Malują się tuż przed wjazdem na porodówkę. Nowy trend wśród rodzących.

Malują się tuż przed wjazdem na porodówkę. Nowy trend wśród rodzących.

Poród, zwłaszcza ten pierwszy, to chyba jedno z najważniejszych i najbardziej stresujących przeżyć w życiu kobiety. Jeśli jesteś, albo byłaś już w ciąży, nieobce Ci są rozterki, co zrobić, by jak najlepiej przygotować się do powitania wyczekiwanego maluszka. A gdy noworodek już pojawi się na świecie i dumny tatuś postanowi uwiecznić na zdjęciach świeżo upieczoną mamusię z maleństwem może pojawić się pewien problem…

Kamila Mrozek
7.05.2019, 08:20

Co zrobić, by na tych wyjątkowych fotkach mama wyglądała na szczęśliwą i promienną nawet po kilkugodzinnym, bardzo meczącym dla organizmu kobiety porodzie? Rozwiązaniem dla pań bardzo dbających o swój wygląd może być tzw. "makijaż porodowy". Jak to wygląda? Czy można się do niego przygotować w ferworze stresujących zdarzeń poprzedzających przyjście na świat dziecka? Przeczytajcie poniższy tekst, a potem sami oceńcie, czy warto pomyśleć o tego typu make up’ie.

Niektóre mamy chcą w dniu porodu wyglądać wyjątkowo i na pierwszych zdjęciach z dzidziusiem pokazać się rodzinie w pełnym makijażu. Dlatego właśnie wymyślono "makijaż porodowy". Pojęcie w Polsce jest stosunkowo nowe, ale poza granicami naszego kraju słyszano o nim już kilka lat temu.

W 2016 roku Alaha Karimi - 27-letnia makijażystka z Nowego Jorku postanowiła odwrócić swoją uwagę od bólu porodowego i zrobić sobie makijaż w czasie trwania porodu. Jakiś czas potem na swoim Instagramie kobieta zamieściła zdjęcia dokumentujące ten niezwykły makijaż...

Makijażystka przyznała, że była zaskoczona ogromnym zainteresowaniem interanutów udostępnianymi przez nią zdjęciami. Alaha wyjaśniła, że sesję zdjeciową podczas robienia makijażu porodowego robiła jej siostra i miało to dla niej pewne terapeutyczne znaczenie:

Przez pierwszych kilka godzin porodu czytałam książkę, ale zaczęła mnie od tego boleć głowa, więc wyjęłam swoją torbę do makijażu i wzięłam się do roboty.

Alaha napisała pod zdjęciami, że makijaż wykonywała w przerwach między skurczami i przy użyciu tylko kilku ulubionych kosmetyków, które miała ze sobą w szpitalnej torbie.

Wiele internautek z podziwem odniosło się do zdjęć Alahy i uznały jej makijaż za perfekcyjny. Ale nie brakło też negatywnych komentarzy - niektórzy nazwali makijażystkę idiotką, która bardziej dbała o sój wygląd niż o własne dziecko i nie potrafiła celebrować wyjątkowych chwil związanych z narodzinami.

Warto wiedzieć, że Alaha nie jest jedyną mamą, która uznała makijaż porodowy za świetny patent. Widoczna na zdjęciu piękna kobieta to blogerka Alexis Jayda z Kalifornii, która nagrała samouczek robienia takiego makijażu, czekając na narodziny własnego dziecka.

Z kolei widoczna na tej fotce Lee Ann Jarrell tak poważnie podchodziła do swojego wyglądu podczas porodu, że zapowiedziała, iż nie urodzi zanim nie będzie zadowolona z wyglądu swoich wyretuszowanych brwi.

Termin porodu nie zawsze uda się dokładnie przewidzieć i czasem trzeba kilka dni spędzić w szpitalu, oczekując na to ważne wydarzenie.Ta mama z Kalifornii miała tzw. "fałszywy alarm", który wcześnie wysłał ją do sali porodowej. Kobieta wykorzystała ten czas do zrobienia sobie perfekcyjnego makiażu porodowego.

Inna młoda kobieta - Dana Chavez, oczekując na poród, sprawdzała, czy ma dobrze wymodelowany kształt brwi i czy róż dobrze wygląda na policzkach.

Ta kobieta przyznała, że makijaż porodowy był dla niej bardzo skutecznym sposobem na zredukowanie stresu i ułatwił zmagania ze skurczami.

Jeśli nie jesteście zawodowymi makijażystkami, albo obawiacie się, że stres i ból spowodują, iż umalujecie się krzywo, warto poprosić o pomoc takiego profesjonalistę z całą paletą cieni do powiek.

Czasem zrobienie makijażu na odziale porodówki może być sporym wyzwaniem. Widoczna na fotce amerykańska blogerka Brianna Lynch wykonywała make up nawet podczas pomiaru ciśnienia i z ręką, do której przypięta była kroplówka. Czy to nie lekka przesada?

Nie wszystkie kobiety, które chcą się upiększyć przed porodem, robią to same. Pewna specjalistka od makijażu - Tegan Woodford z Gold Coast w Queensland, została wezwana do swojej szwagierki, gdy ta zaczęła rodzić. Prawda, że takie zdjęcie to niezwykła pamiątka nie tylko dla rodzącej, ale i kobiet z jej rodziny?

Alternatywą dla makijażu wykonywanego w szpitalu może być umówienie się na profesjonalny make up tuż przed pójściem do szpitala na zaplanowany termin porodu. Takie rozwiązanie sprawdziło się w przypadku Christiny - mamy z Irlandii Północnej.

Temat makijażu porodowego co jakiś czas wraca - również w polskich serwisach parentingowych i grupach na Facebooku, które skupiają społeczność świeżo upieczonych mam. Jak widać z poniższych komentarzy, makijaż porodowy to zagadnienie bardzo kontrowersyjne.

© Facebook/MamoPracuj

Niektóre mamy uważają, że na taki makijaż mogą pozwolić sobie tylko kobiety z wyznaczonym dokładnie terminem cięcia cesarskiego, inne twierdzą, że niezależnie od rodzaju porodu w tak ważnym momencie życia nie myśli się o własnym wyglądzie...

© Facebook/MamoPracuj

Jeśli zastanawiacie się nad makijażem porodowym, zadbajcie o to, by wykonał go specjalista i to dobrej jakości kosmetykami. Wszak poród to bardzo męczące wydarzenie, po którym wymalowana mamusia może mieć cienie rozmazane na buzi i wyglądać niczym panda....

© Facebook/MamoPracuj

Kobiety prawie zawsze, a szczególnie w ważnych momentach swojego życia chcą wyglądać atrakcyjnie i pięknie wyglądać na zdjęciach robionych w tym czasie. Dlatego pomysł robienia sobie makijażu przedporodowego można chyba rozważać...

Czy robienie sobie makijażu jest bezpieczne dla mamy i dziecka? Zdaniem specjalistów od make'up:

Większość produktów do makijażu, takich, jak proszki, podkłady, tusze do rzęs, kredki do oczu itp. jest bezpieczna w stosowaniu podczas ciąży, ale pod warunkiem, że nie zawierają one retinoidów lub kwasu salicylowego.

Słyszeliście wcześniej o "makijażu porodowym"? Jak wyglądały lub wygladają Wasze przygotowania do powitania dziecka?

Czy makijaż porodowy to fanaberia nieodpowiedzialnych mam, oryginalny sposób na pokonanie stresu i bólu okołoporodowego, czy może przydatny zabieg, który wzmacnia poczucie własnej wartości i sprawia, że fotki mamy z maleństwem wyglądają wyjątkowo pięknie?