74-latka urodziła bliźniaczki. W końcu spełniło się jej marzenie!

74-latka urodziła bliźniaczki. W końcu spełniło się jej marzenie!

Jaki wiek kobiety kojarzy Wam się z tzw. "późnym macierzyństwem"? Coraz częściej przychodzą nam na myśl panie 35-40-letnie, dzięki postępowi współczesnej medycyny rodzić mogą nawet 70-latki!

Kamila Mrozek
12.09.2019, 17:56

Parę dni temu życie pewnej 74-latki zmieniło się o 180 stopni, a ona sama została najstarszą mamą na świecie! Poznajcie kobietę, która po 50 latach bezowocnych starań, spełniła swoje marzenie i została mamą dwóch zdrowych dziewczynek.

Pewna hinduska przez całe lata pragnęła poznać, czym jest macierzyństwo. Niestety wrodzona wada sprawiła, że nie dane jej było naturalne zajście w ciążę. A jednak... ta staruszka postanowiła wreszcie spełnić swoje marzenie dzięki metodzie in-vitro.

© theguardian

74-letnia Erramatti Mangayamma i jej 80-letni mąż Rajo Rao kilka dni temu zostali szczęśliwi rodzicami. Czy to nie cud, że para w tak zaawansowanym wieku może cieszyć się z własnego potomstwa?

Erramatti już dawno przeszła menopauzę i wydawało się jej, że nigdy nie usłyszy słowa "mama" od własnego dziecka. Do czasu, kiedy jej ponad 50-letnia sąsiadka urodziła dziecko dzięki metodzie in-vitro. Wtedy Erramatti też postanowiła spróbować i powiedziała o tym swojemu mężowi...

© ipnoze.com

Lekarze ostrzegali, że zabieg in-vitro w podeszłym wieku może się nie udać, ale kobieta była bardzo zdeterminowana, wierzyła, że mimo małych szans jej marzenie się spełni.

© ipnoze.com

Jesteśmy zaskoczeni jej siłą woli. Przeprowadziliśmy testy i okazało się, że zapłodnienie jest możliwe za pomocą in-vitro - powiedzieli lekarze z kliniki, w której rodziła owa hinduska.

Jajeczka do zapłodnienia pobrano od anonimowej dawczyni, zaś plemniki od męża Erramatti.

74-latka urodziła zdrowe bliźniaczki o wadze po 2 kg. w klinice Guntur w Indiach. Poród przez cesarskie cięcie odbył się bez komplikacji. Pokarm dla córeczek Erramatti jest pobierany na bieżąco z tzw. "banku mleka", gdyż wiekowa mama sama nie może karmić piersią.

© headtopics.com

"Nie jestem w stanie wyrazić słowami tego, jak się czuję. Te dzieci mnie dopełniają. Moje czekanie, trwające 50-lat, wreszcie dobiegło końca. Teraz już nikt nie powie, ze jestem bezpłodna" - wyznała wzruszona Erramatti.

© almomento.mx

Także 80-letni Rajo Rao przyznał, że rozpiera go duma, iż został tatą bliźniaczek widocznych na zdjęciu. Niestety dzień po ich narodzinach mężczyzna przeszedł udar mózgu i przebywa w szpitalu. Miejmy nadzieję, że będzie mógł się jeszcze nacieszyć swoimi córeczkami...

© wmar2news.com

Erramatti wyznała personelowi kliniki w Guntur, że mimo swoich 74-lat "wychowa swoje dzieci najlepiej, jak tylko potrafi i że będzie z nimi do końca swoich dni".

© wmar2news.com

Dzięki postępowi medycyny i metodzie in-vitro, dziś matkami mogą zostać coraz starsze kobiety, nawet 70-latki! Zobaczcie inne mamy, które miały okazję doświadczyć tego, czym jest późne macierzyństwo.

4-lata temu 60-letnia wówczas aktorka - Barbara Sienkiewicz urodziła bliźniaki i dotąd oficjalnie uważa się ją za najstarszą Polkę, która została mamą. Czy tak późne macierzyństwo to dobra decyzja?

Trudno jest przewidzieć przyszłość, bo jednocześnie młoda matka może umrzeć, zginąć w wypadku i zostawić swoje dzieci rodzinie. Każdy kto się decyduje na ciążę, musi to uwzględnić w swoich rachunkach życiowych. Mogę tylko powiedzieć, że każda matka, która ma dzieci z leczenia niepłodności zrobi wszystko, żeby wychować je dobrze. Z tej prostej przyczyny, że te dzieci są chciane, oczekiwane i kochane. Ale to nie jest powód żeby ludziom ograniczać dostęp do terapii tylko dlatego, że mają w kalendarzu trochę więcej cyferek - twierdzi ginekolog Grzegorz Południewski.

Macierzyństwo w wieku 60 czy 70- lat wzbudza wiele kontrowersji, zarówno w środowisku lekarzy, jak i etyków. Poza zagrożeniem dla zdrowia "babć", które zostają mamami, porusza się kwestie odpowiedzialności za dzieci, które wcześnie zostaną sierotami.

Co Wy sądzicie o późnym macierzyństwie?

Czy dziecko wieku 74-lat, to istny cud czy raczej skrajna nieodpowiedzialność i egoizm matki?