Wiadomość od ojca chorej dziewczynki. Gestem Lichockiej dziękuje Sejmowi za brak wsparcia dla szpitali.

Wiadomość od ojca chorej dziewczynki. Gestem Lichockiej dziękuje Sejmowi za brak wsparcia dla szpitali.

Jego córka uległa wypadkowi samochodowemu i leży w śpiączce. W szpitalu nie ma na nic pieniędzy, a Sejm właśnie przekazał dwa miliardy na rzecz Telewizji Polskiej i Polskiego Radia. Ojciec chorej dziewczynki ociera łzy środkowym palcem: „I to mi się podoba, że te dwa miliardy poszły na telewizję, a nie do szpitala, bo tak przynajmniej jest tu spokój.”

Kinga Kwiecień
20.02.2020, 00:08

Rafał Smykowski, którego 10-letnia córeczka leży w śpiączce, nagrał filmik przy szpitalnym łóżku zaraz po tym, jak 232 posłów partii Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało, na jaki cel przeznaczyć blisko 2 miliardy złotych. Ta niebagatelna suma trafi na rzecz TVP i Polskiego Radia.

W Sejmie zawrzało, gdy Joanna Lichocka, posłanka PiS, pokazała opozycji środkowy palec.

Tym samym gestem ojciec dziewczynki uraczył partię Prawo i Sprawiedliwość w swoim nagraniu, które trafiło do mediów społecznościowych:

Też chciałem nagrać swoje podziękowanie dla Sejmu w sprawie tych pieniędzy dla telewizji. I też jestem taki wzruszony właśnie tym, co się stało, bo jestem z Monisią w szpitalu, Moni jest w śpiączce. Oczywiście nie ma tu na nic pieniędzy.

© Facebook / Rafał Smykowski

Pan Rafał na nagraniu przybliża nam, jak mają się sprawy rehabilitacyjne jego chorej córeczki:

Moni ma na dobę 30 minut z fizjoterapii, czyli 23 i pół godziny na dobę leży. I to jest właśnie wzruszające, bo ona leży i odpoczywa. Jej mięśnie mogą odpocząć, stawy mogą odpocząć. I w płucach może spokojnie się coś zebrać, nie ma pośpiechu. I to mi się podoba, że te dwa miliardy poszły na telewizję, a nie do szpitala, bo tak przynajmniej jest tu spokój i cisza i nic się nie dzieje.

Jestem pewny, że pan Kurski i pani Holecka nakręcą jakiś taki film albo jakiś taki program, że jak Moni go obejrzy, to po prostu wstanie. Od razu wstanie z tego łóżka i pójdzie pod sejm z kwiatami, albo może nie pod sejm, może pójdzie najpierw do telewizji.

© Facebook / Rafał Smykowski

Ojciec dziewczynki komentuje szpitalne warunki, które pozostawiają wiele do życzenia. Mówi, że Monika chyba jednak nie obejrzy tego, co nakręcą Kurski i Holecka, bo w szpitalu jest tylko odpadająca farba i pleśń. Telewizji niestety nie ma. Dodaje, że jest jeszcze tylko jeden mebel od fundacji Jurka Owsiaka:

Jest tylko taki mebel, ten Owsiak złośliwie przyniósł tutaj taki mebel i postawił go tu. Ja na nim śpię i przez to nie można tutaj postawić telewizora, przykro mi. Tak to bym mógł sobie spać na parapecie, a tutaj włączyć Moni ten film.

Nagranie opublikowane przez Rafała Smykowskiego na Facebooku obejrzało już ponad 3 i pół miliona osób.

© Facebook / Rafał Smykowski

Bardzo wielu internautów zareagowało na to, co mówił ojciec chorej Moni.

On sam postanowił opublikować jeszcze jeden post na swoich mediach społecznościowych:

Zaskoczyła mnie popularność filmiku. Dostałem strasznie dużo wiadomości z miłymi słowami. Można je liczyć w tysiącach, przeczytałem wszystkie, ale nie dam rady na każdą odpisać. Dlatego podziękuję tutaj za Wasze miłe słowa, wsparcie i chęć pomocy.

Stara się także wytłumaczyć, co dokładnie przydarzyło się jego córeczce:

Moni miała wypadek samochodowy, lekarze cudem ocalili jej życie, ale uraz główki był na tyle poważny, że niestety nie obudziła się... Od tego czasu pozostaje w śpiączce. Do końca czerwca będziemy w klinice Budzik.

Śpiączka to choroba, która wcale nie oznacza, że się ciągle śpi. Są takie okresy że Moni otwiera oczka i obserwuje otaczający ją świat, a czasem nawet się uśmiechnie.

© www.fundacjaavalon.pl

Poruszył także kwestię warunków szpitalnych, o których mowa była w jego nagraniu. Wyjaśnia, że to nie w Budziku są karygodne warunki dla pacjentów:

W Budziku nie robi się operacji ortopedycznych, neurochirurgicznych, ani żadnych innych, dlatego czasem, tak jak teraz, na parę tygodni musimy się przenieść do szpitala...

Z żalem pisze pod zdjęciem, że po 15 miesiącach w Budziku, sytuacja rehabilitacji będzie bardzo wymagająca finansowo:

Moni jest bardzo dzielna i walczy żeby do nas wrócić. Robi postępy małymi kroczkami i ja naprawdę wierzę, że kiedyś uda jej się stanąć na nogi. W Budziku można być 15 miesięcy, a co później? Nie ma państwowych ośrodków, które oferowałyby chociaż zbliżony poziom opieki, ilość zajęć z fizjoterapeutą, z neurologopedą, z psychologiem itd. Prywatny ośrodek to z kolei ogromny wydatek, rzędu kilkunastu tysięcy miesięcznie (albo i więcej...).

Jednak ogromny odzew internautów dał iskierkę nadziei panu Rafałowi:

Pytacie jak można pomóc. Najlepiej przez fundację, ja zorganizowałem zbiórkę na Avalon. Link poniżej, można przekazać 1% podatku lub przekazać datek bezpośredni:

KRS Fundacji Avalon: 0000270809 cel szczegółowy Smykowska, 12664

Nr rachunku fundacji Avalon 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001 tytuł wpłaty: Smykowska, 12664

Link do strony fundacji znajdziecie w poście pana Rafała i pamiętajcie, że wy też możecie wesprzeć chorą Monikę oraz jej tatę, który dzielnie walczy o poprawę stanu swojej córeczki.