Bydgoszcz: Ksiądz do osób obecnych na mszy "Nie daliście się ogłupić"

Bydgoszcz: Ksiądz do osób obecnych na mszy "Nie daliście się ogłupić"

W sobotę Prezydium Konferencji Episkopatu Polski przypominało wszystkim biskupom, że zobowiązani są udzielić dyspensy od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej. Taką decyzję podjęto w związku z szerzeniem się koronawirusa. Od unikania skupisk ludzkich może zależeć zdrowie, a nawet życie wielu osób. Jednak ks. Roman Kneblewski uważa, że wymóg poddania się kwarantannie to zastraszanie i ogłupianie ludzi. Pochwala natomiast liczne uczestnictwo w mszy i przyjmowanie komunii…

Kinga Kwiecień
24.03.2020, 17:25

Emerytowany duchowny i jednocześnie były proboszcz parafii pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy nie zgadza się z zaleceniami Episkopatu, które jasno mówią, by pozostać w domach i skorzystać z dyspensy:

Dla osób korzystających z dyspensy zalecamy, w miarę możliwości, zorganizowanie transmisji z diecezjalnych lub parafialnych celebracji liturgicznych. Podobnie prosimy o stworzenie możliwości uczestnictwa w rekolekcjach wielkopostnych za pośrednictwem diecezjalnych środków społecznego przekazu.

W niedzielę ksiądz odprawił mszę, a później opublikował na Facebooku kontrowersyjny post z podziękowaniami dla uczestników odprawionej przez niego ceremonii…

Podczas, gdy służby sanitarne apelują o pozostawanie w domach oraz unikanie skupisk ludzkich, a Episkopat przypomina biskupom o udzielaniu dyspensy, ksiądz Kneblewski twierdzi, że jest to zwykłe ogłupianie ludzi!

Księdza Kneblewskiego od jakiegoś czasu określa się nieformalnym kapelanem polskich narodowców.

Zaistniał w mediach społecznościowych już wcześniej, gdy wygłaszał swoje kontrowersyjne poglądy.

Na początku 2018 roku opublikował na Facebooku post ze zdjęciem chłopca przyjmującego komunię świętą. Fotografię opisał dwojako rozumianymi słowami…

© Facebook / Roman Adam Kneblewski

Po katolicku: na kolanach i do ust, a na rękę co najwyżej trzciną.

Słowa te wywołały burzę w mediach społecznościowych, a przez wielu internautów zostały uznane za żart na temat pedofilii w kościele.

Inne skandaliczne zachowanie księdza Kneblewskiego mogliśmy obserwować, gdy nazwał posłankę Annę Grodzką w obraźliwy sposób. Nazwał ją „jednostką chorobową" i wysyłał do weterynarza.

Nietaktów ze strony tego księdza było znacznie więcej, jednak teraz od jego słów i mobilizowania ludzi do udziału w mszach, a także przyjmowania komunii świętej, może zależeć zdrowie i życie wielu ludzi o obniżonej odporności.

W swoich kontrowersyjnych podziękowaniach zawarł dezaprobatę dla zachowania środków bezpieczeństwa związanych z koronawirusem:

Uczestnikom dzisiejszej Mszy Świętej Wszechczasów w bydgoskim Sacre-Coeur pragnę z serca podziękować.

Kochani, nie zawiedliście. Nie daliście się ogłupić, zastraszyć, nie poddaliście się psychozie i nie popadliście w histerię.

Jak zwykle licznie i po katolicku przyjęliście Komunię św. Jestem z Was dumny. Deo gratias!

Co myślicie o zachowaniu księdza Kneblewskiego? Czy powinien kwarantanne nazywać ogłupianiem ludzi?