Ma 39 lat i urodziła 44 dzieci. Nazywają ją "najbardziej płodną kobietą na świecie".

Ma 39 lat i urodziła 44 dzieci. Nazywają ją "najbardziej płodną kobietą na świecie".

Chyba każdy rodzic miewa chwile zwątpienia i nie zawsze wychowanie dziecka przychodzi mu łatwo. Zdarza Wam się czasem skarżyć na zmęczenie z powodu płaczu, zachcianek albo złego zachowania trojga, dwojga albo nawet jednego niesfornego malucha? A co może w takim razie powiedzieć matka, która ma pod swoich dachem 38 własnych dzieci?

Kamila Mrozek
7.12.2019, 16:26

Bohaterka naszej historii mieszka na niewielkiej wiosce w otoczeniu kawowych pól. Pracuje jako fryzjerka i przyznaje, że często brakuje jej środków na wychowanie dzieci. A w jej przypadku potrzeba ich naprawdę wiele. Ta kobieta urodziła 44 dzieci, sześcioro z nich straciła. Czy to możliwe, żeby w wieku 39 lat, rodziła aż tyle razy?Poznajcie niezwykłą historię Mariam - najpłodniejszej kobiety na świecie.

Mariam Nabatanzi mieszka w Ugandzie i odkąd pamięta, miała ciężkie życie. Już jako 12-letnia dziewczynka musiała wyjść za mąż za mężczyznę starszego od niej o 28 lat, który ją potem porzucił.

© m.slaq.am/arm/news

Rodzice sprzedali Mariam znacznie starszemu od niej mężczyźnie. Już rok po ślubie kobieta urodziła pierwsze dzieci - były to bliźniaki. Potem na świat przyszły trojaczki, potem czworaczki. W sumie Mariam była w ciąży 15 razy, za każdym była to ciąża mnoga...

Jeszcze jako nastolatka, Mariam uznała swoje małżeństwo za bardzo przykre doświadczenie. Teraz sama wychowuje swoje liczne potomstwo, ale stara się nie skarżyć na swój ciężki los.

© m.slaq.am/arm/news

Mój mąż miał wiele dzieci ze swoich wcześniejszych związków. Nimi też musiałam się opiekować, ponieważ ich matki były rozproszone po całym świecie. Jakby tego było mało, był agresywny i bił mnie przy każdej nadarzającej się okazji - wyznała w jednym z wywiadów Mariam.

Kiedy kobieta miała już 23 dzieci, udała się do lekarza, aby dał jej jakiś środek na dalszą niepłodność. Okazało się, że Mariam ma bardzo zawyżoną produkcję komórek jajowych, więc każdy zabieg może zagrozić jej zdrowiu. Tak więc plan Mariam legł w gruzach i wkrótce na świecie pojawiły się kolejne dzieci...

© planetapolska.net

Najstarszy syn Mariam, mówi, że od wielu lat jego rodzeństwo nie widziało się z ojcem. Podobno mężczyzna nigdy nie angażował się w wychowywanie swoich dzieci, ale chętnie nadawał im imiona. Robił to podobno...przez telefon.

© planetapolska.net

Mariam bardzo kocha wszystkie swoje dzieci i chciałaby zapewnić im wszystko, czego potrzebują. Największym wyzwaniem jest dla niej wciąż wyżywienie całej rodziny. Aby było ją na to stać, kobieta zbiera zioła, piecze chleby, czesze panny młode, organizuje różnego rodzaju imprezy.

© planetapolska.net

Wiem, że te dzieci są darem od Boga, więc robię, co mogę, aby zapewnić im wszystko, czego potrzebują. Mam nadzieję, że moje dzieci pójdą do szkoły. Bardzo bym chciała, żeby zostały lekarzami, nauczycielami i prawnikami. Chcę, aby osiągnęły w życiu to, czego ja sama nigdy nie zdołałam zrobić - zwierza się ta wyjątkowa mama.

Zdaniem ginekologa Grzegorza Mrugacza historia Mariam to "absolutny fenomen biologiczny, za którym stoją uwarunkowania genetyczne". Mariam ostatni raz rodziła 2,5 roku temu. Aby chronić swoje zdrowie kilka dni kobieta poddała się podobno operacji usunięcia macicy.

© brightside.me

Co sądzicie o historii Mariam, która z miłości do swoich dzieci jest w stanie zrobić dosłownie wszystko?

Jaki los spotka w przyszłości ją samą oraz jej liczne pociechy?