Nikt mu nie klaskał podczas odbierania dyplomu! To pierwszy taki przypadek.

Nikt mu nie klaskał podczas odbierania dyplomu! To pierwszy taki przypadek.

Jack Higgins to absolwent Carmel High School w stanie Indiana. Cierpi on na zaburzenie o charakterze neurologicznym, jakim jest autyzm. Pomimo przeciwności, udało mu się ukończyć szkołę średnią, a koledzy zagwarantowali mu piękne wspomnienia z uroczystości rozdania dyplomów.

Kinga Kwiecień
15.07.2019, 18:50

Chłopak jest wyjątkowo wrażliwy na dźwięki i obawiał się tych kilku chwil, podczas których będzie odbierał dyplom.

Świętowanie ukończenia szkoły nie dla każdego jest tak proste, jak nam się wydaje.

© YouTube / Raney Day Media

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że odbieraniu dyplomu towarzyszą oklaski widowni, okrzyki radości i gwizdy. Dla większości osób są to miłe chwile, podczas których dzielą się entuzjazmem z kolegami ze szkoły.

Dla Jacka Higginsa nawet wiwaty stają się nieprzyjemnym hałasem, ponieważ jest niezwykle wrażliwy na dźwięki.

© YouTube / Raney Day Media

Idąc po odbiór dyplomu, chłopak spodziewał się lawiny dźwięku, która zaraz spadnie na jego głowę wraz z wiwatami kolegów ze szkoły.

Obawiając się o swój komfort, zatkał uszy rękoma i ruszył po dyplom…

© YouTube / Raney Day Media

Ku jego zaskoczeniu, okazało się, że na sali panuje zupełna cisza!

Te ciche gratulacje były pomysłem dyrektora szkoły.

© YouTube / Raney Day Media

Empatyczny Lou Riolo, dyrektor Carmel High School, wyszedł ze wspaniałą inicjatywą zorganizowania cichych gratulacji specjalnie dla uczniów zmagających się z autyzmem.

Świadomość dyrektora i jego chęć wsparcia uczniów z autyzmem jest godna podziwu!

© YouTube / Raney Day Media

Przed ceremonią wręczania dyplomów, Lou Riolo poprosił swoich podopiecznych o małą, ale jednocześnie wielką przysługę:

Proszę was dziś o wielką przysługę. Chciałbym, by nikt nie klaskał, ani nie wiwatował. Dobrze słyszycie. Nie róbcie tego dzisiaj, ponieważ może to źle wpłynąć na waszego kolegę, Jacka. W przeciwieństwie do wielu z nas, jest on bardzo wrażliwy na głośne dźwięki.

Dyrektor, zdając sobie sprawę z tego, że można ograniczyć stres Jacka, postąpił bardzo wspaniałomyślnie.

© YouTube / Raney Day Media

Jacek musiał być naprawdę zaskoczony! Koledzy ze szkoły nie robili hałasu, jedynie wstali i bezgłośnie klaskali, inni cicho gestykulowali dłońmi na znak wiwatu.

Rodzice chłopaka bardzo ucieszyli się z takiego przebiegu zdarzeń. Doskonale zdawali sobie sprawę, jak wiele dyskomfortu sprawiłoby ich synowi zwyczajne, głośne wiwatowanie na sali pełnej oklaskujących go kolegów.

Co myślicie o pomyśle dyrektora i zaangażowaniu uczniów? Czy waszym zdaniem polskie szkoły powinny brać przykład z Carmel High School?