Umierają w samotności. Takiego końca świata się nie spodziewali. Hospicjum zamknięte dla odwiedzających

Umierają w samotności. Takiego końca świata się nie spodziewali. Hospicjum zamknięte dla odwiedzających

W związku z zagrożeniem rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa, zamykane są wszystkie miejsca, gdzie ludzie narażeni byliby na zakażenie się groźnym COVID-19. Ograniczono działalność galerii handlowych, restauracji, pubów, klubów, nie mogą odbywać się także żadne zgromadzenia liczące powyżej 50 osób. Zakazy objęły również odwiedziny w szpitalach, a w tym odwiedziny w hospicjach, gdzie osoby umierające pozostawione są same, nie mogąc liczyć na wsparcie rodzin.

Kinga Kwiecień
17.03.2020, 19:29

Rodziny osób przebywających w hospicjach straciły szansę na pożegnanie swoich najbliższych, a niektórym z nich pozostało już niewiele czasu…

Dla każdego koronawirus jest innym końcem świata. Jedni nie mogą iść do pracy, drudzy tracą klientów, trzeci tracą życie towarzyskie, czwarty nie kupi papieru toaletowego, a wiecie co mi się przydarzyło?

Takie pytanie zadała na Facebooku pani Magda Nowakowska, której mama przebywa obecnie w hospicjum.

Dalsza część opublikowanego przez nią posta pozostawia w świadomości obraz prawdziwej tragedii, z której większość z nas mogła nawet nie zdawać sobie sprawy:

To trochę zabawne, bo kiedy myślisz, że jesteś już na samym dnie i gorzej nie będzie to warto pamiętać, że życie Ci szybko pokaże, że może być gorzej… i takim sposobem odwołali nam przepustki, i na oddziale paliatywnym obowiązuje BEZWZGLĘDNY ZAKAZ ODWIEDZIN.

Jeśli jeszcze nie do końca rozumiecie, z czym wiąże się taki zakaz odwiedzin, pani Magda wam to zobrazuje:

Co to oznacza? Że ludzie umierają tam w cierpieniu i samotności. Oddział Paliatywny w Puszczykowie nie ma zbyt dużej obsady personalnej, dlatego każde ręce rodziny były jak zbawienie. Dziś dopiero rozumiem, że mamy ręce związane. Nie brak leczenia, czy udar dawał nam poczucie bezradności. Teraz już wiem, że brak możliwości podania wody, rozmowy, czy po prostu obecności z Mamą w najcięższych chwilach jest prawdziwą bezradnością. To jej ostatnie chwile i wierzcie mi, NIKT nie zasłużył na to, by umierać sam.

Cała sytuacji bardzo wstrząsnęła panią Magdą Nowakowską. W podobny sposób cierpią wszyscy ci, którzy mają kogoś bliskiego w hospicjum. Nie jest to pojedynczy przypadek, a w obecnych czasach zarazy, ludzie umierają w samotności, odcięci od tych, których chcieliby jeszcze choć przez chwilę potrzymać za rękę. Użytkowniczka Facebooka z żalem kontynuuje swoją wypowiedź:

Najłatwiej nadać zakaz odwiedzin, a gdzie możliwości zabezpieczenia chorych? Wejście pod warunkiem jakiś ochronnych skafandrów, testów na obecność wirusa, zamknięcie chociaż jednej osoby z rodziny tam do końca z chorym, możliwości jest wiele, ale jak to uslyszałam „szpital nie jest przygotowany na takie dodatkowe działania, a maszyny, które badają obecność wirusa już są wystarczająco przegrzane”, fajnie, prawda?

Na koniec dodaje jeszcze zatrważające słowa, które nikogo nie pozostawią w obojętności wobec problemu zakazu odwiedzin:

Ale kto by się przejmował osobami, które i tak umrą, prawda? Podczas mojej przepustki jeszcze w ostatnich dniach widziałam wiele noszy z czarnymi workami, ci ludzie umierali sami. Nie spodziewałaś/eś się takich skutków ubocznych wirusa, prawda?

Internauci wyrażają pod jej postem słowa współczucia i dzielą się własnymi doświadczeniami. Pani Sylwia opisała w komentarzu swoje nieszczęście:

Jestem obecnie w tej samej sytuacji... tata powoli odchodzi sam w hospicjum w Poznaniu... znam i rozumiem Twój ból 😭 Najgorsze jest to, że on cały czas na nas czeka… ciągle o nas pyta... choroba, która odbiera mu możliwość racjonalnego myślenia, sprawia, że tata nie rozumie, dlaczego do niego nie przyjeżdżamy... nie rozumie, że jest kwarantanna... jest coraz słabszy, a brak bliskich na pewno nie dodaje mu sił... codziennie tam jeździmy, dzwonimy z nadzieją, że coś się zmieniło i że może pozwolą wejść chociaż na 10 minut, żeby pobyć z tata i potrzymać go za rękę, podać wodę, czy zwyczajnie pobyć razem 😭 Modlę się, żeby nie umarł tam sam bez nas... chyba bym tego nie zniosła 😢

Inna użytkowniczka Facebooka, pani Natalia, pisze:

Nasza babcia tak właśnie dziś odeszła… w samotności… nie mogliśmy być przy niej, kiedy odchodziła… coś okropnego…