Linie Lotnicze Wprowadziły Nowe Opłaty. Pasażer Ryanair Wymyślił, Jak Nie Płacić Za Nadbagaż

Linie Lotnicze Wprowadziły Nowe Opłaty. Pasażer Ryanair Wymyślił, Jak Nie Płacić Za Nadbagaż

Od 1 listopada br. linie lotnicze Wizz Air i Ryanair wprowadziły nowy przepis, zgodnie z którym pasażerowie mogą zabrać na pokład tylko mały bagaż podręczny. Za dodatkową, większą torbę lub walizkę przewoźnik żąda sobie niemałej opłaty. Takie zmiany bardzo poirytowały pewnego podróżnika, wpadł więc na sprytny sposób, jak oszukać linie lotnicze i nie płacić za dodatkowy bagaż. Zobaczcie sami, co wykombinował ten zmyślny facet.

Kamila Mrozek
9.11.2018, 01:44

Lee Crimino był dotychczas wielbicielem linii Ryanair i często podróżował na ich pokładzie. Mężczyzna dobrze wiedział, że zgodnie z regulaminem tego irlandzkiego przewoźnika, możemy przewozić na sobie tyle odzieży, na ile tylko mamy ochotę. Lee postanowił to wykorzystać i podczas kolejnej podróży ze swoją dziewczyną do Belfastu, zorganizował drobny protest, coś w rodzaju happeningu. Wszystko zostało uwiecznione na filmiku z tej kreatywnej akcji.

Zgodnie z nową polityką przewoźnika Ryanair podróżowanie wcale nie jest takie tanie, ani proste, jak głosi ich hasło przewodnie. Od 1 listopada br., klienci aby móc podróżować z bagażem dużym i małym, muszą zapłacić 29 zł za pierwszeństwo lub zapłacić minimum 38 zł za dodatkowy bagaż rejestrowany.

Aby przechytrzyć nowe przepisy linii lotniczych Lee zamiast pakować ubrania do walizki czy torby, wszystkie rzeczy założył na siebie i upchnął w kieszeniach, co widać na tym filmiku.

Zobaczcie krok po kroku, sprytny sposób przemycenia odzieży na pokład bez dopłacania za dodatkowy bagaż w wykonaniu naszego bohatera.

"Znalazłem stary płaszcz i zabrałem go do krawców w Tunstall".

"Byli genialni! Musieli się nieźle nagłowić, o co mi chodzi, ale wykonali niesamowitą robotę" - dodaje Lee.

Do specjalnie przygotowanego płaszcza mężczyzna zaczął pakować wszystkie potrzebne ubrania, które nie zmieściły się do dużej walizki.

Tych wszystkich rzeczy było naprawdę sporo, ale dodatkowe kieszenie i schowki w płaszczu pozwoliły mu wszystko skrzętnie ulokować wewnątrz.

Teraz pozostawało już tylko przymierzyć, czy da się założyć taki płaszcz z "wkładką".

Na początku ciężko było przyzwyczaić się do tak nietypowej "podszewki", ale czego się nie robi, żeby przeprowadzić ważny eksperyment...

Ostatecznie Lee założył swój hipsterski płaszcz , zapiął wszystkie guziki i wyglądał prawie normalnie ;)

Ubrany w swój niezwykły płaszcz Lee pojechał na lotnisko w Manchesterze.

"Czułem się jak idiota, ale skoro nikt nie zwrócił mi uwagi, to chyba w porządku. Po co mam płacić krocie za bagaż, skoro lecę tylko na dzień lub dwa?" – wyjaśnił.

Wbrew wcześniejszym obawom Lee w swoim płaszczu nie wzbudził żadnych podejrzeń i bez komplikacji wszedł na pokład samolotu.

Już na pokładzie samolotu ze śmiechem pokazywał, co udało mu się przemycić w zakamarkach płaszcza.

Jak widać plan się powiódł i Lee dotarł do Belfastu wraz ze swoim bezpłatnym, dodatkowym bagażem pod płaszczem.

Niestety Ryanair chyba nie zrozumiał prowokacyjnego działania swego stałego klienta i dość prześmiewczo odniósł się do jego kreatywnego pomysłu.

Dzięki naszemu większemu darmowemu bagażowi rejestrowanemu (o 40%) i tańszej opcji bagażu podręcznego (8 funtów za walizkę do 10 kg), klienci Ryanair mogą zabrać wszystko, czego potrzebują, bez konieczności wsiadania do samolotu wyglądając jak ludzik Michelin lub Joey z "Przyjaciół" - skomentował przewoźnik, dodając, że inni klienci pozytywnie oceniają ich nową politykę bagażową.

Lee postanowił "iść za ciosem" i wystawił na internetowej aukcji swój słynny płaszcz znany Wam już z wiralowego filmiku.

Sprawdźcie, może jeszcze uda Wam się nabyć ów praktyczny strój i idąc za przykładem Lee przechytrzyć nowe przepisy bagażowe Ryanair.

Co sądzicie o pomyśle i prowokacji Lee? Jak oceniać obsługę lotniska, która mimo zaostrzenia polityki bagażowej wpuściła na pokład pasażera z dodatkowym "ładunkiem" pod płaszczem?