W sieci mnożą się oferty zbiorowej opieki nad dziećmi. "To przecież zaprzeczenie istoty kwarantanny"

W sieci mnożą się oferty zbiorowej opieki nad dziećmi. "To przecież zaprzeczenie istoty kwarantanny"

W minioną środę czyli 11 marca rząd podjął decyzję o zamknięciu wszystkich placówek oświatowych w Polsce, aby zmniejszyć rozprzestrzenianie się groźnego koronawirusa.

W praktyce oznacza to, że opieka nad dziećmi w wieku żłobkowym, przedszkolnym i szkolnym spoczywa do 25 marca br. na barkach rodziców. Co zrobić, jeśli jednak ktoś nie może skorzystać z rządowej specustawy przewidującej dodatkowy zasiłek opiekuńczy, który dotyczy dzieci do 8 lat?

Kamila Mrozek
14.03.2020, 10:21

Zdaniem wielu Polaków decyzja rządu o zawieszeniu działalności polskich placówek oświatowych była słuszna. Jest szansa, że dzięki temu w naszym kraju nie odnotuje się lawinowego wzrostu zachorowań na koronawirusa. Ale co mają zrobić rodzice, którzy nie mogą przez dwa tygodnie sprawować opieki nad dziećmi?

W internecie można znaleźć całkiem sporo ofert, które w pierwszej chwili mogą wydawać się prawdziwym wybawieniem dla spanikowanych całą sytuacją rodziców...

© olx.pl

Na popularnych portalach z ogłoszeniami i facebookowych grupach dla rodziców pojawiają się ogłoszenia osób, które oferują "opiekę nad dziećmi na czas zamknięcia placówek edukacyjnych".

© olx.pl

Organizatorzy tego rodzaju opieki deklarują, że sami są rodzicami, mają więc doświadczenie w opiece nad dziećmi i chętnie zajmą się naszymi pociechami w trudnym okresie kwarantanny.

© finanse.wp.pl

Tylko czy tego rodzaju propozycje to na pewno "zajęcia bezpieczne i z uwzględnieniem wymogów WHO"? Przecież przebywanie nawet w kilkuosobowej grupie maluchów może przeczyć idei "narodowej kwarantanny"...

© finanse.wp.pl

Czy półkolonie w marcu to na pewno dobry pomysł? I co w obecnych czasach znaczy stwierdzenie "chcemy się zająć Waszymi pociechami w kameralnej grupie"???

© finanse.wp.pl

Jeżeli jest to sąsiedzka pomoc i opieka nad dwójką, czy trójką dzieci, to nie stanowi to zagrożenia - komentuje dr med. Paweł Grzesiowski z Centrum Medycyny Zapobiegawczej oraz Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP.

Lekarze ostrzegają jednak, że większa liczba maluchów pochodzących z różnych domów, z jaką mamy do czynienia w przypadku takich nietypowych półkolonii może być niebezpieczna.

Przecież na takie półkolonie trzeba dziecko zawieźć, potem po nie przyjechać. Ono spotka się z maluchami z różnych dzielnic, czy środowisk. Tego obecnie chcemy uniknąć komentuje dr Grzesiowski.

Co sądzicie o ofertach zbiorowej opieki nad dziećmi?

Czy to dobre rozwiązanie dla rodziców, którzy nie mają z kim zostawić swoich pociech w najbliższych dniach?