"Przypadkowa" zbiórka dla schroniska w Chorzowie. 28-latek uzbierał ponad tonę karmy w tydzień!

"Przypadkowa" zbiórka dla schroniska w Chorzowie. 28-latek uzbierał ponad tonę karmy w tydzień!

Mateusz Dela z Siemianowic Śląskich postanowił zrobić co dobrego dla zwierzaków z chorzowskiego schroniska. Dlatego rozpoczął zbiórkę dla Fundacji S.O.S. dla Zwierząt w Chorzowie. Jego projekt szybko przerodził się w ogólnopolska akcję.

Okazało się, że los zwierząt ze schroniska poruszył mnóstwo osób i zaledwie w tydzień Mateuszowi Deli udało się zebrać ponad tonę karmy dla psów oraz kotów. Poznajcie szczegóły niezwykłej akcji, która przerosła oczekiwania samego organizatora!

Kamila Mrozek
25.11.2019, 13:54

Mateusz Dela mówi, że wszystko zaczęło się od zwykłego posta na Facebooku. Mężczyzna ogłosił, iż chce w tym roku na święta wspomóc Fundację S.O.S dla Zwierząt z Chorzowa.

Bardzo szybko okazało się, iż w akcję pomocy chce włączyć się tyle osób, że Mateusz wraz ze znajomymi utworzył wydarzenie publiczne na Facebooku.

© Facebook/Mateusz Dela

Dzięki temu także darczyńcy spoza Śląska mogą przekazać karmę dla bezdomnych zwierząt ze schroniska.

Już po tygodniu od ogłoszenia zbiórki, internauci podarowali ponad 780 kg karmy, 270 litrów żwirku i dużą ilość preparatów do dezynfekcji.

Co więcej w akcję zorganizowaną przez Mateusza włączyło się także wiele firm oraz znanych youtuberów: np. Rafał Górecki Ravgor i Karol Paciorek oraz standuperów np. Karol Modzelewski.

"To było tak, że jeździłem po Siemianowicach i tutaj ościennych miastach i zbieraliśmy tę karmę z moją koleżanką. Jak ktoś miał jakąś karmę, kupił, to przyjeżdżaliśmy z koleżanką. Jak zaczęło się to rozwijać lawinowo w mediach społecznościowych, to ludzie zaczęli nadsyłać paczki z całej Polski" - mówi Mateusz.

"Jestem w pozytywnym szoku! Tyle ludzi dobrego serca odpowiedziało na ten apel" - mówi Mateusz Dela.

© wiadomosci.onet.pl

Od czas uruchomienia zbiórki, drzwi mieszkania Mateusza praktycznie się nie zamykają. Codziennie kilku kurierów dowozi mu paczki od darczyńców z całej Polski!

© wiadomosci.onet.pl

Mateusz twierdzi, że akcja znacznie przerosła jego oczekiwania. Poza paczkami przyniesionymi przez kurierów, chłopak stale odbiera z pobliskiego paczkomatu przesyłki z karmą dla zwierzaków ze schroniska.

© wiadomosci.onet.pl

W ubiegłym roku sam dorzuciłem się do zbiórki organizowanej przez koleżankę. W tym roku postanowiliśmy połączyć siły i zachęcić do pomocy naszych znajomych. Zaczęło się od zwykłego prywatnego posta na Facebooku z informacją, że chcemy zebrać karmę i żwirek dla Fundacji S.O.S. dla Zwierząt z Chorzowa. Potem ruszyła lawina. Chętnych było tylu, że utworzyliśmy publiczne wydarzenie wraz z moim adresem, żeby osoby spoza Śląska mogły wysyłać dary – mówi Mateusz.

"Zajmuję się marketingiem internetowym, pracuję w domu i dlatego podałem swój adres dla dostawy. Akcja trwa do 9 grudnia, potem będziemy musieli chyba zamówić ciężarówkę, aby to wszystko zawieźć do schroniska" - wyjaśnia Mateusz Dela.

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem pozytywnego odzewu na akcję zorganizowaną przez tego 28-latka. To niesamowite, że los zwierząt poruszył tyle osób.

To dla nas wielka radość i motywacja do dalszej pracy. Zbiórka trwa, kto wie, może pobijemy kolejny rekord? Mam jeszcze trochę miejsca w kuchni i przedpokoju, więc drugą tonę też zmieszczę, a zwierzaki będą Wam naprawdę wdzięczne – zachęca Mateusz.

Co sądzicie o akcji Mateusza? Jak to możliwe, że do pomocy zwierzętom ze schroniska zgłosiło się już tak wiele osób?

© tvs.pl

Jeśli popieracie działania Mateusza, możecie jeszcze przyłączyć się do jego akcji.

A może zorganizujecie coś podobnego dla zwierząt ze schroniska w swojej okolicy?