Niebieskie gałki oczu, rozdwojony język, 100 tatuaży. Na wszystko wydała 57 tysięcy złotych. Było warto?

Niebieskie gałki oczu, rozdwojony język, 100 tatuaży. Na wszystko wydała 57 tysięcy złotych. Było warto?

Przez dziesięć lat zmieniała swoje ciało. Aktualnie ma na sobie 100 tatuaży, jej uszy są spiczaste, a język rozdzielony na dwie części. Jakby tego było mało, wstrzyknęła niebieski barwnik w swoje gałki oczne. Metamorfoza jej wyglądu ma drugie dno, ekstremalna przemiana dotyczy też jej wnętrza. Poznaj historię Amber Luke i zobacz jak wyglądała przedtem…

Kinga Kwiecień
3.03.2019, 08:36

Młoda, 24-letnia Australijka zdradziła szczegóły swojej przemiany, zarówno tej fizycznej, jak i duchowej.

Opowiedziała o powodach, przez które postanowiła zupełnie zmienić swój image.

Na wszystkie zabiegi wydała równowartość 57 tysięcy złotych. To bardzo duża suma pieniędzy i jak możemy się domyślać, sfinansowało to wiele zmian w jej wyglądzie.

Niezwykła dziewczyna pochodzi z Central Coast w Nowej Południowej Walii.

W wieku 14 lat zdiagnozowano u niej ciężki przypadek depresji klinicznej.

Kiedy miałam 14 lat, nie byłam pewna kim jestem i czego chcę od życia. Miałam stany katatoniczne. Nie udawało mi się dostrzec niczego dobrego w moim życiu.

Jako 16-latka, uzależniła się od tatuowania swojego ciała:

Dopiero gdy skończyłam 16 lat, w końcu udało mi się znaleźć ujście dla złych emocji. Dzięki temu pozbyłam się całej tej negatywnej energii.

Dwa lata później miała na sobie trzy tatuaże, a w tej chwili jej osobista kolekcja liczy ich aż 100!

Do końca marca ma zamiar pokryć malunkami całe swoje ciało!

Nie martwię się, jak będę wyglądała na starość. Mam świadomość, że wszyscy się starzeją i nie sądzę, by ktokolwiek wyglądał korzystnie w wieku 70 lat.

W marcu 2017 roku zaryzykowała i wytatuowała sobie gałki oczne niebieskim kolorem. Mogło to sprawić, że straci wzrok!

Proces tatuowania gałek ocznych trwał około 40 minut. Nie jest to czasochłonny zabieg, jednakże bardzo bolesny! Musiała mieć otwarte oczy, gdy wstrzykiwano w nie barwnik. Obie gałki były ostrzykiwane po cztery razy każda! Po tym zdarzeniu, nie widziała nic przez prawie miesiąc.

Po rozszczepieniu języka też odczuwała dyskomfort. Przez tydzień nie mogła jeść ani mówić!

Zmianę kształtu uszu określa jako coś łatwego, wręcz banalnie prostego. Wepchnięto jej pod skórę silikonowe implanty, by uszy wydawały się bardziej spiczaste.

Nie lubiłam siebie kiedyś, nie podobał mi się mój wygląd. To nie byłam ja.

Przez te wszystkie lata ewoluowałam w kogoś, kim chcę być. W momencie, gdy to mówię, mam przed sobą jeszcze długą drogę, by uznać, że dokończyłam swoje dzieło.

W przyszłym miesiącu wybieram się do Ameryki. Tam całkowicie zakryję swoją skórę malowidłami i wstawię sobie srebrne grille w kształcie dwóch kłów. Będą nałożone na moje własne kły.

Amber uważa, że kiedyś wyglądała zbyt zwyczajnie i po prostu nudno.

Teraz, gdy ma mnóstwo tatuaży, rozszczepiony język i niebieskie gałki oczne, uznaje się za atrakcyjną kobietę.

W czerwcu ubiegłego roku podzieliła się swoją historią z Daily Mail Australia. Odzew okazał się ogromny.

Amber zaczęto zapraszać na sesje zdjęciowe, a jej kariera nabrała tempa.

Zyskałam wsparcie i pozytywne wibracje od zupełnie obcych osób.

Nie wszystkie reakcje na jej metamorfozę były pozytywne:

Zawsze trafi się kilka nieuprzejmych osób, które próbują sprawić, że poczujesz się źle. Na szczęście nigdy nie pozwoliłam im dotrzeć do mojego wnętrza, by zabawili się moimi uczuciami i naruszyli mój komfort bycia sobą.

Nie robię nikomu krzywdy. Robię to, co sprawia mi radość i pomaga mi wstawać rano z poczuciem szczęścia.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy, Amber wydała około 5 tysięcy dolarów na kolejne 50 nowych tatuaży!

Nie żałuję ani trochę... Jestem absolutnie zakochana w moim wizerunku.

Amber nie martwi się, że jej ozdobione ciało stanie na przeszkodzie w znalezieniu pracy i rozwijaniu kariery. Ma już wymarzone zajęcie. Trudni się piercingiem i tatuowaniem.

Mówią na mnie „Niebieskooki Biały Smok”. Dostałam to przezwisko od moich przyjaciół. Nazywają mnie tak, ponieważ jestem podobna do smoka ze względu na moje oczy i język.

Australijka skierowała także kilka słów do przeciwników jej metamorfozy:

Jeśli to czytasz i nie masz nic miłego do powiedzenia… Lepiej nie mów nic. Nigdy nie wiesz przez co przechodzi druga osoba. Nie wiesz, jak wygląda jej życie osobiste, dlatego bądź uprzejmy.

Co myślicie o „Niebieskookim Białym Smoku”? Czy dziewczyna jest bardziej atrakcyjna po tych wszystkich zmianach, jakie zaszły w jej wyglądzie?