Nowy, niebezpieczny trend wśród ciężarnych! Sprawdź, po co wbijają gwoździe w jabłka!

Nowy, niebezpieczny trend wśród ciężarnych! Sprawdź, po co wbijają gwoździe w jabłka!

Wydawać by się mogło, że ciąża to okres, w którym kobiety szczególnie dbają o swoje zdrowie... Przestrzegają zaleceń lekarzy i na pewno nie eksperymentują, stosując pomysły rodem ze średniowiecza. A jednak! Istnieją takie panie, które narażą siebie i dziecko, żeby tylko ulec internetowej modzie. Zobaczcie, o czym huczą fora dla przyszłych matek!

Daria Łaptosz
7.08.2019, 14:20

Jabłuszko tak pyszne, że gwoździe lizać!

© vpchothuegoldenking.com

Należy kupić kilka gwoździ i ekologiczne jabłko (bo przecież zdrowie ponad wszystko!). Następnie wbijamy gwoździe w pyszne jabłuszko i czekamy ok. 3 dni... Po tym czasie wyjmujemy gwoździe, jabłko przestaje być smaczne, ale musimy je zjeść, żeby... dostarczyć organizmowi żelazo! Taki proceder trzeba powtarzać przez co najmniej kilka dni. To rzekomo „naturalna” metoda walki z anemią!

Gwoździe w jabłkach... ale po co?

To jest dobre pytanie, które trzeba sobie zadać na wstępie... Po co kobiety, głównie ciężarne, polecają sobie niebezpieczną metodę na suplementację żelaza i walkę z anemią, kiedy w dzisiejszych czasach medycyna zna wiele skutecznych i przede wszystkim bezpiecznych sposobów?! Odpowiedź jest prosta, ponieważ doczekaliśmy się czasów, kiedy wielu osobom łatwiej uwierzyć w internetowe „cud-metody”, niż zaufać nauce i lekarzom...

Nie bądź „szczurem doświadczalnym”!

© Radio ESKA

Z racji sporego niebezpieczeństwa, jakie niesie za sobą ta metoda suplementacji żelaza, wszelkie wątpliwości postanowił rozwiać lekarz Dawid Ciemięga, który regularnie walczy z internetowymi fake newsami na temat medycyny. Według jego słów, jedyne badania, które potwierdzają skuteczność tej metody, pochodzą z 1982 roku i... zostały przeprowadzone na szczurach! Jest tam jednak również ostrzeżenie, że jest to niebezpieczne z powodu licznych metali ciężkich, jakie znajdują się w gwoździach i mogą przenikać do jabłka.

Co tak naprawdę mają w sobie gwoździe? Są najczęściej wykonane ze stali, czyli stopu żelaza z węglem, a dodatkowo zawierają domieszki bardzo toksycznych metali ciężkich, jak ołów, nikiel lub kadm! To wszystko, oprócz żelaza, przedostaje się do jabłka!

© Dekarz i Cieśla

Lekarz Dawid Ciemięga wskazuje w swoim wpisie, że po wyjęciu gwoździ, na jabłku wyraźnie widać wiele czarnych kropek. Okazuje się, że może to być tlenek żelaza, którego spożywanie jest już groźne dla zdrowia... bo to po prostu rdza! Lekarz porównuje, że równie dobrze można by obgryzać starą, zardzewiałą pralkę! Smacznego!

Skąd wziął się ten pomysł?

© Demotywatory.pl

Zadziwiające, ale ten „patent” na suplementację żelaza wcale nie jest nowy! To sposób rodem ze średniowiecza, kiedy dostęp do lekarzy był bardzo ograniczony i nie istniały żadne suplementy diety. Wtedy lepiej było skorzystać z metody niebezpiecznej, ale jedynej dostępnej. Natomiast we współczesnym świecie, gdzie jest mnóstwo produktów spożywczych bogatych w żelazo i preparatów wspomagających jego przyswajanie – to po prostu głupota!

Niestety „gwoździe w jabłkach” promowane były na polskim internecie już kilkanaście lat temu i teraz, po długim czasie wróciły. Miejmy nadzieję, że nie na długo i że nikt przez tę bezmyślną metodę nie ucierpi!

© eurocalendar

Co myślicie o takich „domowych” sposobach leczenia?