"Zamiast wirusem zarażamy się dobrem". W ten sposób młodzi Polacy chętnie pomagają seniorom

"Zamiast wirusem zarażamy się dobrem". W ten sposób młodzi Polacy chętnie pomagają seniorom

Niespodziewana epidemia koronawirusa w dużym stopniu zmieniła nasze życie codzienne. Coraz więcej Polaków zostało objętych obowiązkową kwarantanną, a inni bojąc się o swoje zdrowie i życie z własnej woli chętnie pozostają w domu.

Kamila Mrozek
20.03.2020, 07:34

Ale co zrobić, gdy z powodu odosobnienia nie możemy sami wyrzucić śmieci, wyprowadzić pieska na spacer, czy wybrać się na zwykle zakupy? Na szczęście w naszym otoczeniu nie brakuje ludzi o dobrym sercu, którzy bezinteresownie niosą teraz pomoc osobom zagrożonym koronawirusem lub seniorom, szczególnie podatnym na tę groźną chorobę.

W internecie pojawiło się całkiem sporo ofert pomocy w trudnej sytuacji związanej z pandemią. Dzięki temu osoby starsze i objęte kwarantanną mogą poczuć się lepiej psychicznie oraz liczyć, że ktoś wykona za nie codzienne czynności takie jak np. zrobienie zakupów.

Prawda, że tego typu ogłoszenia są wzruszające i przywracają wiarę w dobro na świecie?

Jedną z bardziej znanych inicjatyw obywatelskich niosących pomoc w obecnym stanie zagrożenia epidemiologicznego jest "Widzialna Ręka" w postaci zamkniętej grupy na Facebooku.

Jej celem jest szeroko pojęta pomoc ludziom objętym kwarantanną.

Ogłoszenia publikowane są w różnych miastach, zwykle dzielą się na dwie grupy.

Znajdziemy tam prośby o wsparcie oraz (zwykle jest ich więcej) zgłoszenia osób, które mogą zaoferować innym swój czas, środki, różnego rodzaju zasoby.

© Facebook/Widzialna Ręka

Z pomocą innych ludzi o dobrym sercu możemy wyprowadzić psa, zrobić zakupy, czy zamówić sobie obiad (często nawet bez żadnej opłaty).

© Facebook/Widzialna Ręka/Wrocław
© Facebook/Widzialna Ręka
© Facebook/Przychodnia Weterynaryjna Przy Królikarni

Nie brakuje też chętnych, którzy narażają swoje zdrowie, aby pójść dla kogoś do apteki albo poświęcają swój cenny czas, by odbyć z kim bezpłatną rozmowę - sesję terapeutyczną.

W sieci pojawia się coraz więcej pięknych przejawów ludzkiej empatii i chęci pomocy drugiemu w ciężkich czasach. Możemy znaleźć kogoś, kto nauczy nas zdalnie nowych umiejętności np. języka obcego, gotowania, albo będzie po prostu kimś w rodzaju wirtualnego przyjaciela, z którym można zwyczajnie porozmawiać.

Dobrze wiedzieć, że w trudnej sytuacji zagrożenia epidemiologicznego nie jesteśmy sami i możemy liczyć nawsparcie ludzi, którym los starszych, chorych nie jest obojętny.

Co sądzicie o podobnych inicjatywach pomocy ludziom starszym i objętym kwarantanną?