Razem z żoną zorganizowali zbiórkę na wakacje w Afryce. Potrzebują 40.000 zł.

Razem z żoną zorganizowali zbiórkę na wakacje w Afryce. Potrzebują 40.000 zł.

Pewni młodzi małżonkowie aktywnie działający na Instagramie, wystosowali do swoich fanów dość nietypową prośbę. Para woli żebrać o wsparcie finansowe na wyjazd do Afryki niż wziąć się za pracę i zarobić na spełnienie swoich zachcianek! Internauci są oburzeni uruchomieniem zbiórki na wakacje małżeństwa, które na co dzień utrzymuje matka chłopaka, pracująca na 2 etaty...

Kamila Mrozek
19.06.2019, 11:39

Influencerzy kochają podróże i marzy im się wspólna, tandemowa wyprawa do Afryki jeszcze w tym roku - od 20 lipca. W tym celu uruchomili w internecie zbiórkę pieniędzy, za które chcą kupować rower i sprzęt turystyczny, jedzenie oraz noclegi. Małżeństwo nie bardzo rozumie, dlaczego followersi wytykają im lenistwo i "żerowanie na własnej rodzinie". Poznajcie tę nietypową parę i przeczytajcie, jak argumentują swoje dość śmiałe oczekiwania wobec internautów...

Catalin Onc i Elena Engelhardt w ostatnim czasie mocno podpadli swoim fanom. "20 lipca ze środka Niemiec ja i Eli chcielibyśmy na tandemie wyruszyć w kierunku Afryki (…) Pieniądze, o które was prosimy przeznaczylibyśmy na rower i sprzęt, jedzenie i nocleg" – czytamy na Instagramie pary @another_beautiful_day_official

Catalin Onc wraz se swoją żoną mieszka w domu swojej mamy, która utrzymuje syna i synową, ponieważ "praca nie jest dla nich dobrym rozwiązaniem".

"Jedni powiedzą, że powinniśmy znaleźć sobie pracę, jak każdy inny, ale kiedy masz taki wpływ na innych ludzi, posiadanie pracy nie jest opcją" – napisało małżeństwo, którego pasją są podróże, modeling i jak widać w przypadku Catalina, również multum tatuaży.

Catalin Onc i jego żona Elena Engelhardt są Niemcami. Para była już między innymi w Indonezji, zwiedziła Włochy, Francję i Nową Zelandię, a także Australię.

Tego lata w lipcu młodzi planują jazdę na rowerze tandemowym z Niemiec do Afryki, ale do tego potrzebują ponad 40 tysięcy złotych.

Aby zdobyć forsę na wymarzony wyjazd, para założyła internetową zbiórkę GoFundMe pod swoim Instagramem i poprosiła 34 000 swoich fanów o wpłaty na ten cel.

Małżeństwo wyjaśnia, że nie mają stałej, pełnoetatowej pracy, dlatego mama Catalina wspiera ich finansowo, dając także pieniądze na liczne podróże.

Wielu fanów pary nie kryje oburzenia ich prośbą. "Jak można żebrać o wyjazdy na luksusowe wakacje, gdy samemu żyje się na koszt matki harującej na 2 etatach?" - pytają.

"Twoja mama pracuje za dwóch, żeby zapłacić za Twoją podróż, nie sądzisz, że to wpływa na jej zdrowie psychiczne? To smutne, że to nie jest tylko żart, że Twoje poczucie własnej wartości jest śmieszne" - atakuje mężczyznę jeden z internautów.

Para twierdzi, że zbiera pieniądze na ważny cel - ich wyjazd miałby na celu uświadamiać ludzi na temat problemów zdrowia psychicznego.

Małżeństwo uważa, że nie nadają się do większości prac zarobkowych i podjęcie stałego zatrudnienia byłoby dla nich "szkodliwe"...

Na Instagramie pary znajdziecie wiele pięknych fotografii. Widać, że para naprawdę się kocha i jej pasją są wyszukane stylizacje oraz luksusowe wyjazdy zagraniczne.

Czy tych dwoje młodych ludzi nie rozumie, że są ciężarem dla rodziny i powinni sami zadbać o swoje finanse?

Para wydaje się symaptyczna, ale ich podejście do życia wydaje się bardzo infantylne.

Mężczyzna nie widzi niczego złego w tym, że jego mama tyle pracuje i jeszcze pomaga w finansowaniu dalekich podróży. Twierdzi, że matka robi to z własnej woli, a wykorzystywanie przez nich swojej popularności w sieci do zbierania funduszy na wyjazd to dobry pomysł na realizację marzeń...

Jak dotąd na zbiórkę "Tandemem do Afryki" pieniędze wpłaciło 19 osób. Para przez 10 dni uzbierała nieco ponad 1000 zł z potrzebnych na podróż marzeń 40000 zł.

Myślicie, że spełnią swoje marzenie i mimo licznych kontrowersji dostaną od nieznajomych kasę na wyjazd do Afryki?

Czy to młode małżeństwo powinno zbierać pieniądze na wyjazd w taki sposób?

Zdarza Wam się wpłacać jakieś datki na internetowe zbiórki? Jeśli tak, czy pomagacie osobom takim, jak ta para, czy skupiacie się raczej na ludziach niepełnosprawnych i ciężko chorych np. na nowotowory?