Na jednej ze ścian zauważyli cuchnącą ciecz. Okazało, że to krew spływająca z mieszkania sąsiada.

Na jednej ze ścian zauważyli cuchnącą ciecz. Okazało, że to krew spływająca z mieszkania sąsiada.

Pewnego poranka dwóch lokatorów bloku zauważyło coś niepokojącego na jednej ze ścian swojego mieszkania. Z sufitu ciekła jakaś dziwna ciemna ciesz o bardzo nieprzyjemnym zapachu...

Kamila Mrozek
12.02.2020, 10:50

Sprawa ze śmierdzącymi zaciekami była na tyle uciążliwa, że mężczyźni postanowili wezwać policję do swojego mieszkania. Wkrótce stało się jasne, że smolista, gęsta ciecz, która spływała po ścianie to krew sąsiada mieszającego piętro wyżej.

Aj McCrady to jeden z mieszkańców bloku w Minneapolis w amerykańskim stanie Minnesota. To on zgłosił policji sprawę dziwnych zacieków w swoim mieszkaniu.

© twitter.com/daddyallenjoel

McCrady zdradził, że tajemnicza czarna ciesz, która spływała po ścianie zaczęła strasznie śmierdzieć.

© twitter.com/daddyallenjoel

Mężczyzna i jego współlokator byli przerażeni tym, co zobaczyli na ścianie w pokoju, ale nie mieli pojęcia, co to za cuchnąca substancja...

© twitter.com/daddyallenjoel

Lokatorzy opublikowali na Twitterze krótkie nagranie, na którym widać, jak po ścianie w mieszkaniu spływają ciemne smugi tajemniczej substancji.

Okazało się, że czarna ciesz spływająca z sufitu to była po prostu krew sąsiada mieszkającego piętro wyżej...

© twitter.com/daddyallenjoel

Według ustaleń policji mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych, najprawdopodobniej we śnie, zaś jego rozkładające ciało leżało w mieszkaniu od co najmniej dwóch tygodni. Oczywiście mieszkanie denata zostanie poddane kwarantannie.

© twitter.com/daddyallenjoel

Niestety także w Polsce można być świadkiem makabrycznych widoków związanych ze śmiercią sąsiada... Lokatorzy bloku przy ul. Jagiełły w Szczecinie przez długie miesiące alarmowali administrację, że zaginął ich sąsiad, schorowany, samotny pan Tadeusz.

© tvp.pl

Prawie przez rok od zaginięcia pana Tadeusza urzędnicy i przedstawiciele służb odmawiali interwencji w jego mieszkaniu, choć zaczęły stamtąd wychodzić dziwne robaki i rozprzestrzeniły się w całym bloku...

Każdy mówił: ,,to nie do nas". ,,A śmierdzi? Bo wie pani, jakby tam były zwłoki, to by strasznie śmierdziało". Mówię, że nie czuć. ,,To go nie ma" tak relacjonowały rozmowę z urzędnikami lokatorki bloku w Szczecinie.

Dopiero po reportażu w programie "Alarm" policja weszła do mieszkania starszego mężczyzny. Wyszło na jaw, że pan Tadeusz zmarł w swoim domu, a jego zwłoki leżały tam prawie cały rok.

© tvp.pl

Tam był rój robaków i kości. Dywany, chodniki, dosłownie wszystko w robactwie! - żaliła się jedna z mieszkanek feralnego bloku w Szczecinie.

Cały reportaż na temat lokatorów, którzy przez rok mieli za ścianą rozkładające się zwłoki sąsiada możecie obejrzeć tutaj.

Co należy zrobić, kiedy zauważymy w swoim mieszkaniu jakieś niepokojące zjawisko?

Kiedy urzędnicy i policja powinni podjąć interwencję w sprawie domniemanej śmierci w mieszkaniu jakiejś samotnej osoby?