„Zbędne i Wręcz Idiotyczne” - PKP Daje Porady Jak Postępować Z Dziećmi Uprzykrzającymi Podróż

„Zbędne i Wręcz Idiotyczne” - PKP Daje Porady Jak Postępować Z Dziećmi Uprzykrzającymi Podróż

Największy polski operator kolejowy, czyli spółka PKP Intercity, postanowiła stworzyć poradnik dla rodziców podróżujących z dziećmi. Porady wzbudziły dość dużo kontrowersji. Jedna z artystek postanowiła podzielić się tym, co myśli na ich temat. Kobieta nie zostawiła suchej nitki na autorach poradnika!

Mateusz Ochocki
7.11.2018, 22:13

Dzieci w komunikacji miejskiej to temat, który od zawsze budził wiele emocji. Któż z nas nigdy nie miał okazji podróżować w ich towarzystwie. Głośne krzyki, płacz czy kręcenie się i zaczepianie pasażerów – to tylko nieliczne problemy, jakie sprawiają najmłodsi uczestnicy podróży.

Receptę na nie postanowiła znaleźć spółka PKP Intercity, która opublikowała specjalny poradnik „Rodzinne podróże małe i duże”. W środku, można znaleźć porady dla rodziców, które zostały opracowane wspólnie z psycholog dziecięcym.

Poradnik opublikowany przez PKP Intercity zawiera wskazówki dotyczące wspólnego podróżowania pociągiem z dziećmi. Można go pobrać na oficjalnej stronie PKP lub zapoznać się z nim podczas podróży, ponieważ wyświetlany jest na ekranach w pociągach.

Dzieci uprzykrzające podróż innym pasażerom od lat budzą wiele kontrowersji.

Jednym z najbardziej prominentnych głosów krytyki, jest wypowiedź Natalii Fiedorczuk-Cieślak, która skomentowała sprawę publikując swoją opinie na Facebooku:

"Rady zbędne i wręcz idiotyczne" – piszę autorka.

Natalia Fiedorczuk-Cieślak zabrała głos na temat poradnika PKP Intercity.

Natalia Fiedorczuk-Cieślak to polska piosenkarka, instrumentalistka i autorka piosenek. W swojej karierze solowej występuję pod nazwą Nathalie and The Loners. W listopadzie 2016 wydała powieść „Jak pokochać centra handlowe?”, która została nagrodzona Paszportem „Polityki” w kategorii literatura. W maju światło dzienne ujrzała jej kolejna powieść pt. „Ulga”.

PKP opublikowało poradnik „Rodzinne podróże małe i duże”.

Jednym z bardziej kontrowersyjnych punktów poradnika jest zapis, który mówi:

Chrońmy współpasażerów od niepożądanych zapędów towarzyskich naszych dzieci. Pamiętajmy – niektórzy z pasażerów nie muszą być zainteresowani pogawędkami lub zabawą z małymi towarzyszami podróży.

Artystce zdecydowanie nie przypadło to do gustu. Tak skomentowała ten zapis na Face-booku:

Nie że mam chronić dziecko pod opieką podczas długiej podróży, mam jeszcze chronić współpasażerów, bo mogą w obecności mówiącego bachora czuć się niekomfortowo. Uderzyła mnie myśl, ze w społecznym lustrze rodzicielstwo ma być przede wszystkim nieustawaniem w wysiłkach, aby inni nie poczuli się niekomfortowo.

Ten punkt poradnika PKP został najmocniej skrytykowany przez artystkę.

Dalej autorka krytykuje sposób, w jaki rodzice traktują swoje dzieci – zamiast budować z nimi pozytywne relacje, to traktują je jak jednostki pozbawione własnego rozumu:

O dzieciach i do dzieci mówi się w trzeciej osobie (do rodzica), w dodatku protekcjonalnie i jak do jednostki po lobotomii.

Autorce żal jest patrzeć na sposób, w jaki rodzice wychowują swoje dzieci. Chodzi tu o podejście do tego procesu poprzez wydawanie poleceń, zamiast budowania relacji z dzieckiem jak z człowiekiem, czyli istotą rozumną:

[...] często te rodzicielskie wysiłki w dbaniu o komfort innych nie obejmują własnego dziecka. Mam rozpieszczać potrzeby pasażera, uprzedzać jego dyskomfort i jednocześnie budować swoje ego jako skutecznego rodzica; zaś mam musztrować w posłuszeństwie czterolatka, kompletnie ignorując jego potrzeby.

Artystka krytykuje społeczny ideał "niewidzialnego dziecka".

Artystka zdecydowanie krytykuje społeczny ideał dziecka, utożsamiający je z podmiotem który siedzi cicho, nie dając znać o swoim istnieniu:

Po obu stronach tej barykady dziecko z żywego człowieka zamienia się w ideę, dematerializuje, znika. Dokonujemy symbolicznego wymazania dziecka jako potencjalnego podmiotu, i to "niewidzialne", "grzeczne" dziecko jest społecznym ideałem. Dziecko, którego nie ma, dziecko, które nie istnieje.

Tak Natalia Fiedorczuk-Cieślak kończy swoją wypowiedź:

To wszystko jest strasznie smutne i tak naprawdę to żal mi wszystkich dzieci - tych dzisiaj uciszanych w pendolino, i tych siedzących w środku ludzi dorosłych. Dlatego nie róbmy sobie w komentach używania po madkach i zimnych bezdzietnych, tylko uśmiechnijmy do dziecka, które spotkamy dzisiaj, czy tam jutro. Albo o zgrozo - powiedzmy coś do niego. Miłego. Jak do człowieka.

Artystka zamieściła swój wpis na Facebooku.

Wpis wzbudził skrajnie różne opinie.

Poniżej możecie poznać pełną listę porad:

  1. Zaplanujmy podróż z wyprzedzeniem i kupmy bilet z miejscówką. Jeżeli nie będzie już wolnych miejsc w pociągu, wybierzmy inny skład. Pamiętajmy, że dla rodzin przeznaczone są specjalne miejsca, aby mama, tata i dzieci mogli podróżować razem.
  2. Podróż z dzieckiem wymaga przemyślanej logistyki! Przygotujmy listę rzeczy, które koniecznie musimy zabrać, np. smoczek, butelkę z piciem czy ulubioną przytulankę. Warto również tak spakować bagaż, aby akcesoria potrzebne w pociągu były łatwo dostępne.
  3. Wszystkie potrzebne dziecku w podróży przedmioty spakujmy do oddzielnej walizeczki lub plecaczka. Można na nich umieszczać naklejki lub breloczki z odwiedzanych miast, dokumentując poczynania Małego Odkrywcy.
  4. W walizeczce dziecka mogą znaleźć się (zależnie od wieku i upodobań pociechy): książeczki, kartki do rysowania, kredki, kolorowanki, niewielkie zabawki, małe turystyczne wersje gier, np. planszowych, odtwarzacz muzyki i audiobooków. Zadbajmy, aby dziecko nie nudziło się podczas przejazdu.
  5. W podróży sprawdzają się zabawki z większymi elementami albo z magnesami – układanki czy gry z metalową podstawką pozwolą koncentrować się na zabawie, a nie na ciągłym szukaniu spadających czy zagubionych części.
  6. W trosce o współpasażerów (i siebie!) głośne zabawki zostawmy w domu. Jeżeli chcemy dziecku puścić bajkę na telefonie, tablecie czy laptopie to nie zapomnijmy słuchawek dla pociechy.
  7. Nawet w krótkiej podróży u dzieci odzywają się wilcze apetyty. Bądźmy na to przygotowani. W zestawie z kanapkami czy innymi przekąskami niezbędna jest woda i paczka wilgotnych chusteczek.
  8. Podczas przejazdu z niemowlakiem możemy skorzystać z przewijaków znajdujących się w specjalnych toaletach. Podróżując z dzieckiem mamy możliwość nieodpłatnie zabrać na pokład wózek pod warunkiem, że jest złożony.
  9. Atrakcją dla małego dziecka będzie poznawanie pociągu. Niemowlakowi zapewne nie będzie potrzeba wiele, żeby wzbudzić jego ciekawość, natomiast kilkulatka możemy zaprosić do wagonu gastronomicznego lub innej części składu czy opowiedzieć o pracy konduktora.
  10. Nie pozwalajmy dzieciom na brudzenie czy niszczenie wyposażenia pociągu. Nawet najbardziej kochane rączki – całe w czekoladzie – nie mogą być wycierane o fotele czy zasłonki.
  11. W pociągu spędzimy kilka godzin na rozmowach i zabawach z dzieckiem. To może być bardzo przyjemny czas – możemy opowiedzieć maluchowi o tym, jak my kiedyś podróżowaliśmy i przybliżyć mu rodzinne anegdoty, albo porozmawiać o ciekawostkach dotyczących mijanych miejscowości.
  12. Chrońmy współpasażerów od niepożądanych zapędów towarzyskich naszych dzieci. Pamiętajmy – niektórzy z pasażerów nie muszą być zainteresowani pogawędkami lub zabawą z małymi towarzyszami podróży.

A czy Was irytują wrzeszczące dzieci w pociągach? Co sądzicie o opinii artystki?