Nietypowa oferta pracy dla pań. Można dostać 71 tysięcy złotych za...leżenie na łóżku!

Nietypowa oferta pracy dla pań. Można dostać 71 tysięcy złotych za...leżenie na łóżku!

Lubicie spędzać czas w łóżku i chcecie zarobić na tej prostej czynności kojarzącej się z leniuchowaniem? A może zawsze marzyłyście o tym, by mieć swój wkład w rozwój badań nad kosmosem? Jeśli na te dwa pytania odpowiedziałyście twierdząco, to na pewno zainteresuje Was nietypowa oferta pracy, jaką ogłosiła ostatnio (ESA) Europejska Agencja Kosmiczna oraz NASA (Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej). Okazuje się, że można nieźle zarobić spędzając 60 dni w łóżku…

Kamila Mrozek
29.03.2019, 13:26

W opublikowanym ostatnio ogłoszeniu ESA możemy przeczytać, że trwają poszukiwania kandydatek do trwającego 89 dni badania, które będzie polegało w większości na leżeniu w łóżku, a właściwie na specjalnym łóżku przez pełne dwa miesiące. To oryginalne przedsięwzięcie odbędzie się w ośrodku Niemieckiego Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki w Kolonii. Czy któraś z naszych Czytelniczek jest zainteresowana współpracą przy tym projekcie? Jeśli tak, koniecznie przeczytajcie, jakie warunki trzeba spełniać i na czym dokładnie polega owo "leniuchowanie" na łóżku

Badanie w ramach projektu AGBBRESA 2019 rozpocznie się na początku września tego roku i potrwa do grudnia. Naukowcy przeprowadzą je, aby odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób sztuczna grawitacja może pomóc w poprawie stanu fizycznego astronautów w czasie misji kosmicznych.

W oficjalnym komunikacie wydanym przez Jennifer Ngo-Anh z ESA czytamy: "Badanie pozwoli nam zająć się problemem zaniku mięśni spowodowanego nieważkością, ale także innymi czynnikami, takimi jak promieniowanie kosmiczne, izolacja i ograniczenia przestrzenne".

Kto może wziąć w tym badaniu? Poszukiwane są 24 niepalące kobiety w przedziale wiekowym 24-55 lat, które mają między 150 a 190 cm wzrostu. Ich BMI, czyli indeks masy ciała, waga do wzrostu do kwadratu powinna się mieścić w przedziale 19-30 kg. na metr kwadratowy.

© PAP/SASCHA STEINBACH

Zadanie nie jest tak proste, jak się z pozoru wydaje…

Przedstawiciele ESA zwracają uwagę, że poza leżeniem w łóżku przez 60 dni, uczestniczki badania będą musiały przejść na wstępie 15-dniowy proces aklimatyzacji, a potem 14-dniową rehabilitację - jak wiadomo taka pozycja leżąca odbija się negatywnie na ludzkim organizmie.

Co więcej kobiety po zakończeniu badania będą się musiały pojawiać regularnie na badaniach kontrolnych - po 14 dniach, 3 miesiącach, 1 roku oraz 2 latach.

Jak będzie wyglądała praca za prawie 71 tysięcy złotych?

Kobiety będą musiały przybrać pozycje odpowiadającą trudnym warunkom w kosmosie – ich głowa będzie delikatnie pochylona o sześć stopni, a jedno z ramion będzie cały czas dotykać materaca. Wszystkie czynności takie jak np. jedzenie, mycie, prysznic, toaleta będą się odbywały na leżąco.

Raz dziennie wybrane uczestniczki projektu będą umieszczane w specjalnej wirówce grawitacyjnej, aby krew spłynęła im z głowy do stóp, a badacze mogli ocenić, na czym polega sztuczna grawitacja i jaką rolę odgrywa w zwalczaniu skutków nieważkości.

Naukowcy zdradzają, że w trakcie eksperymentu przeprowadzą na kobietach różne badania np. oceniające czynności układu krążenia, równowagę i siłę mięśni, siłę poznawczą i metabolizm.

Co jeszcze wiadomo o tym oryginalnym badaniu?

Podobno 25 marca br. rozpoczął się już proces rekrutacyjny na niezwykłe, leżące stanowisko pracy. Warto widzieć, że to pierwsze tego typu badanie, które zostanie przeprowadzone w partnerstwie między ESA i NASA. Podczas eksperymentu naukowcy będą korzystać też wirówek krótkiego ramienia (DLR), które mają za zadanie odtworzyć grawitację dla uczestniczek zadania.

Jaki jest cel naboru do tej z pozoru "pracy marzeń”", która polega na leżeniu?

Wyniki badania pomogą badaczom w opracowaniu skuteczniejszych środków zaradczych i zapobiegawczych, dzięki którym astronauci na stacji kosmicznej nie będą musieli spędzać większości dnia na uprawianiu sportu> – wyjaśnia German Aerospace Centre.

Obecnie astronauci w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ćwiczą po kilka godzin dziennie, aby zwalczyć negatywne skutki życia w warunkach prawie całkowitej nieważkości takie jak np. tendencja do rozpadu mięśni i kości.

Panie, które wezmą udział w badaniu przyczynią się do rozwoju nauki i będą mogły zarobić w NASA aż 71 tysięcy złotych (czyli jednego miesiąca średnio tyle, ile zwykle muszą pracować przez pół roku).

Co sądzicie o nietypowej ofercie pracy polegającej na leżeniu? Czy warto narażać swoje zdrowie i dać się "przykuć" do łóżka dla dobra nauki i zarobku rzędu 71 tysięcy złotych?