydatki jego żony Danuty...

Lech Wałęsa (77 lat) to znany polski polityk i działacz związkowy, pierwszy przewodniczący NSZZ "Solidarność" laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Postać byłego prezydenta Polski od ostatnich lat wzbudza spore kontrowersje, głównie za sprawą jego prowokacyjnych wypowiedzi, również na tematy związane z życiem osobistym...

"Miałem wiele wyjazdów zaplanowanych. Miałem lecieć do Włoch, Niemiec, USA i w inne miejsca i to mi wszystko padło niestety. I bankrutuję teraz" – poskarżył się Lech Wałęsa.

Trudno się dziwić takiemu rozżaleniu Lecha Wałęsy, kiedy uzmysłowimy sobie, że każdy zagraniczny wykład to był dla niego przychód od 10 do 100 tysięcy dolarów, czyli przeszło 400 tysięcy złotych...

Z powodu koronawirusa Wałęsa musiał odwołać swoje liczne wykłady i wystąpienia za granicą.

Teraz Lech Wałęsa martwi się, że comiesięcznych wydatków swoich i żony nie pokryje z własnej emerytury: "Mam 6 tys. zł prezydenckiej emerytury i za tyle nie dam rady się utrzymać, bo moja żona Danuta wydaje 7 tys. miesięcznie".

Były prezydent zapewnił także, że nie będzie wykładał bez wynagrodzenia, bo "za friko to robił przed 1989 rokiem".

Wałęsa wyjaśnił ponadto, że ma dużo dzieci oraz wnuków, którym regularnie pomaga finansowo: "Rozdaję im pieniądze, a jaki mam wybór? Gnębią moją rodzinę przecież" użala się 77-letni były prezydent.

Wałęsa mówi, że nie boi się koronawirusa i stara się normalnie pracować, choć wolałby "umrzeć na placu boju, a nie na COVID19".

Lech Wałęsa oprócz prezydenckiej emerytury ma prawo pobierać także do 12 tysięcy złotych na prowadzenie swojego biura. Trudno ustalić, czy korzysta z tego przywileju, ale zdecydowanie największym źródłem dochodu były dla niego zagraniczne wykłady...

Czy Lech Wałęsa powinien się skarżyć na swoją sytuację finansową?

Co radzicie prezydentowi zrobić w obecnej trudnej sytuacji?