Tata robi sobie co roku zdjęcie z córką na kanapie, a wygląda... coraz lepiej.

Tata robi sobie co roku zdjęcie z córką na kanapie, a wygląda... coraz lepiej.

Wielu z nas z przyjemnością ogląda swoje rodzinne zdjęcia. Patrzymy ze zdumieniem na szybko dorastające dzieci i z rozrzewnieniem wspominamy to, jak wyglądaliśmy kilkanaście lat wcześniej.

Kamila Mrozek
8.10.2019, 16:39

Okazuje się jednak, że niektórzy podobnie jak wino - z czasem miewają się coraz lepiej. Trudno w to uwierzyć? Poznajcie pewnego tatę, który od 2007 roku robi sobie fotki z córką siedzącą na kanapie. Oglądając je, nie można oprzeć się wrażeniu, że ten mężczyzna im jest starszy, tym bardziej przystojny...

Alec Couros jest profesorem technologii edukacyjnej i mediów. Pracuje jako wykładowca na University of Regina w Kanadzie.

Mężczyzna jest żonaty, posiada czworo dzieci w przedziale wiekowym 5-15 lat. Choć sam ma 48-lat, wciąż może uchodzić za atrakcyjnego faceta.

Profesor Couros specjalizuje się w mediach społecznościowych, stara się pokazać innym ludziom, że osiągnięcia technologii mogą być narzędziem do budowania sobie pozytywnego wizerunku i zmian życia na lepsze.

Alec Couros chętnie zamieszcza w sieci swoje zdjęcia z rodziną. Twierdzi, że robi to głównie dlatego, że chce zwrócić uwagę na upływ czasu, zmieniające się relacje rodziców z dziećmi, doświadczenia wynikające z ról rodzicielskich.

Całkiem niedawno Alec Couros udostępnił swoje zdjęcia z córką, zrobione w 2007, 2014 i 2019 roku. Każde z nich było robione na kanapie, w podobnej pozie, zarówno Alec, jak i jego córka trzymają na kolanach laptopy. Różnice pomiędzy tymi trzema fotkami robią spore wrażenie!

© reddit.com

48-letni Alec wygląda dziś na młodszego, bardziej energicznego, przystojniejszego niż na dawnych zdjęciach. Mężczyzna wyjaśnia, ze tak spektakularna zmiana jego wyglądu to efekt długotrwałej pracy nad sobą i zmiany stylu życia.

Alec przyznał, że regularnie chodzi na siłownię (nawet do 7 razy w tygodniu) i odżywia się znacznie lepiej niż przed laty. Przyjmuje mniej węglowodanów, za to spożywa więcej zdrowych tłuszczów i białka.

Profesor zredukował też u siebie poziom stresu, także po to by nie zajadać go słodyczami i nie zapijać alkoholem. Wszystko to robi głównie z myślą o swoich dzieciach.

Moje dzieci mnie potrzebują, a ja potrzebuję ich. Dlatego muszę być przy nich tak długo, jak to będzie możliwe. Chociaż czasem czuję się winny, gdy muszę opuścić je, by iść na siłownię, wiem, że potencjalnie przedłużam sobie życie. Mogę czerpać przyjemność z oglądania tego, jak dorastają, zmieniają się w niesamowitych ludzi - wyjaśnił wzruszony tata.

Alec Couros przyznaje, że chętnie dzieli się swoim doświadczeniem z innymi rodzicami. Zdradza im tajniki świadomego wychowania potomstwa w erze cyfrowych technologii.

Można być w kontakcie z dziećmi, pomagając im odrabiać lekcje. Można łączyć się z nimi online za pomocą dowolnej aplikacji, z której korzystają. Można okazywać bliskie relacje z nimi, nawet publikując wspólne zdjęcia, jak ja to robię. Można się z nimi porozumiewać na wiele sposobów, w czasach, gdy wielu z nich jest smutnych, złych, rozczarowanych codziennością - wyjaśnia ten doświadczony tata.

Prof. Couros cieszy się, że wygląda lepiej niż dawniej, ale zwraca uwagę na ewolucję w relacjach swojej rodziny i do tego samego zachęca innych np. poprzez robienie sobie systematycznie zdjęć w podobnych ujęciach.

Co sądzicie o radach tego przystojnego taty? Wy też robicie sobie podobne fotki ze swoimi pociechami?