Łódź: zrobiła sobie plażę w centrum miasta, bo miała dość przedłużających się remontów.

Łódź: zrobiła sobie plażę w centrum miasta, bo miała dość przedłużających się remontów.

Przedłużające się remonty dróg dają się we znaki mieszkańcom wielu polskich miast. Jak sobie z tym radzić? Czy w tej absurdalnej sytuacji można znaleźć jakieś plusy? Poznajcie właścicielkę jednego z łódzkich lokali gastronomicznych, która w oryginalny sposób zakpiła sobie z opieszałości drogowców.

Kamila Mrozek
18.09.2019, 10:08

Remonty już od dłuższego czasu wpisały się w krajobraz współczesnej Łodzi, wiadomo, że są potrzebne, ale czemu się tak "ślimaczą"?

Ślamazarne tempo pracy sprawia, iż wiele łódzkich jest rozkopanych, co znacznie utrudnia funkcjonowanie sklepów i zmniejsza przychody okolicznych przedsiębiorców. Wśród nich jest 27-letnia Sandra Ruta znana z...gofrowni i różowego flaminga.

Sandra Ruta to przedsiębiorcza studentka, która niedawno spełniła swoje marzenia i od marca 2019 r. prowadzi przy ul. Nawrot 15 w Łodzi sympatyczny lokal "Let's gofry".

Sandra od jakiegoś czasu stała się bardzo popularna w sieci - a to za sprawą swoich spontanicznych akcji a'la performance, w których naśmiewa się z otaczającej ją rzeczywistości i przy okazji daje wiele do myślenia zarządzającym miastem Łódź...

W mediach społecznościowych Sandra Ruta udziela się bardzo chętnie, także jako właścicielka drugiego lokalu gastronomicznego "Lodziarenka".

W lokalu przy ul. Nawrot 15 w Łodzi Sandra serwuje różnego rodzaju gofry - zarówno te słodkie, jak i wytrawne, a nawet przygotowywane specjalnie z myślą o wegetarianach.

Jeśli zajrzycie na profile społecznościowe Sandry i jej gastronomicznych interesów, przekonacie się, że ta młoda dziewczyna wkłada dużo serca i inwencji twórczej w prowadzenie oraz promowanie tego, czym zajmuje się zawodowo.

Pierwotnie remont ulicy Nawrot w Łodzi miał się zakończyć pod koniec 2018 roku, ale trwa praktycznie do dzisiaj. Na szczęście właścicielka "Let's gofry" się nie załamała i nawet majową katastrofę remontową potrafiła obrócić w żart na Facebooku lokalu...

© Facebook/Let's gofry

O Sandrze Rucie i jej oryginalnych protestach zrobiło się głośno właśnie w maju tego roku, kiedy po ulewnych deszczach przed wejściem do jej gofrowni zrobiło się ogromne bajoro, którego nikt nie usuwał przez kilkanaście dni!!!

© lodz.wyborcza.pl

Wtedy dziewczyna poirytowana całą sytuacją, założyła kostium kąpielowy i wskoczyła na dmuchanego różowego flaminga, by...popluskać się w powstałej przed jej lokalem sadzawce. Fotka zdobyła serce internautów, co potwierdza ilość jej udostępnień. Ale to nie koniec pomysłowości Sandry...

Początkowo wydawało się, że działania Sandry nie przyspieszyły końca remontu ul. Nawrot, ale z pewnością zaowocowały czterokrotnym wzrostem zainteresowania jej postacią i lokalem "Let's gofry".

Wreszcie absurdalna sytuacja na ulicy Nawrot zaczęła się zmienić i Sandra mogła zacząć mieć nadzieję, że jej akcje przyniosły jakiś rezultat...

Hej Wariaciki! 😂 Chciałam Wam bardzo podziękować za hałas jaki zrobiliście pod wczorajszym postem, bo mamy już pierwsze pozytywne efekty! Dzisiaj rano została wypompowana woda sprzed lokalu, a na budowie od rana wrzawa 🤩 Dzięki również za wszystkie słowa wsparcia i propsy - podbudowaliście mnie bardziej niż robotnicy Łódź ❤️ Tymczasem zapraszam na gofery i selfie z flamingiem, a o 18.30 przed telewizory na wiadomości w TVP Łódź 💪

Aby zakpić z przedłużających się remontów, dziewczyna wykonała także zjazd na tyrolce przymocowanej do liny rozwieszonej nad rozkopaną ulicą. "Poczucie humoru mam wrodzone, a to co widzę przed lokalem tylko karze mi z niego korzystać" - stwierdziła restauratorka.

W lipcu br. dziewczyna poszła jeszcze o krok dalej i postanowiła wraz z koleżanką zagrać w "remontową siatkówkę" - wykorzystując do tego celu metalową siatkę ustawioną na drodze przez robotników

Zawsze trzeba widzieć pozytywy 😁 Wspaniałego weekendu, a jeśli zgłodniejecie, to wiecie gdzie nas znaleźć 😎

Sandra Ruta przyznaje, że jest zaskoczona popularnością swoich akcji. Odbiór społeczny tego, co zrobiła przekroczył jej najśmielsze oczekiwania. Dziewczyna nie wyklucza podobnych działań, zapowiada, że będą jeszcze bardziej kontrowersyjne np. różowego flaminga zastąpi tęczowym jednorożcem...

Trzeba przyznać, że Sandra ma świetne poczucie humoru i dystans do siebie, a przy tym nawet trudną sytuację potrafi wykorzystać do celów marketingowych.

No cóż kochani... Ostatnia szansa, żeby zjeść gofera w tak charakterystycznych warunkach! 😂 Radośnie donosimy, że powoli remont dobiega końca! Dzisiaj panowie wylewają już asfalt, co oznacza, że lada dzień (albo miesiąc 😂) Nawrot będzie najpiękniejsza 🤩 My oczywiście cały weekend pracujemy i mamy nadzieję, że licznie nas odwiedzicie!

Trzymamy kciuki za młodą restauratorkę, która śmiało podąża za marzeniami i potrafi zakpić z ślamazarności robotników.

Kiedy zaczęła się moja przygoda z goferownią wszyscy mówili, że sobie sama nie poradzę, że nie ogarnę tego remontu, nie zrobię stolarki itd. I wiecie co? Mieli rację 😂 Dlatego bardzo dziękuję wszystkim, którzy tak bardzo mi pomogli w tym, żebym w Dzień Kobiet była najszczesliwszą i najbardziej spełnioną dziewczyną na świecie 🤩 Dziękuję za motywację, za pomoc w remoncie, poświęcony czas, Wasze zaangażowanie, za hałas w internecie, za każdą uwagę, rozmowę, radę.

Pamiątkowe zdjęcia ze swoich akcji Sandra opatrzyła komentarzem "Śmiej się z sytuacji, których nie możesz zmienić". Nie przypomina Wam to trochę komedii Barei?

Co sądzicie o podobnych "remontowych" akcjach przedsiębiorców?

Czy jest jakiś sposób, by remonty polskich miast nie odbijały się negatywnie na życiu ich mieszkańców i działających w nich firmac?